IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Turcja

Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Turcja   Pią Wrz 13, 2013 8:41 pm

Początek XX wieku nie był dla Turcji czasem odpoczynku. Utracenie posiadłości na Bałkanach podczas wojen bałkańskich, przegrana I wojna światowa i walki o niepodległość z odwiecznym wrogiem - Grecją. Zniesienie sułtanatu i proklamowanie Republiki Turcji zamiast oczekiwanego spokoju i chwili wytchnienia przyniosły reformy i wciągnęły kraj w wir zmian. Nowy prezydent, już wcześniej zasłużony dla państwa, Ghazi Mustafa Kemal Pasza Atatürk miał stworzyć Nową Turcję, niepokonane Imperium.


Lata 30 XX wieku. Niewielki jasny budynek w Ankarze nie wiele różnił się innych obiektów w mieście. Z dużymi oknami i niskim dachem, oddzielony od ulicy małym płotem i gęsto posadzonymi drzewami - tak właśnie prezentowała się siedziba parlamentu, gdzie zbierało się Wielkie Zgromadzenie Narodowe Turcji.
W tym niepozornym budynku mieścił się również gabinet najważniejszej osoby w państwie - prezydenta. Ataturk wiedział, że czeka go ciężki dzień, stąd praktycznie cały czas przechadzał się po średniej wielkości pomieszczeniu rozmyślając nad własnymi planami i tym, co pragnie przekazać. Czekał na Turcję, personifikację jego własnej ojczyzny. Znał go już wcześniej wszak zrobił tyle dobrego dla kraju, że byłoby rzeczą niemożliwą aby ich drogi się nie przecięły.
Potrzebował Turcji do omówienia pewnych spraw, planów i wizji jakie gromadziły się w jego głowie. Był blisko z Sadikiem, ale wciąż nie wiedział jak ten zareaguje na zmiany. Zwłaszcza, że nie tylko ich ilość była spora, lecz miały dotknąć one wiele aspektów i praktycznie wywrócić życie wszystkich Turków.
Powrót do góry Go down
Republika Turcji
Szept
avatar

Male Liczba postów : 23

PisanieTemat: Re: Turcja   Pią Wrz 13, 2013 10:38 pm

Sadik biegł do siedziby Parlamentu, by spotkać się ze swoim szefem. Był troszeczkę spóźniony. Każdemu zdarza się zaspać no?! W końcu wszedł do biura Ataturka, a raczej wpadł. Próbował złapać oddech, kiedy zimne powietrze dostało się do oskrzeli Turka, powodując kaszel. Aż mu fez spadł z głowy. Sadik wiedział, że Mustafa czeka na niego. W końcu Turcja się wyprostował i popatrzył na niego. Lubił Ataturka. Nawet bardzo... Dzięki niemu pokonał Anglię i resztę jego kompani w czasie wojny światowej. Gallipoli... Cudem się stało to, że wtedy Ataturk był wtedy na tym froncie. Niedawno wypędził Grecję ze swojego domu i został niepodległy, bo w 1920 miał rozbiór bardzo zbliżony do II rozbioru Polski. Okrawek suchej ziemi, bez morskiej piany, gdzie nie rosło życie... To miała być kara za to, że chciało się być kimś więcej niż państwem... Nie wiedział czemu, ale zawsze gdy wspominał ten nieszczęśliwy dla niego rok 1920, zawsze przez myśl przechodziły mu takie słowa. Jednak dał radę i został Republiką. Ma szanse się zmienić na lepsze... I to wszystko dzięki jednemu człowiekowi. Nigdy tak do końca nie ufał swoim szefom jako Imperium Osmańskie. Sułtani miewali... Dość głupie pomysły. Do teraz pamiętał Sadik co się wydarzyło gdy zniknęły ogórki z ogrodu... Jednak miały nadejść nowe czasy. Lepsze czasy...
- Dzień dobry Mustafo
Jakoś wolał mówić do szefa po imieniu. Wiele razy walczył z nim w ramie w ramie na polach bitew i nie przyzwyczaił się mówić teraz do niego "szefie" lub "prezydencie". No nie potrafił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Turcja
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat przed IIWŚ-
Skocz do: