IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jedna z kwater, w której siedzi Rommel

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sro Gru 12, 2012 7:16 pm

Tymczasem Erwin wrócił do wcześniej wykonywanych zajęć. Odpisał na resztę listów, wpisał liczby do odpowiednich tabeli i lekko się przeciągnął. Potem poszedł do siebie trochę poczytać.
Po około godzinie słychać było "dzwonek" sygnalizujący czas obiadu. Więc Rommel chcąc nie chcąc oderwał się od lektury i poszedł do stołówki przy okazji karząc zawołać Fuhrera na posiłek.
Stołówka była dość obszerna. Kilka długich stołów było ustawionych wzdłuż tego pomieszczenia. Rommel usiadł przy jednym z nich i zaraz przyszli do niego żołnierze. A raczej kilku z którymi najczęściej rozmawiał. Stół dla "wyżej postawionych" pozostawał pusty mimo iż to tam powinien siedzieć Erwin. Ale po co? Co jakiś czas zerkał na wejście wypatrując Hitlera.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Pią Gru 14, 2012 2:46 pm

Z zamyślenia wyrwało go ciche pukanie do drzwi. Zmarszczył brwi.
To już tak godzina? Jak ten czas szybko leci...
Jeden z żołnierzy przyszedł zawołać go na posiłek. Wysłuchał go i skinął lekko głową. Nie spieszył się, czas zleciał mu bardzo szybko.
Wygląda na to, że czas już się zbierać. Pewnie i tak już na mnie czekają. Ach, jak to zupełnie inaczej wygląda z tej perspektywy, niż wtedy, gdy sam byłem w wojsku...
Westchnął do swoich wspomnień, uśmiechnął się lekko. Wspomnienia z wojny są jednymi z jego najlepszych i najprzyjemniejszych wspomnień. Pobyt w kwaterze przypomniał mu te czasy, wprawił w dobry humor.
Powinienem częściej tu zaglądać... ale skąd ja wezmę na to czas? Moje obowiązki są zbyt pilne, żeby pozwolić sobie na przekładanie ich i zwlekanie.
Sprawnie przeszedł kolejnym korytarzem i dotarł wreszcie na stołówkę. Wszedł, uśmiechnął się lekko do zebranych tam żołnierzy, nie poświęcając im jednak większej uwagi.
Wreszcie dostrzegł Rommla. Podszedł do niego. Sięgnął do jednego z wolnych krzeseł, dosiadł się, siadając obok Erwina.
- Sądzę, że mogę się dosiąść?
Uśmiechnął się przyjaźnie.
Wojsko i tak zdaje sobie sprawę z mojej władzy. Nie ma sensu tego teraz demonstrować, lepiej będzie się z nimi trochę spoufalić. Dobre relacje mogą wiele znaczyć, szczególnie teraz, na samym początku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sob Gru 15, 2012 3:53 pm

-Naturlich, mein Fuhrer.
Żołnierze na początku wydawali się być zaskoczeni, potem lekko skrępowani, ale zaraz każdy z nich chciał się przywitać z Hitlerem. W końcu kto by nie chciał poznać bądź osobiście uścisnąć rękę Wodza?
Erwin zaś siedział spokojnie patrząc na to wszystko znad miski zupy. Oczywiście kucharz kazał od razu dać Adolfowi pełną miskę zupy i do tego chleba. Każdy chciał by mężczyzna był zadowolony z wizyty tutaj.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sro Gru 19, 2012 8:34 pm

A Hitler był nadzwyczaj miły i cierpliwy. Bardzo chętnie nawiązywał nowe znajomości. Z każdym żołnierzem, który znajdował się w kwaterze pod zwierzchnictwem Rommla, zamienił przynajmniej z jedno zdanie, uśmiechnął się do niego przelotnie.
Pozwolił sobie nawet na parę dowcipów i sam pośmiał się z żartów żołnierzy Rommla. Przecież ma poczucie humoru. I to nawet całkiem spore. Oczywiście, są pewne granice, ma swoje słabe punkty, z których naśmiewać się nie pozwoli, ale wszystko na szczęście przebiegło w nadzwyczaj przyjaznej i przyjemnej atmosferze. Hitler wygląda na rozluźnionego i dobrze się bawiącego.
W istocie, bawi się bardzo dobrze. Jak zawsze, kiedy przebywa w towarzystwie żołnierzy. Chociaż kiedy sam był tylko zwykłym kapralem, kiedy walczył na froncie pierwszej wojny światowej, to nie należał do duszy towarzystwa. Trzymał się raczej z boku, chociaż bardzo doceniał więzi jakie tworzyły się wtedy między żołnierzami.
A teraz? Czy zrobił się bardziej towarzyski, czy jest to po prostu jedna z jego masek? Bo tego od niego wymaga obecna sytuacja i pozycja? Czy zachowywałby się tak, gdyby wciąż był niewiele znaczącym kapralem?
Odrzucił od siebie niewygodne pytania. Powrócił do otaczającej go rzeczywistości. Skorzystał nawet z krótkiej ciszy, jaka zapanowała i pozwolił sobie na niedługą, wzruszającą przemowę do zebranych żołnierzy, na temat braterstwa w wojsku i poświęceniu dla Ojczyzny.
Z tego wszystkiego, sam posiłek zszedł gdzieś na dalszy plan, stygnąc sobie na stole. Zapomniany w wyniku natłoku innych spraw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Sob Sty 05, 2013 10:40 pm

On zaś pilnie słuchał słów Hitlera. Wiedział, że dobre słuchanie to podstawa. Można się było wtedy dowiedzieć więcej niż każdy mógł się spodziewać. Z niejako satysfakcją zauważył, że Fuhrer używa... "Sztuczek oratorskich", których czasem i Erwin używał.
Tak, to była jedna z cech, które łączyły wodza III Rzeszy i Rommela. Byli dobrymi mówcami i potrafili skupić dookoła siebie ludzi. Bo posłuch jest ważny. Jeśli wódz wierzy w zwycięstwo- żołnierze również! Jeśli dowódca mówił z przekonaniem, że bitwa jest wygrana- ludzie się cieszyli. Taak. Posłuch to podstawa.
Blondyn zjadł w międzyczasie swoją porcję i odstawił ją do wyczyszczenia. Wrócił do stołu gdzie Hitler nadal rozmawiał.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   Nie Sty 06, 2013 7:58 pm

Rozmowa toczyła się w najlepsze. Hitler potrafił mówić naprawdę dużo, a kiedy już dosiadł się swoich ulubionych tematów, to gadać mógł niemal bez końca.
Mimo to, wygląda na to, że udało mu się znaleźć wspólny język z żołnierzami pod komendą Erwina Rommla. Zerkał tylko kątem oka, od czasu do czasu, na samego Erwina. Jakby sprawdzając jego reakcję.
W końcu pora obiadowa minęła i Adolf postanowił nie przetrzymywać dłużej żołnierzy. Pożegnał się z nimi ciepło i odwrócił się do Rommla.
- Jesteś dziś zajęty?
Spytał. Tak po prostu. Miał ochotę porozmawiać z nim na osobności, ale chciał też uszanować to, że jest teraz w jego kwaterze. Skoro sam mu ją przydzielił, a teraz jest tu gościem... och, przecież nie musi cały czas obnosić się ze swoją władzą. Wygląda na to, że Erwin i tak zdaje sobie z tego świetnie sprawę, gdzie jest jego miejsce.
A w sumie, wypadałoby uszanować jego czas. Szczególnie teraz, kiedy może być zajęty intensywnymi przygotowaniami do nadchodzącej wojny.
Oczywiście, jeśli zapewniłby, że jest zajęty, to dałby mu spokój. Na jakiś czas. W końcu, uszanować uszanuje, ale kto powiedział, że do końca dnia? Przecież, jeśli rzeczywiście byłby zajęty, to może dać mu ewentualnie tą godzinkę spokoju. A potem znów zacznie go męczyć od nowa. Nie to, żeby miał jakąś pilną sprawę To, że ma ochotę powinno przecież wystarczyć...!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jedna z kwater, w której siedzi Rommel   

Powrót do góry Go down
 
Jedna z kwater, w której siedzi Rommel
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Trzecia Rzesza-
Skocz do: