IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jedna z kwater, w której siedzi Rommel

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Wto Gru 04, 2012 8:26 pm


Jest to jedna z ukrytych w lesie kwater, przygotowanych specjalnie na nadchodzącą wojnę. Nie wyróżnia się niczym specjalnym od innych kwater Trzeciej Rzeszy. Jest prosta i praktyczna, chociaż da się w niej zauważyć parę elementów całkowicie zbędnych, będących najwyraźniej tylko kaprysem.


Jednak właśnie w tej kwaterze przebywa obecnie Rommel. Na jego osobę zwrócił uwagę Hitler. Rommel wydał mu się naprawdę interesujący. A przede wszystkim, wydał mu się osobą godną zaufania i najodpowiedniejszą na stanowisko dowódcy jego ochrony. Przecież póki co nie znajdzie nikogo lepszego! Oczywiście, to byłoby tymczasowe, bo z tego co słyszał, to szkoda żeby chłopak marnował się tylko w ochronie, powinien dostać szansę, aby wyszaleć się na froncie. Jednak, póki co, Hitler potrzebuje dowódcy swojej ochrony i właśnie z tą sprawą zjawił się w leśnej kwaterze.
Wszedł do niej i kazał zawołać Rommla. Czekając aż Erwin się zjawi, rozejrzał się po kwaterze. Całkiem nieźle, ocenił. Wygląda na to, że przygotowania do wojny idą w dobrą stronę. Doskonale, bo nie pozostało już im zbyt dużo czasu. Teraz będzie najlepszy moment, nie powinno się zwlekać z wywoływaniem wojny. Szczególnie, gdy ma się odpowiednie przeczucie. Hitler przestał się rozglądać i spojrzał w stronę solidnych drzwi zza których słychać było kroki. Wygląda na to, że Rommel wreszcie się zjawił. Pewnie oderwali go od jakiegoś zajęcia, dlatego tyle to trwało. Chociaż w sumie, to nie tak długo. Nawet szybko się chłopak z tym wszystkim uwinął, nic dziwnego, w końcu taki człowiek powinien być jednym z najlepszych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Wto Gru 04, 2012 8:39 pm

W tej oto niepozornej kwaterze przebywał Rommel wypełniając wszelką dokumentację i wydając dyspozycje. Oraz odpisując na listy swoich przyjaciół z batalionu. Co jak co, ale miał bardzo dobry kontakt z podwładnymi.
Kiedy do jego gabinetu wszedł jeden z żołnierzy i powiedział, że Hitler go oczekuje był lekko mówiąc zszokowany. Co robi osobiście w mojej kwaterze? Zaraz... Zrobiłem coś nie tak?
Pamiętał ostatnio jak zjawił się wyjątkowo wrogi w stosunku do niego feldmarszałek i zaczął mu wytykać błędy. A jeśli to samo miałby robić Adolf to znaczy, że musiało być to coś poważnego. Nie miał jednak czasu do namysłu. Chwycił swą czapkę i nałożył ją na zaczesane do tyłu włosy i wyszedł jak najprędzej. Słyszał, ze Fuhrer nie lubi czekać. Więc najszybciej jak mógł zjawił się w pomieszczeniu gdzie rzeczony mężczyzna go oczekiwał.
-Heil Hitler.
Powiedział wykonując nazistowskie powitanie i podszedł do Wodza.
-To zaszczyt pana poznać, herr Hitler
Powiedział z szacunkiem lekko się mu kłaniając.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Wto Gru 04, 2012 9:05 pm

Uśmiechnął się lekko, kiedy zobaczył Erwina.
- Cieszę się, że cię widzę. Wiele o tobie słyszałem.
Zapewnił tonem wskazującym, że żadnych pretensji, czy też zarzutów do Rommela nie ma. Wręcz przeciwnie. Bardzo potrzebni mu są ludzie właśnie tacy jak Erwin.
- W związku z tym mam ci coś do przekazania. Możemy udać się do twojego gabinetu, czy gdziekolwiek, gdzie będziemy mogli porozmawiać w osobności, bez pozostałych żołnierzy, którzy aktualnie przebywają w tej kwaterze? To ważna sprawa. Bardzo ważna.
Wyjaśnił. Przez cały czas bardzo uważnie przygląda się Rommelowi. Nie tylko posiada cechy charakteru niezbędne żołnierzowi, ale też nic nie można zarzucić jego wyglądowi. Znów uśmiechnął się lekko, a oczy na moment mu zabłyszczały. Tak, nawet wygląd ma Erwin idealny, dokładnie taki, jaki powinien mieć prawdziwy Aryjczyk. Będzie można to wykorzystać. Propaganda potrzebuje takich żywych przykładów jak ten, pomyślał z zadowoleniem, ani na moment nie spuszczając wzroku z Erwina. Och, będzie jeszcze z Rommela pożytek, to się po prostu czuje. Jak to dobrze, że ma takich ludzi jak on. Wygląda na to, że może nieco pochopnie podjęta decyzja w sprawie zrobienia z niego dowódcy swojej ochrony, jest jak najbardziej słuszna. Pierwsze wrażenie było bardzo dobre i jak najbardziej zasugerowało, że wybór jest dobry. Oby tylko nie skończyło się tylko na sugestii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Wto Gru 04, 2012 9:16 pm

-Tędy, bitte.
Powiedział, gestem dłoni wskazując kierunek w jakim mieliby się udać, aby dostać się do gabinetu Erwina.
Ciekawe co jest tą ważną sprawą... I co takiego mógł o mnie słyszeć?
Wiele osób uznawało osobistą wizytę Wodza Rzeszy jako zaszczyt i Rommel się do nich zaliczał. Dlatego starał się okazać jak najwięcej szacunku. To zawsze popłaca.
Już po chwili Adolf mógł znaleźć się w dość sporej wielkości gabinecie. Ściany były w stonowanych kolorach z czego jedną z nich zajmował regał z książkami. Głównie wojenne, strategiczne, ale gdzieś tam na samej górze było też miejsce dla poezji. Ale to tylko od święta. Poza tym porządne, dębowe biurko, krzesło za nim i przed nim oraz bardzo dużo papierów.
-Czy życzysz sobie czegoś, mein Fuhrer?
Spytał, bo zapewne po podróży chciałoby się coś wypić lub zjeść.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Wto Gru 04, 2012 10:38 pm

Poszedł za Erwinem. Bez pośpiechu, w spokoju, uważnie wszystkiemu się przyglądając. Kiedy weszli do gabinetu równie uważnie, a może nawet uważniej, rozejrzał się. Nieźle, ocenił wnętrze gabinetu, a następnie usiadł na krześle. Spojrzał uważnie na Rommela.
- Tak, właściwie to tak. Kubek herbaty, o ile to możliwe.
Poprosił. Usiadł sobie wygodniej na krześle i rozejrzał się jeszcze raz. O, regał z książkami. Całkiem spory. Z lekkim zainteresowaniem przeleciał wzrokiem po tytułach książek, które się w niej znajdowały. No tak, tytuły typowe dla żołnierza, chociaż niektóre pozycje, które rozpoznał, były dosyć rzadkie i co niektóre trudniejsze do zdobycia. Czasem ze względów cenowych, czasem po prostu z powodu niewielkiej ilości, w jakiej zostały wyprodukowane. Może niekoniecznie od razu jakieś białe kruki, ale całkiem interesujące i warte uwagi. Oczywiście, Hitler miał już okazję się zaznajomić z co niektórymi tytułami, które tu rozpoznał. Za to kilka tomików poezji trochę go zaskoczyło. No proszę, więc i takie książki zdarza się czytać Erwinowi. Hitler uśmiechnął się na moment. Czego to można się dowiedzieć o swoich podwładnych... Tak, jest tym może lekko zaskoczony, ale z pewnością pozytywnie. Skoro Rommel czyta poezję, to na pewno docenia też wszelką sztukę. W tym i adolfowe obrazy, czyż nie...? A w każdym razie w ten sposób myślał Hitler w obecnej chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Wto Gru 04, 2012 11:03 pm

Ze wszystkich rodzajów sztuki zaraz po tej pisanej najbardziej przemawiała do niego muzyka. Była w niej swego rodzaju magia jaka mogła być zamknięta jedynie w dźwiękach. Niestety- dla Adolfa- obrazy, czy raczej ogólnie malarstwo cenił najmniej.
-Już się robi.
Wyszedł na chwileczkę przekazać, że ktoś ma zrobić herbatę po czym wrócił do pomieszczenia.
-Więc... Jaki jest cel tej wizyty, mein Fuhrer?
Spytał siadając po drugiej stronie biurka. Ciekawe... Czego może od niego chcieć taka osobistość? Bo raczej nie zwykłej rozmowy (choć obaj w IWW służyli w piechocie, więc temat by był). Nie spuszczał wzroku z Hitlera, ciągle czujny, ciągle uważny.
Na razie mógł stwierdzić, że nowy kanclerz Rzeszy jest taki jak mówią- choć wydaje się "niepozorny" to budzi respekt i szacunek samą swą postawą. Nagle wszedł żołnierz stawiając na biurku przed Hitlerem ciepłą herbatę. Następnie żołnierz popatrzył pytająco na Erwina, a ten tylko skinął głową.
-Możesz iść, Klaus, ale bądź pod ręką.
-Ja wohl.
Powiedział lekko uśmiechnięty mężczyzna po czym wyszedł i teraz uwaga Erwina mogła być skupiona tylko na mężczyźnie naprzeciw niego.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sro Gru 05, 2012 5:31 pm

- Spokojnie, po kolei, zaraz się dowiesz.
Przystopował go nieco. Widocznie jest nieco zmęczony podróżą do kwatery, która bądź co bądź, znajduje się na sporym odludziu, do tego w lesie. I kawałek do niej ma. Do tego sporo ostatnio podróżował, załatwiając, kontrolując i dopinając na ostatni guzik przygotowania do zbliżającej się wielkimi krokami wojny.
Kiedy żołnierz zostawił herbatę i wyszedł z pokoju znów zostawiając ich samych, Hitler wziął ją i bez pośpiechu upił parę łyków gorącego napoju. Potrzymał chwilę gorący kubek w rękach, a następnie odstawił go na stół. Wbił spojrzenie w Erwina.
- Tak, myślę, że mogę już zacząć wyjaśniać. Tak jak już wspomniałem, wiele o tobie słyszałem. I muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczony tym, co miałem okazję wysłuchać na twój temat. Przejrzałem raporty i parę innych źródeł, oraz zaczerpnąłem opinii wiarygodnych ludzi. A moja wizyta tutaj i pierwsze wrażenie tylko potwierdzają to, co miałem okazję do tej pory się o tobie dowiedzieć.
Zaczął spokojnym, wyraźnym głosem. Kiedy skończył chwalić Erwina, przeszedł do setna rzeczy.
- W związku z tym, mam dla ciebie zadanie. Mówiąc najprościej jak się da - chcę zrobić z ciebie dowódcę swojej osobistej ochrony, którą potrzebuję zebrać i zorganizować w wyniku paru zagranicznych wyjazdów, które czekają mnie w najbliższym czasie. Czy decydujesz się podjąć tego zadania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sro Gru 05, 2012 5:41 pm

Słuchał tego wszystkiego uważnie. Cóż. Może Erwin był człowiekiem dość powściągliwym, ale chciał też jak najszybciej znać sedno sprawy- bez zbędnych wykrętów i formułek.
Dlatego, kiedy usłyszał co proponuje mu Hitler... Był więcej niż zaskoczony. Ledwo zdążył ochłonąć z tego, że Wódz w ogóle PRZYBYŁ, a teraz ta propozycja... Zastanowił się głęboko. To bardzo odpowiedzialne zadanie i niespotykany zaszczyt- to wiadomo.
Jednak... Co jeśli nie pozwoli mu wrócić na front? Erwin ponad wszystko kochał swoich żołnierzy i walkę dlatego biurowa robota by mu zdecydowanie nie pasowała.
Fuhrerowi się nie odmawia.
Przypomniał sobie tę bardzo ważną myśl i skłonił się lekko.
-To będzie dla mnie zaszczyt, mein Fuhrer. Jestem szczęśliwy i dumny, że zostałem wybrany do tak ważnego zadania.
Taak. Nie tylko Hitler zręcznie operował słowami. Rommel też roztaczał wokół siebie "to coś" co przyciągało ludzi. Swoisty urok osobisty jeśli można tak powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sro Gru 05, 2012 8:47 pm

Skinął lekko głową.
- Cieszę się, że zgadzasz się bez zastrzeżeń.
Stwierdził miłym tonem, nie ukrywając swojego zadowolenia. A więc postanowione. Z takim dowódcą ochrony może czuć się całkowicie bezpiecznie. A przecież jest to bardzo ważne. Jednak w takiej sytuacji, kiedy u swojego boku będzie miał Rommela, nie musi się już dłużej o to martwić.
- Gdyby cię to ciekawiło, to po zakończeniu moich podróży do sąsiednich krajów, myślałem o przeniesieniu cię z ochrony do jednego z oddziałów. Dałbym ci nad nim dowództwo. O ile jesteś tym zainteresowany.
Spojrzał na niego bystro i uśmiechnął się lekko. Szczerze mówiąc, spodziewa się jaką odpowiedź dostanie, ale mimo to, chce to usłyszeć. Poza tym, kto wie? Może odpowie inaczej niż się tego teraz Hitler spodziewa? Wbił w niego lekko zaciekawione spojrzenie, cierpliwie czekając na odpowiedź, którą ma mu zaraz udzielić Rommel.
Czekając tak na tą odpowiedź sięgnął do kubka z herbatą. Wziął go i obejrzał, na chwilę spuszczając wzrok z Erwina, a następnie wypił resztę herbaty. Herbata była już ledwo ciepła, ale najwyraźniej nie zwrócił na to większej uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sro Gru 05, 2012 9:15 pm

Erwin zawsze podejmował decyzje rozważnie więc i tym razem zanim odpowiedział, trochę się namyślił. Czy miał mówić prosto czego oczekuje i chce? Czy mówić poprawnie jak np. "Oddaję się do twojej dyspozycji"? Na razie nie wiedział, a przecież nie mógł po prostu milczeć. Wybrał więc drugą opcję.
-Oddaję się do pana dyspozycji. Na chwilę obecną zaś, sprawą nadrzędną jest ochrona twojej osoby, mein Fuhrer.
Może później poprosi o jakiś dywizjon. Na początek chciałby się zmierzyć z Francuzami. Jeśli ich duch walki jest taki sam jak włoski podczas IWW pod wzgórzem Matajure to Rommel mógł wygrać z nimi bez problemu.


//Taka mała poprawka historyczna- Hitler miał praktycznie gdzieś czego chce Rommel. A raczej kiedy już został dowódcą ochrony i przyszedł atak na Francję to Erwin wręcz błagał Hitlera by dał mu jakikolwiek dywizjon i by mógł wyruszyć.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sro Gru 05, 2012 9:52 pm

- Doskonale.
Na moment spojrzał na pusty kubek po herbacie, a potem podniósł wzrok na Erwina.
- Doskonale - powtórzył. - W takim razie sprawa załatwiona. Zgłosisz się potem po wstępny plan działania, ze wszystkim zostaniesz zaznajomiony... a na razie, to już byłoby na tyle...
Zastanowił się na moment.
- Tak, tylko po to przyszedłem. Chyba, że ty masz do mnie jakieś pytania? Jeśli tak, to proszę pytaj, póki jest jeszcze ku temu czas i okazja.
Zaoferował się, że odpowie na ewentualne pytania. Zerknął na zegarek. Tak, ma w sumie jeszcze parę minut. Może sobie pozwolić. Jeśli oczywiście, Rommel jakieś pytanie zada. Bo może nic już od niego nie chce? W takim razie wyglądałoby na to, że trzeba byłoby się zacząć zbierać i wracać do siebie.


[Domyślam się, że raczej nie jest to jego priorytetowa sprawa i jeśli cokolwiek go obchodziło to tylko jego własne plany i cele, tak w większości xDD A co do postaci samego Rommela to tak, mam tylko ogólnikową wiedzę. Zdaję sobie sprawę, że na lewo i na prawo Hitler nie rozdawał dywizji, ale jeśli przywódca był dobry, to mógł co jakiś czas jakiemuś dać... Ale skoro Rommel AŻ TAK BARDZO prosił, to wezmę to z pewnością pod uwagę i nie będę już mu nic proponować xD]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sro Gru 05, 2012 9:59 pm

-Przede wszystkim chciałbym wiedzieć do jakiego konkretnie miasta się wybierasz, mein Fuhrer. I oczywiście jak ma być zorganizowana ochrona. Ze swojej strony proponowałbym trochę koło twej osoby i trochę w tłumie. W ten sposób można obserwować ludzi z różnych miejsc.
Powiedział, wymieniając w ten sposób wszystkie wątpliwości jakie miał na chwilę obecną. Na razie oprócz tego nie miał większych pytań. Zorientuje się sam jakie "siły" ma do dyspozycji.

[No wiesz, może nie aż tak. Bez upokorzenia. :P Nie ma błagania na kolanach. ]
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Czw Gru 06, 2012 12:21 pm

- Planuję wyjazd do Pragi*.
Wyjaśnił po krótkim namyśle.
- A co do ochrony... powiedzmy, że zdam się na ciebie, jako na dowódce tejże ochrony. Potraktuj to jako swoisty test. Lepiej żebyś go zdał, bo jeśli nie - to wtedy będziesz żałować, że kiedykolwiek się urodziłeś.
Uśmiechnął się lekko, trochę złośliwie.
- Ale jeśli jesteś lojalny, oraz znasz się na rzeczy, to oczywiście, nie masz się czego obawiać. Twój pomysł z rozstawą ochrony brzmi logicznie. Cóż, zobaczymy.
Dodał, patrząc Erwinowi prosto w oczy, jakby chciał go wybadać, upewnić się, że ten jest mu wierny i na pewno go nie zawiedzie. Oczywiście, mówiono o nim dobrze, pierwsze wrażenie było dobre... ale przecież czasem to tylko pozory. Ale czy jest jakiś sposób, aby przetestować Rommela zanim ten zacznie działać jako dowódca ochrony? Zmarszczył lekko brwi, zastanawiając się. Nie, nic rozsądnego nie przychodzi mu do głowy, a w każdym razie nie teraz. Trudno. Wyjazd do Pragi będzie najlepszym testem, jak zresztą sam mu już to powiedział. Po prostu sam pozostanie czujny, tak na wszelki wypadek. Oby niepotrzebnie, przydałaby się jakaś porządna, godna zaufania ochrona...

*random miasto, proszę nie zjadać mnie za to D:

[Spoko xD]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Czw Gru 06, 2012 4:11 pm

-Rozumiem...
Powiedział i tak wiedząc to od początku. Hitlera się nie zawodzi. A kto zawiedzie kończy marnie.
Erwin nie odwracał wzroku od spojrzenia Fuhrera, które zdawało się go badać.
Wszystko, wszystko jest grą.
Pomyślał sobie, mentalnie kręcąc głową. Wszędzie dookoła ludzie patrzą, analizują, czekają na jakikolwiek błąd czy potknięcie. Dlatego tak bardzo kochał wojsko. Tylko tam czuć było tą jedność. A raczej Rommel ją czuł, jako jeden z tych "dobrych" dowódców. Nie był z tych co siedzą w namiotach i jedzą jakąś pyszną kaczkę. Oj nie, Erwin siedzi zamiast tego ze zwykłymi szeregowcami jedząc grochówkę i popijając ją wodą, nieraz też walcząc w pierwszej linii.*

*Taka jest prawda, choć można to uznać za głupotę, bo np. pod El Alamein prawie zginął. A raczej strzelał z działka artyleryjskiego i kiedy skończył okazało się, że adiutant koło niego nie żyje, trafiony kulą.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Pią Gru 07, 2012 2:57 pm

- Cieszę się, że wszystko jest jasne.
Rzucił oficjalnym tonem. Nieco zbyt oficjalnym. Oczywiście, nie było mowy o innej odpowiedzi ze strony Erwina.
- W takim razie ode mnie byłoby tyle. Ale jestem zmęczony po podróży, chciałbym zostać tutaj na noc, muszę odpocząć przed kolejnymi obowiązkami.
Spojrzał z ukosa na Erwina. Nie wątpił w to, że ten mu nie odmówi, ale zareagować mógł różnie. I to właśnie było ciekawe. Uchwycić, spróbować uchwycić, ten krótki, sekundowy niemal moment, kiedy na twarzy Rommela pojawi się chociażby cień jakiejkolwiek, prawdziwej emocji. A może Erwin jest tak doświadczonym człowiekiem, że nawet na jedną, małą sekundkę nie pozwala zawładnąć nad sobą emocją? Nie daje jej szansy, nawet najmniejszej? Rozmowa z takimi ludźmi jest najbardziej niebezpieczna, nigdy nie da się ich dobrze wybadać. Ale przecież Rommel nie sprawia wrażenia takiej osoby, wydaje się być szczery, przynajmniej do tej pory.
- Liczę, że nie masz nic przeciwko temu?
Dodał jeszcze, czekając na odpowiedź i reakcję Rommela. Czekając, aż ten mu odpowie, rozejrzał się jeszcze na chwilkę po pokoju. Cóż, może warto będzie rozejrzeć się dokładniej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Pią Gru 07, 2012 6:13 pm

Zawahał się chwilę po czym z delikatnym uśmiechem na twarzy skinął głową.
-Oczywiście, że nie. Klaus!
Zawołał swojego pomocnika. Młody żołnierz znów wszedł do pomieszczenia.
-Proszę, przygotuj jakoś pokój dla Fuhrera. Będzie tu kilka dni więc powiedz o tym innym.
-Tak jest!
Zawołał z entuzjazmem i niemal wybiegł pełen różnych emocji rozgłosić, że sam Adolf Hitler się tu zatrzyma.
Erwin tym czasem pokręcił lekko głową. Kochał swoich podwładnych niczym swoje dzieci. Może dlatego szli za nim nawet w ogień. Ponownie odwrócił się w stronę Hitlera.
-Życzysz sobie już teraz udać się do pokoju, mein Fuhrer?
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Pią Gru 07, 2012 9:58 pm

Z lekkim zaciekawieniem przyjrzał się i przysłuchał rozmowie Erwina z Klausem.
- Nie, na razie nie.
Zaoponował. Wstał i podszedł do biblioteczki Rommla, uważniej przeglądając tytuły. Dopiero po dłuższej chwili ciszy odezwał się znowu.
- Pierwsze chciałbym dokładniej zwiedzić całą kwaterę. Mógłbyś mnie po niej oprowadzić? Słowo komentarzu też byłoby mile widziane, chciałbym wiedzieć jak ty to wszystko widzisz.
Zasugerował, zerkając po raz kolejny na Erwina. Skoro już jest w kwaterze Rommla, to czemu by nie skorzystać z okazji i nie przyjrzeć się jej uważniej? Kto wie, może dowie się czegoś ciekawego, wartego uwagi?
Czasem zmarnowanie odrobiny czasu więcej może okazać się całkiem rozsądnym wyjściem. Kto wie, może teraz będzie to tylko zbytek ostrożności i marnotrawstwo. A może wyciągnę z tego jakieś korzyści, dowiem się czegoś, co może mnie zainteresować. Skoro już mam czas, to warto go poświęcić...
Westchnął cicho, odwracając się od książek. Zmarszczył brwi, najwyraźniej szukając jakiejś informacji w pamięci.
- Mam wrażenie, że napisałeś kiedyś jakąś książkę?
Wbił wzrok w Erwina. Wytężył pamięć jeszcze bardziej.
- Wydana całkiem niedawno... coś o piechocie, prawda? "Piechota..." "Piechota w natarciu"?
Zmarszczył jeszcze bardziej brwi, nie będąc pewnym, czy nie przekręcił tytułu.
- Jakoś tak to szło, prawda...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sob Gru 08, 2012 9:03 am

-"Piechota w natarciu".
Potwierdził i skinął głową. Cieszył się, że Führer kojarzy jego książkę. I nie chodzi o to, że być może ją przeczytał. Chodzi o to, że znał, a więc zanim dobierze sobie współpracowników chce ich dobrze poznać. Nie tylko na podstawie opinii, które mogą być kłamliwe (np. taki Göering, który go wręcz nienawidzi). To tylko zwiększyło szacunek Erwina do Adolfa.
-Może więc najpierw warto przejść się po dolnych pomieszczeniach i dopiero potem przejść na górę.
Zaproponował podchodząc nieco bliżej Hitlera.
Miał nadzieję, że Klaus już przekazał innym jak ważnego mają gościa. Choć akurat Rommel nigdy nie wstydził się za swoich podwładnych więc miał nadzieję, że i teraz nie będzie musiał.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sob Gru 08, 2012 9:30 am

Uśmiechnął się lekko na moment. Czyli dobrze kojarzył, tak mu się właśnie wydawało, że miał kiedyś tą książkę w rękach. No, ale to przecież nie jest odpowiedni moment na rozmawianie o książce Rommla. Znaczy, czemu nie, w sumie, to można by było, przecież ma czas. Ale Hitler póki co, doszedł do wniosku, że pierwsze chce obejrzeć sobie dokładnie kwaterę. Na rozmawianie o literaturze jeszcze znajdzie się bardziej właściwa chwila. Na wszystko przyjdzie czas.
- W porządku, jesteś w tej kwaterze już jakiś czas, więc pewnie sam wiesz najlepiej, jak najlepiej zabrać się za jej zwiedzanie. Skoro powiedziałem ci, że chcę abyś oprowadził mnie po swojej kwaterze, to znaczy, że w tej kwestii zdaję się absolutnie na ciebie. Skoro masz już plan, w jakiej kolejności zaprezentujesz mi wnętrze kwatery, to ruszajmy już.
Stwierdził spokojnym tonem i spojrzał w stronę drzwi. Wyjdą tymi drzwiami co weszli, czyż nie? Rozejrzał się, jakby upewniając się, że w pomieszczeniu nie ma już żadnych innych drzwi.
Może są jeszcze jakieś awaryjne. Większość pomieszczeń tego typu miewa zazwyczaj tajne wyjścia na wypadek potrzeby szybkiej ewakuacji. Ale to nie jest zasada, tutaj może ich nie być. I nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy wychodzić tajnymi drzwiami. Chyba, że droga przez nie będzie krótsza.
Pomyślał i przeniósł wzrok na Erwina. Adolf jest właściwie niemal pewny, że wyjdą tymi drzwiami, którymi weszli. Ale całkowitej pewności nie ma. Dlatego nie kieruje się w stronę drzwi, tylko czeka na ruch Erwina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sob Gru 08, 2012 2:33 pm

-Dobrze więc...
Powiedział do Hitlera i wyszedł tymi samymi drzwiami co wszedł. Zaczął oprowadzać Führera po bazie, a ludzie dumni, że to tu przebywa Hitler pozdrawiali ich nazistowskim powitaniem.
Rommel po kolei wprowadzał Adolfa do pomieszczeń. Tutaj skład broni, tu pokoje żołnierzy (czyste), a tu stołówka. Wreszcie po około 20 minutach przeszli na górę gdzie Erwin pokazał mu salę do ćwiczeń i "strefę komunikacji" (radio, telefony itp.). Po kolejnych kilkunastu minutach zeszli na dół i wrócili do gabinetu Erwina.
-Ponad to w części sypialnej żołnierze mają dodatkowe wyjście ewakuacyjne. Tak na wszelki wypadek. Nie sądzę by u mnie to było konieczne. W razie czego pobiegnę tam. Życie żołnierzy jest ważniejsze.
Żołnierze bez dowódcy jakoś sobie poradzą. Dowódca bez żołnierzy jest nikim- przynajmniej tak mawiał.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sob Gru 08, 2012 11:24 pm

Bez pośpiechu poszedł za Rommlem. Zwiedzanie czas zacząć. Uważnie, z lekkim zainteresowaniem, przyglądał się wszystkiemu. Chociaż nie robił tego jakoś nachalnie, czy też zbyt uciążliwie. Nie opóźniał zwiedzania. Był w stanie dokładnie się rozejrzeć i posprawdzać to, co go interesowało, jednocześnie sprawnie i szybko przechodząc do kolejnego pomieszczenia. Niemal idealne zagospodarowanie czasu.
Skład broni, pokoje dla żołnierzy przebywających w kwaterze, stołówka, wydzielona przestrzeń do ćwiczeń, dział komunikacji i łączności... jak na tak niewielką bazę prezentowała się naprawdę całkiem nieźle, nic jej nie brakuje, wygląda na to, że wszystko jest tu doskonale przygotowane do swoich zadań, każdy skrawek kwatery skrupulatnie zaplanowany i wykorzystany. Nic się nie marnuje, wszystko ma swój cel i jest na niego naszykowane na perfekt.
Czas, który poświęcił na zwiedzanie kwatery minął zanim się obejrzał. Wszystko poszło nie tylko sprawnie, ale też w przyjemnej atmosferze. Hitler jest wyraźnie zadowolony ze zwiedzenia kwatery.
- Muszę przyznać, że wszystko jest tu bez zarzutu. Miło jest się nie zawieść i utwierdzić w swoich przekonaniach.
Uśmiechnął się lekko. Z tak dobrze przygotowanymi kwaterami i tak dobrze przeszkolonymi żołnierzami wojna nie będzie niczym trudnym.
- Oby tak dalej, żołnierzu. Jestem z Ciebie dumny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Nie Gru 09, 2012 12:29 am

Stuknął obcasami prostując się natychmiast.
-To zaszczyt to słyszeć, mein Fuhrer.
Powiedział po czym lekko się uśmiechnął. Spojrzał na Hitlera z niemym pytaniem w błękitnych oczach. Co teraz? Chce odpocząć, iść do kwatery, posiedzieć u niego, wyjść...? Rommel musiał wiedzieć na co się przygotować choć przy Adolfie było to trudne.
Chociaż... Zawsze można zacząć jakieś wspólne tematy jak I wojna światowa. W końcu obaj w niej uczestniczyli i obaj ją przeżyli.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Nie Gru 09, 2012 9:56 pm

Kiwnął lekko głową i zastanowił się. Nie ma pośpiechu, powinien odpocząć. Tak, przecież sam już sobie mówił, że na wszystko przyjdzie odpowiedni czas. Więc teraz tylko zastosuje się do tej prostej zasady.
- Na razie chciałbym w spokoju odpocząć. Spotkamy się na kolacji, tak?
Wbił pytające spojrzenie w Rommla.
W sumie, to i tak już to sobie postanowił. Chciał odpocząć, może przespać się chwilkę, zebrać swoje myśli. A potem, po posiłku porozmawiać z Erwinem. Tak, potem może sobie z nim porozmawiać. Zawsze bardzo chętnie rozmawia z żołnierzami walczącymi podczas Pierwszej Wojny Światowej. Chyba dlatego, że sam lubi się chwalić swoim udziałem i zaangażowaniem. Które przecież zostało docenione, został odznaczony Żelaznym Krzyżem! Z której jest do dziś dumny, do końca życia będzie z niego dumny. A o swoim bohaterstwie podczas wojny zawsze każdemu bardzo chętnie poopowiada, każdy pretekst do rozpoczęcia historii o jego wojennym życiu jest dobra.
Hitler uwielbia wojnę. Pierwsza Wojna Światowa dała mu szansę, wyciągnęła go z nic nierobienia, z samego dna społeczeństwa. Dała mu awans w społeczeństwie, dała mu doznania i adrenalinę. Dała mu to, czego od bardzo długa mu brakowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Pon Gru 10, 2012 3:50 pm

Cóż, on też został odznaczony Krzyżem Żelaznym zarówno I jak i II klasy, ale jakoś nie lubił o tym wspominać. Starał się zamknąć ten okres. Jedyne co zostało to ciągła niechęć do Włochów.
Co za beznadziejny przypadek wśród narodów...
Pomyślał z ironią i popatrzył na chwilę przez małe okno. Jesień była już coraz bardziej widoczna. Drzewa traciły liście, wiatr był coraz mocniejszy, a temperatury mniejsze. Erwin nie lubił zimna. Dlatego też sama myśl, że tak późno atakują ZSRR, który przecież słynie z mroźnych zim wydawała mu się odpychająca. Ale rozkaz to rozkaz. I niech Bóg ma ich w swojej opiece. A przecież "Gott mit uns" (Bóg z nami) jak było napisane na pasach żołnierzy SS. Jego uwaga znów została całkowicie skupiona na Hitlerze. Nie powinien sobie pozwalać na takie roztargnienie. Pierwsze wrażenie jest ważne, a nie wiadomo do jakiego czasu "mierzy je" Adolf.
-W takim razie poproszę Hermanna by zaprowadził cię do kwatery, mein Fuhrer. Ja niestety mam jeszcze trochę dokumentacji.
I miał nadzieję, że mężczyzna to zrozumie. Zawołał miodowowłosego mężczyznę o zielonych oczach i kazał mu zaprowadzić Hitlera do jego pokoju. Kiedy ten wyszedł odetchnął lekko i wrócił do listów oraz dokumentów. Lepiej zrobić teraz to wszystko i mieć czas "pilnować" Hitlera. Jeśli ten będzie skory do rozmowy to zapewne narobiłby sobie zaległości.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Wto Gru 11, 2012 9:50 pm

- W porządku.
Kiwnął lekko głową, nie wdając się już w dalszą rozmowę. Jeszcze zdążą porozmawiać, nie ma co się spieszyć.
Kiedy znalazł się w przydzielonej mu kwaterze, rozejrzał się po niej dokładnie. Ot, nic specjalnego. Dokładnie to, czego mógł się spodziewać. Ale w sumie nie jest źle. Takie miejsce wystarczy w zupełności, żeby mógł sobie chwilkę odpocząć.
Jednak zamiast odpoczywać, zamyślił się, pozwalając sobie na powrót do swoich wspomnień. Teraz wreszcie jest kimś, ale kiedyś... kiedyś tak niewiele znaczył, praktycznie nic nie sprawiało mu radości, czy też satysfakcji. A potem trafił do wojska. W sumie, to sam się na to zdecydował.
To była najlepsza decyzja, jaką mogłem podjąć, wreszcie zrozumiałem, co sprawia mi największą przyjemność
Wojsko, to było coś. Pomimo, że zawsze trzymał się na uboczu, doceniał atmosferę i więzi jakie były pomiędzy żołnierzami. Wciągnęło go. Do tego stopnia, że nie wywoływały na nim żadnego wrażenia wszelkie okrucieństwa i śmierć, która była dookoła, nie opuszczała ani na krok, podczas żadnej z walk. A wszystkie były ciężkie.
Ale wszystko się kiedyś kończy. Wojna skończyła się przegraną, co zabolało go podwójnie. Nie dość, że utracił to, co pokochał, to jeszcze z gorzką świadomością, że koniec tego przyniósł porażkę dla całego kraju.
A teraz może to zmienić. Może sam wywołać wojnę. I wygra ją. Nie zaniedba niczego, poradzi sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   

Powrót do góry Go down
 
Jedna z kwater, w której siedzi Rommel
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Trzecia Rzesza-
Skocz do: