IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Holsztyna

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 12:02 am

- I tobie się chciało szarlotkę robić? Zadziwiasz mnie. – powiedziała w pełni zachwycona patrząc na ciasto. – A jabłka masz swoje? – spytała zaciekawiona, odgarniając włosy.
Spojrzała na niego uważnie. Wyglądał jak jakaś piwonia, albo strasznie dojrzała wiśnia. Nadal nie wiedziała o co mu chodzi.
- Mówiłam, że masz zdjąć koszulkę. – podpowiedziała mu uprzejmie, mając nadzieję, że jednak to zrobi. Nie wiedziała do końca dlaczego jej aż tak na tym zależało. Po prostu chciała dowodu, że ten mały Aleksio zniknął i pojawił się całkiem nowy Alexander.
Cierpliwie czekała na jakiekolwiek wyjaśnienia. Niedomówienia są złe. Wprawiają ludzi w niedobry nastrój.
- Zacznij od początku. – rzekła spokojnie, kładąc swoją dłoń na ręce Holsztyna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 12:21 am

- Moje.. i nie.. błagam nie karz mi tego robić- z rezygnacją i prosząco spojrzał na Lou. Okropnie nie chciał tego robić, to było strasznie niezręczne.
- Jak od początku..?- spojrzał na rękę siostry która spoczywała na jego- ... Jakby tu zacząć- wziął głęboki oddech aby mieć choć chwilę na poukładanie wszystkiego- Nie miałem nigdy zamiaru cię martwić ani smucić, ani tworzyć niezręcznych sytuacji ale jak już zaczęliśmy... To jakoś było od momentu w którym zostaliśmy rozdzieleni, gdy byłaś u Danii, gdy się przeprowadziłaś. Ciągle myślałem o naszej rozłące, o tobie... wiedziałem ze jesteś szczęśliwa, nie chciałem dodawać zbędnych problemów i zachować to dla siebie- ujął jej rękę. Serce waliło mu jak dzwon... ale nie ma odwrotu- .... Kocham Cię.. mocniej jak siostrę, przyjaciółkę, znajomą, jak kogokolwiek. Wiem że moge ci ufać zawsze i wszędzie, ale nie chcę cię stracić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 1:08 am

Zmarszczyła tylko brwi dając mu czas i nie przerywając jego monologu. Podczas słuchania tego wszystkiego robiła się coraz bardziej blada. Nie wierzyła w ogóle w jego żadne słowa. To było po prostu niemożliwe, nierealne i jakieś… NIERZECZYWISTE! Przecież ona tyle razy z nim spała w jednym łóżku… Te kłótnie, kto zajmuje jaką połowę posłania… Niewidzialne bariery, jakie budowała i ustanawiała w ciągu tych wszystkich lat. Ona teraz tak po prostu zostały zburzone, przez ten zbitek słów, które usłyszała. Miała ochotę… zemdleć. Ale to by było dwuznaczne. Więc siedziała skamieniała, próbując powiedzieć coś co rozwieje tę sytuację.
Nie miała żadnego pomysłu. Dodatkowo Alexander był taki czerwony… I ta dłoń… To za dużo jak na jeden dzień. Uderzyła głową w stół, próbując się uspokoić.
- Ale jak to? Przecież to niemożliwe… - wyszeptała cicho, jąkając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 1:19 am

Zabrał rękę i tylko spojrzał na siostrę marszcząc brwi
- Uważaj bo sobie głowe obijesz- musiał to powiedziec. Jego siostra tak łupnęła, że słychać było echo dochodzące ze środka jej głowy. Cud że była cała. - Spodziewałem się raczej takiej reakcji.... ale nie tego że trzaśniesz głową o stół- mimowolnie się uśmiechnął , po chwili jednak powstrzymał napływający zaciesz, próbując zachować powagę.
- ..Ehh przepraszam. No i wszystko skiepściłem...- spojrzał w okno, było dosyć jasno jak na późny wieczór - Nie zaprzątaj sobie tym głowy, nie chce żeby to w jakikolwiek sposób zepsuło nasze relacje, a jeżeli to ma je zepsuć, chciałbym żeby poszło w zapomnienie, choć wątpie żeby było to łatwe..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 1:35 am

Ten stolik był tak przyjemnie chłodny, od razu uśmierzył ból głowy po tym jak tak w niego pieszczotliwie i delikatnie uderzyła. Miała tylko nadzieję, że krew nie będzie jej leciała. Jeszcze tego tylko brakowało!
- Nie , nic mi nie jest, wszystko gra. – zadeklarowała szybko, podnosząc głowę. Nie wiedziała do końca co powinna zrobić. – A jak miałam zareagować?
Powoli podniosła się z krzesła i jeszcze bardziej lub mniej zdecydowanym ruchem usiadła bratu na kolanach i wtuliła się w niego mocno. Nie wiedziała co powiedzieć, musiała to po prostu przemyśleć.
- Nic się nie stało, jakoś sobie z tym poradzimy. – odparła cichutko, opierając brodę o jego ramię. Ta pozycja wydawała jej się wygodna. No i chyba Alexander czuł pewien komfort, że Lou nie widziała jego twarzy. – Nie zapomnę o tym. Nigdy. Nie potrafiłabym zrobić coś tak okrutnego. Nic nie zepsuje tego co nas łączy, nie ważne co się stanie… - rzekła smutno, nie wiedząc kompletnie co robić. – Gdybyś tylko powiedział mi to wcześniej… - dodała o wiele cichszym i bardziej udręczonym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 1:55 am

Zaskoczyło go zachowanie jego siostry, jednak nie miał zamiaru jej odtrącić. Przeciwnie, najpierw jej słowa spowodowały, że kamień spadł mu z serca. Nie chciał, aby najbliższa jemu sercu osoba odwróciła się od niego. To był ten wielki plus Lou, nie odwróciła się od niego mimo wszystko. Nie zrozumiał jednak co miała na myśli na końcu
- Jak to... wcześniej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 2:01 am

Wtuliła się w niego mocniej. Nie wiedziała co powinna zrobić, aby nie zranić go jeszcze bardziej. A teraz pocieszanie jego, a może nawet siebie dawało jej jakiś dziwny sposób. Po porostu kochała go. Nie wiedziała czy w takim samym sensie jak on ją. Ale… Coś ich łączyło, do tego to co ona czuła do niego w przeszłości… Szkoda, że to się tak potoczyło. Chciała go pocałować, poznać smak jego ust, ale coś ją powstrzymywało. Nadal nie mogła zrozumieć co to takiego.
- Bo ja kiedyś… Bo ja kiedyś cię kochałam. – wyznała szczerze, chowając swoją twarz w koszuli Alexandra. Nie potrafiła mu spojrzeć w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 2:11 am

To mogło w ogóle być możliwe? Że ona ...jego. To na pewno mogło być tylko kiedyś, w końcu potem ona była u Danii i wszystko się zmieniło. Mimo to Alex miał tą głupią nadzieje, zastanawiał się nad tym co może jeszcze zrobić... no dużo zrobić nie mógł. Przytulił ją do siebie i zamknął oczy. Wyznanie musiało ją sporo kosztować, w końcu gdy on wyznawał jej swoje uczucia, ledwo mógł powiedzieć cokolwiek. Coś go strasznie ukuło i chyba była to lekka zazdrość, zmieszana z obwinianiem się. Nie zauważył tego, pozwolił jej odejść do Danii... Przytulił ją mocniej do siebie i zacisnął powieki. Nie potrafił w tym momencie nic powiedzieć, wystarczyło mu że była tutaj, w jego objęciach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 2:20 am

Cisza. Powoli wpędzała ją ona w depresję albo szaleństwo. W ogóle chciała po prostu spróbować jak to jest poczuć się kochaną. Dawno nie miała okazji do takiego czegoś, bo wszystko co ją otaczało było niewypałem. Związek z Prusami to jakiś kompletny niewypał, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć, bo nic innego z tego nie wyjdzie, a co się okazało Gilbert jest nawet fajnym kumplem do przekomarzania się. Nadawał się do tego idealnie.
Wpadła na pomysł. Chciała tego spróbować, póki jeszcze miała resztę odwagi, aby oto spytać:
- Alexander… Mogę cię o coś poprosić? – uniosła głowę tak, że stykali się nosami, Mogła teraz spokojnie patrzeć mu głęboko w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 2:27 am

Podniósł szybko powieki gdy tylko usłyszał głos Lou. Zaskoczony patrzył teraz prosto w oczy Szlezwik. Miała piękny kolor oczu, oryginalny na pewno i zarazem jakby hipnotyzujący? W pozytywnym sensie. Była strasznie blisko, granica z pewnością została przekroczona, Alex jednak starał się skupić na tym co mówiła, było to jednak niezwykle trudne
- O co chcesz mnie poprosić?..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 2:33 am

Lubiła ten odcień zieleni, jaki miały oczy Holsztyna. Był taki pozytywny i wyrazisty, pokochanie takiego czegoś wydawało się strasznie łatwe. Gdy człowiek przyzwyczaja się do takie myślenia nie zwraca już potem na to wszystko uwagi. Takie rzeczy czy myśli stają się porządkiem dziennym i już nic nie jest wstanie ich popsuć.
Wzięła głęboki oddech, nadal nie wiedziała czy dobrze robi, jednak dobrze zdawała sobie o tym sprawę, że to może byś trochę samolubne i egoistyczne z jej strony, ale nic już na to nie poradzi. Jeśli powiedziało się ‘a’ to trzeba powiedzieć i też ‘b’.
- Pocałuj mnie. – powiedziała cicho w jego usta. – Pokaż jak bardzo mnie kochasz i jak ci zależy na mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 2:46 am

Serce podskoczyło mu gwałtownie a jego oczy na chwilę tylko zaskoczone spoglądały przed siebie. Znał Lou od wieków, wiedział że potrafi powiedzieć coś niewyobrażalnego, wstydliwego, jakiekolwiek by nie było, byleby zaspokoić swoją ciekawość. Stare ale strasznie skuteczne. Zależało mu na niej jak na nikim innym. Od zawsze tylko ona była bliska jego sercu, a teraz była mu najbliższa w świecie. Zbliżył się do niej i pocałował ją. To było wspaniałe uczucie, coś czego nigdy nie przeżył. Jej usta były słodkie i delikatne, w głowie lekko mu zawirowało, a na twarzy wyskoczyły zgubione rumieńce. Było idealnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 2:59 am

Zadrżała, gdy poczuła jego wargi na swoich. Doskonale wiedziała, że jest w tych sprawach niedoświadczony, może dlatego zareagowała aż tak impulsywnie. Nie chciała przejmować kontroli, wolała dać mu czas na naukę. Jednak sam nieśmiały pocałunek, który pokazał jej jak bardzo on ją kocha, po prostu zmiękczył ją. Nic innego nie była już wstanie zrobić, Przegrała tę walkę, choć do końca nie wiedziała o co walczyła. Czy o własne szczęście, czy o fakt, że nic nie czuje do Alexandra, wynik? Żaden. Nie dowiedziała się niczego. Chociaż… Chciała, pokazać mu coś innego. Ale wolała się z tym wstrzymać, pocałunek z języczkiem, byłby pewnie dla niego za bardzo… nowy. A tak to mogła spojrzeć na jego urocze rumieńce. Nie chciała przerywać pocałunku, jednak zrobiła to, gdy zabrakło jej powietrza. Tak po prostu odsunęła się, wtulając się w jego szyję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 3:15 am

Przytulił ją i marszczył brwi. Czy to było w porządku? On wiedział czego chciał, ale Lou niekoniecznie musiała. Mogła być teraz rozbita i niezdecydowana, co nie poprawiło mu humoru. Nie mógł podjąć za niej decyzji, jej serce należało do niej i ona zdecyduje komu je powierzy, lub nie, w kim się zakocha a w kim nie. On od zawsze był z nią jak rodzina co znacznie zmniejszało jego szanse. Ale dobrze było tak jak teraz... choć zmiana jaka mogła nastąpić, negatywna, martwiła go i nie dawała mu spokoju. Obejmując ciągle Lou, zauważył że szklą mu się oczy. Nie... nie może pokazać że martwi go to co nastąpi... co nastąpi to nastąpi, on nie ma prawa bawić się jej uczuciami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 3:26 am

Milczała. Wolała zebrać się jakoś w sobie, aby nie popełnić żadnego błędu. Jeśli zrobi coś źle zrani nie tylko siebie, ale też Alexandra. Teraz musi to i tak wszystko przemyśleć. A od siedzenia na kolanach Holsztyna zdrętwiała jej dupa. Powoli odkleiła się od niego i stanęła na własnych nogach. Pochyliła się, chcąc zobaczyć jak się on trzyma, gdy zobaczyła łzy w jego oczach. Już to zrobiła, zraniła go, a tak tego nie chciała.
Tak po prostu pogłaskała go po głowie, próbując jakoś przytulić, co do łatwych zadań nie należało.
- Hej, Młody, nie płaczemy. – powiedziała spokojnie. – No weź bo mi ciasto wystygnie. Już przestajemy płakać i wracamy do posiłku, bo zgłodniałam. – zachęciła z uśmiechem, zachowując się tak jak zwykle. Będzie czas to o tym pomyśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 3:37 am

- Heh przepraszam - otarł pośpiesznie łzy głupoty i uśmiechnął się z rezygnacją do Szlezwik- Mam nadzieje że jeszcze nie wystygło, chociaż cała reszta na pewno jest najwyżej letnia. W dodatku zobacz która godzina.....- Spojrzał na zegarek który z bólem wskazywał, że jest późno. Nałożył siostrze porcję a sam schował głowę miedzy ręce i zaczął coś mruczeć pod nosem
- Reeety vndkfnvrknvrkbnrknb jkvnrbjn- nie dało się usłyszeć nic innego, zresztą po chwili sam Alex zaczął coś szeptać bez jakiegokolwiek zrozumienia. Był zmęczony, mimo że pospał chwilę po południu, nie znaczy że poprzednia noc była wypoczynkiem, bo spał góra 2 godziny. Po chwili jednak podniósł się i wyjrzał przez okno. Śnieg sypał gęstymi grudami co spowodowało raźny uśmiech na twarzy Holsztyna. Lubił zimę, zwłaszcza ośnieżoną, była taka rodzinna, ciepła i spokojna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 3:55 am

Spokojnie zajęła swoje wcześniejsze miejsce i wróciła do jedzenia. Jedzenie może i było letnie, jednak nie straciło swojego smaku, dlatego przed pewien czas siedziała cicho.
- Godzina? – spojrzała spokojnie na zegarek. – Jak dla mnie to jeszcze wczesna.
Obserwowała w spokoju brata, który zachowywał się co najmniej dziwnie, ale cóż na to poradzić? Dodatkowo to co tam mruczał pod nosem zaczęło ją intrygować. Jednak stwierdziła, że nie chce jej się nic mówić. Woli poczekać na lepszą okazję. Jej spojrzenie powędrowało na okno i skrzywiła się automatycznie. Śnieg… Pokręcą jej się włosy, to jest pewne. Nie lubiła jakoś tego, bo było za zimno, za mokro i można zawsze oberwać w twarz śnieżką, co wcale nie było fajne.
- Alexander? Ty zmywasz gary, co nie? – upewniła się kończąc kawałek szarlotki. Wolała mentalnie się przygotować na wszelki wypadek. Nigdy nie wiadomo co mu strzeli do głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 4:02 am

Spojrzał na nią i westchnął, ale nadal się uśmiechał
- No, to jest raczej oczywiste. W końcu mimo wszystko jesteś moim gościem i musisz odpocząć- spojrzał na zlew zastawiony na nowo naczyniami. Niech te kruche przedmioty nie myślą że zostawi je do rana. Spojrzał potem na Lou i automatycznie się zaśmiał. No tak, ta dziewczyna miała hopla na punkcie swojego wyglądu. Ale musiał przyznać, jak jej włosy złapią wilgoci wygląda co najmniej śmiesznie
- No - podniósł się- Zatem pozwolisz że ja posprzątam, ty jesteś wolna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 4:10 am

- Tak, kocham nie musieć zmywać garów, bo to jest strasznie wkurzające, no i czasami zdarza mi się coś stłuc, dlatego nie używam porcelany… Rozpaczałabym, gdybym coś stłukła, - powiedziała wesoło, siadając wygodnie na krześle. Stwierdziła, że woli poczekać aż brat skończy. A potem zaczną się kłócić, kto po której stronie śpi łóżka. Normalka.
Uwolniła swoje włosy od szpilek, pozwalając im opaść na jej ramiona. Będzie musiała koniecznie je przeczesać, bo jeszcze zrobią jej się jakieś kołtuny i byłaby z tego powodu tragedia albo znacznie coś gorszego. Czasami zastanawiała się czy nie ściąć ich sobie jakoś. Włosy sięgające za tyłek były trochę wkurzające, ale jeśli je skróci, to później będzie rozpaczała całymi dniami, że zrobiła sobie krzywdę.
- Wolność! To jest to… Braciszku, nie uważasz, że powinnam ściąć włosy? – spytała jak gdyby nigdy nic, przeglądając gazetę, leżącą niedaleko niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 4:17 am

-... Co proszę?- Oderwał się od pracy i spojrzał na siostrę. NO NIE! Gdy rozpuściła włosy wyglądała jeszcze piękniej.Czy ona nie zdaje sobie sprawy co on musi teraz przeżywać? To krzyczało jego wnętrze, na zewnątrz natomiast, Alex tylko przechylił głowę, po czym podszedł do siostry i ujął kosmyk włosów- Dlaczego miałabyś ja ściąć? Moga denerwować, ale są mocne i bardzo ładne- uśmiechnął się - Nie powinnaś ich ścinać bo tylko będziesz żałować- Powrócił do pracy, niedługo mu zajęło aby skończyć również całą resztę. Lou cały czas na niego czekała. Chyba nie była aż tak zmęczona jak sądził.
- Skończyłem- odstawił ostatni talerz- No to teraz pora spać, chyba że znowu bedziemy gadać- Puścił panią przodem i ruszył za nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 4:29 am

Louise nigdy nie zdawała sobie sprawy, że ładniej wygląda w rozpuszczonych włosach niż związanych, jednak nigdy nie zwracała na to uwagi, dlatego, gdyby ktoś jej to powiedział wzruszyłaby tylko ramionami i powiedziała, że nie jest jej za wygodnie chodzić z czymś co sięga jej do tyłka. Bo to tylko wkurza człowieka jak gdzieś idzie.
- Wiem, żebym żałowała tego co zrobiłam, nie po to tyle lat je zapuszczałam i uciekałam przed nożyczkami, gdy ktoś chciał mi je ściąć, aby teraz zrobić coś tak samobójczego. Nie jestem głupia, nie pozbędę się tak łatwo tych blond kłaków. – rzekła pogodnie nawijając jeden z włosów na palec. To był jej ruch, gdy denerwowała się albo po prostu gdy czekała na coś.
Powoli wstała z krzesła i przeciągnęła się nieco zmęczona. Chyba padnie od razu jak tylko położy się do łóżka, bo nic innego nie przychodziło jej do głosy. Podziękowała, gdy Alexander przepuścił ją w drzwiach, automatycznie skierowała się do jego pokoju, pytając się jeszcze:
- Gdzie jest moja torba?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 4:34 am

Przetarł ze zmęczenia oczy i spojrzał na siostre
- Na górze - przy okazji wskazał sufit. Wszedł na górę i usiadł na posłaniu. Padł na nie i zamknął oczy. Jak on dawno nie spał na normalnym łóżku. Ostatnie godziny snu spędzał na kanapie w pokoju, już mu nawet było obojętne z której strony łóżka Lou chce sie położyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 4:42 am

- Pozwolisz, że się przebiorę, bo ta kiecka jest strasznie niewygodna do spania. – uśmiechnęła się, chwyciła swoją torbę i skierowała swoje kroki do łazienki.
Spojrzała na swoje odbicie w lustrze i skrzywiła się automatycznie. Włosy jej się skołtuniły i nie będzie tak łatwo ich rozczesać. Niepewnym ruchem chwyciła szczotkę, zaczynając czesać blond kłaki. Czasami bolało, gdy próbowała rozplątać te najgorsze, ale generalnie to nie było aż tak źle. Poszukała swojej pseudo piżamy, bo nie lubiła jakoś tych wszystkich halek czy co to tam było. Wyjęła koszulę, o wiele, wiele dla niej za dużą i trochę obcisłe spodnie. Wolała spać w czymś takim, bo to jest wygodne i koniec.
Wyszła z łazienki, zastanawiając się czy związywać włosy czy nie. Jednak była zdecydowanie za leniwa, aby to zrobić. Wślizgnęła się do pokoju, odkładając torbę na miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holsztyn
Szept
avatar

Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 4:49 am

Powlekł się do łazienki, i niemrawo zerknął w lustro. Wyglądał dosyć..słabo. Oczy lekko podkrążone, a cała twarz jakby sina. Przemył ją i po jakimś czasie opuścił łazienkę. Wchodził powoli po stopniach, a zaraz po tym jak wszedł do pokoju padł twarzą na łoże. Po chwili wślizgnął się pod kołdrę i przymknął szczęśliwe oczy. Nareszcie! Uśmiechnął się resztkami sił. Wyczerpujący dzień, choćby od połowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   Nie Gru 09, 2012 4:57 am

Lou wybrała prawą stronę łóżka, bo zawsze wolała tę stronę niż jakąś inną, Nie wiedziała dlaczego tak było, ale nie chciała tego zmieniać. Otuliła się dokładnie kołdrą i wtuliła się w poduszkę. Miała nadzieję, że ona uchroni ją przed złymi sanami czy innymi koszmarami jakie mogłyby ją spotkać. Na przykład jakaś zgraja pająków… Albo zmobi. Wolała nawet nie myśleć jakby się wtedy zachowywała, bo sama w sobie ta wizja jest straszna.
- Dobranoc… - powiedziała cicho do brata, gdy usłyszała jak wchodzi do pokoju.
Ziewnęła parę razy i wreszcie zasnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Holsztyna   

Powrót do góry Go down
 
Dom Holsztyna
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Trzecia Rzesza-
Skocz do: