IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kampania wrześniowa

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Królestwo Wróżek
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 63

PisanieTemat: Kampania wrześniowa   Nie Wrz 29, 2013 12:14 am


Europa, od kilku lat już, pełna napięć, sporów i niepokojów, doczekała się wreszcie wojny. 1 września 1939 roku Trzecia Rzesza dokonała agresji na Polskę. Przed agresją miało miejsce wiele incydentów, takich jak chociażby prowokacja gliwicka, podczas której niemieccy żołnierze w cywilnych ubraniach dokonali ataku na niemiecką radiostację, następnie oskarżając o to Polaków.
Właśnie ten incydent stał się oficjalnym pretekstem do rozpętania wojny i agresji na Polskę. Przeciwko Polsce zostało zmobilizowanych 1,8 miliona żołnierzy uzbrojonych w 2800 czołgów, około 3000 samolotów i 10 000 dział. Do tego dochodziło wojsko i broń z państw podległych Rzeszy (np. Słowacji).
Fall Weiss, opierający się na planie z roku 1914 zakładał, że poprzez skoncentrowanie dużej ilości niemieckich sił na jednym froncie (polskim) oraz szybkie zwycięstwo i przerzucenie wojsk na kolejny front, zapewnią sukces.


1 września 1939 o 4:45 Niemcy uderzyli na Polskę. Bez wypowiedzenia wojny, bez ogłoszenia mobilizacji. Tak, jak przewidywał Fall Weiss. Założono, że najskuteczniej będzie otoczenie i zniszczenie Wojska Polskiego na zachód od Wisły, nie później niż po 2 tygodniach od wkroczenia Wehrmachtu.


Pomimo, że od samego początku także i Luftawaffe systematycznie bombardowało  Gdynię, Puck i Hel, to jednak symbolem agresji Trzeciej Rzeszy stał się atak na polską składnicę wojskową w Wolnym Mieście Gdańsku, który  rozpoczął pancernik Schleswig-Holstein.


Obecnie Trzecia Rzesza wraz z  XIX Korpusem Pancernym z 4 Armii, dowodzonym przez gen. Heinza Guderiana toczy walki przygraniczne, rozbijając oddział Armii Pomorze. Zaś w Wolnym Mieście Gdańsk, poza Ann, znajduje się też personifikacja Polski - Feliks, który chciał odwiedzić Ann i porozmawiać z nią o wojnie, która mogła wybuchnąć lada dzień. O 4.40 Feliks wysiadł na dworcu. Pięć minut później rozpętała się wojna.

Wojna w Europie wybuchła, kampania wrześniowa ruszyła.

Uczestnicy: Trzecia Rzesza, Polska, Wolne Miasto Gdańsk.
W późniejszej fazie dochodzi Rosja oraz sojusznicy Niemca i Rosji, którzy wspierali ich podczas kampanii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Wrz 29, 2013 7:17 pm

Nie wiedziała o przyjeździe Feliksa. Nie miała pojęcia o planach Ludwiga i Hitlera. Wcześniejszy dzień spędziła tak normalnie jak tylko się dało. Spacerowała, wpadła na coś słodkiego do ulubionej kawiarni, wieczorem siedziała w fotelu i czytała książkę popijając kakao. O tak wczesnej godzinie jak 4:45 spała sobie spokojnie, jak większość mieszkańców, nie podejrzewając, że zapowiadana od dawna wojna miała się za chwilę rozpocząć. O takiej ewentualności mówiono już od dawna i mimo coraz bardziej pogarszającej się sytuacji powoli przestano zwracać na to uwagę, w końcu straszono tym tak długo, że aż się znudziło. Ludzi w mieście obudziły odgłosy wystrzałów, szybko dzwony na wieżach kościołów zaczęły bić na alarm. Ann obudziła się nieco wcześniej, jakby przeczuwając, że stanie się coś złego, ale nie wiedząc co dokładnie.
Gdy ostrzał się rozpoczął Ann wyskoczyła z łóżka i zaczęła się w pośpiechu ubierać. Musiała gdzieś iść, kogoś znaleźć... nie wiedziała jeszcze gdzie i kogo, ale w domu na pewno niczego się nie dowie. A musiała, działo się coś koszmarnego i to u niej, nie mogła tego tak po prostu zignorować. Przez myśl nawet jej nie przeszło, że oto rozpoczęła się kolejna wojna. Pomyłka, nieporozumienie, problem ze sprzętem, tak, to musiało być coś podobnego. Spodziewała się kłopotów, ale to, co ją czekało, zdecydowanie przerastało wszelkie jej obawy, a najczarniejsze scenariusze wydawać się będą wyjątkowo optymistyczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Czw Paź 03, 2013 6:40 pm

Feliks wyszedł sobie z dworca spokojnym krokiem... a chwilę później zaczął się ostrzał. Najpierw Łukasiewicz zamarł, zdezorientowany. Chwilę zajęło, zanim do niego dotarło, co się właściwie dzieje. Ten hałas... JUŻ?! Nie mogli sobie wybrać innej pory na atak?! Ledwo przyjechał do miasta, a to już zostało zaatakowane. Całe szczęście, że zdążył wydostać się z dworcowej toalety, od której oczywiście przy felkowym szczęściu musiały zatrzasnąć się drzwi. Teraz nieco spanikowany rzucił się biegiem w kierunku domu Ann.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Królestwo Wróżek
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 63

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Paź 06, 2013 11:58 am

Dla Wolnego Miasta Gdańsk:

Nagle telefon w mieszkaniu Wolnego Miasta Gdańsk rozdzwonił się. Ostry dźwięk wydobywający się z aparatu ledwo co przebijał się przez hałas dobiegający z zewnątrz.
Po drugiej stronie stał Albert Maria Forster, ostatni Staatsoberhaupt Wolnego Miasta Gdańska. Niecierpliwił się.
Wiedział, co się stało. W pewnym sensie, także brał w tym udział. Jeszcze tego samego dnia miał porzucić stanowisko i przenieść się do Wielkopolski.
Na jego biurku leżało już odpowiednie pismo. A tuż obok niego kolejne dokumenty, podpisane także przez Alberta. Dokumenty, na mocy których, dnia kolejnego powstać miał  obozu koncentracyjnego Stutthof, w którym niemal natychmiast miano przystąpić do eksterminacji polskiej inteligencji.
Wszystko było przygotowane i zaplanowane. Pozostał jeszcze tylko ten jeden telefon do wykonania. Jedna rozmowa.
Wytłumaczenie Ann sytuacji i nadzieja, że postąpi tak, jak należy.
Według Alberta, jedynym "tak, jak należy" było przyłączenie się jej do nazistów i współpraca. Tylko to mogło ją ocalić, według Forstera.

Dla Polski:

Nagle ktoś go chwycił mocno za ramię, uniemożliwiając mu tym samym dalszy bieg. Gdy Feliks spojrzał na osobę, która go zatrzymała, mógł dostrzec... jednego z polskich pocztowców stacjonujących w Wolnym Mieście Gdańsku.
- Ja bardzo przepraszam, żołnierzu, ale czy ja mogę prosić o wsparcie?!
Zaczął od razu, bez ogródek. Każdy biegał gdzie chciał i Konrad doskonale widział, że nie ma jeszcze organizacji, ani żadnych przemyślanych działań. A ten człowiek w mundurze najwyraźniej był polskim żołnierzem. A on i jego koledzy potrzebowali pomocy, Nie było czasu do stracenia, a każda osoba z bronią, która mogła pomóc, była nad wyraz cenna.
- Ja bardzo proszę! Poczta polska została zaatakowana, od samiutkiego rana! Część chłopaków wciąż stawia opór, ale ile to może trwać, SS zmasakruje ich bez wsparcia! Żołnierzu, proszę, brońmy naszej poczty!
Wyrzucił z siebie kolejne słowa i spojrzał błagalnie na Feliksa.
- Jestem Konrad Guderski, jestem tylko inżynierem wodnym i podporucznikiem rezerwy piechoty! Co ja z chłopakami możemy?! Proszę, czasu nie ma! Pójdzie pan ze mną?
Poprosił. Zacisnął usta w wąską szparkę, oddycha głęboko, jest gotowy na wszystko. Nie ma czasu, trzeba jak najszybciej iść bronić się przed wrogiem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Paź 06, 2013 12:10 pm

Była już niemal przy drzwiach dopinając naprędce płaszcz, kiedy dźwięk telefonu wyrwał ją z pewnego odrętwienia. Rozmowa... nie miała czasu na rozmowę. Musiała biec, sprawdzać, pytać, szukać... No ale z drugiej strony ile osób znało jej numer? Niewiele, jeśli więc ktoś dzwonił i to w takim momencie mógł coś wiedzieć, a może nawet po to starał się z nią skontaktować. Chociaż równie dobrze mogli dzwonić z nadzieją, że to ona coś wie, w takim wypadku straci tylko czas. Stała tak chwilę nie mając pojęcia co w końcu robić, jednak takie marnowanie czasu na rozmyślanie też nie było dobre.
-Halo? - powiedziała, czy może bardziej krzyknęła w słuchawkę, gdy tylko podbiegła do telefonu.
Nadzieja, tak, trochę jej było. Że zaraz ją uspokoją, wyjaśnią jaka zaszła pomyłka i poproszą o pozostanie w domu. Mimo wszystko spodziewała się jednak jakiś okropnych wieści, na które na pewno nie jest przygotowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Paź 06, 2013 12:46 pm

Chwilę się zawahał. Co on jeden mógł? Musiał znaleźć Ann... Ale przecież nie zostawi swoich ludzi bez wsparcia. Nawet jeśli niewiele to da.
- Prowadź. - powiedział, wyjmując i odbezpieczając visa. Niech się dzieje, co chce, musi pomóc swoim. Może przy okazji uda mu się znaleźć Ann?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Królestwo Wróżek
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 63

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Paź 06, 2013 3:25 pm

Dla Wolnego Miasta Gdańsk:

Odebrała. Świetnie.
- Tu Albert Forster. Jak pewnie sama słyszysz, dzwonię z dosyć pilną sprawą.
Wziął głębszy oddech po krótkim wstępie.
Ani czasu nie było dużo, ani warunków dobrych na dłuższe rozmowy. Trzeba było się sprężać i jak najszybciej przekazać jak najwięcej treści.
- Nie da się ukryć, że dosłownie przed chwilą wybuchła wojna i kwestią czasu jest tylko to, kiedy Polska stanie się podległa Trzeciej Rzeszy. Nie ma też wątpliwości, że tym bardziej twoje ziemie wrócą tam, gdzie ich miejsce - staną się częścią Wielkiej, Tysiącletniej Rzeszy.
Przerwał na krótki moment. Musi przejść do sedna, nie może dawać jej zbyt wiele czasu na odpowiedź.
- Rozumiem, że opowiadasz się za jedyną słuszną stroną, jaką jest bycie sojusznikiem Niemiec?

Dla Polski:

Kiwnął tylko głową i bez słowa poprowadził Feliksa w stronę poczty. Trzeba było się pospieszyć!
Łukasiewicz, idąc za swoim nowym przewodnikiem, dotarł na tyły budynku poczty. Żeby wejść do środka i pomóc znajdującym się tam ludziom muszą wyminąć pięciu esesmanów, którzy kręcą się pod drzwiami i rozglądają uważnie dookoła. Stoją dosłownie kilka metrów od nich i jeśli jeszcze ich nie dostrzegli, to tylko dlatego, że Feliks i Konrad ukryci są za rogiem jednego z budynków.
- Jakiś plan? - Konrad szepnął zerkając na Polskę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Paź 06, 2013 3:51 pm

Czyli jednak ktoś wiedział. No tak, kto inny miał mieć najważniejsze informacje, jak nie Foster? W końcu był jej szefem, choć od jakiegoś czasu jego zachowanie było bardzo dziwne, jakby spodziewał się podobnej sytuacji i się na nią szykował. Ann usiadła na pobliskim krześle czekając na informacje i naprawdę dobrze, że to zrobiła inaczej wylądowałaby na podłodze, a i tak zbladła i zaczęła lekko drżeć.
-A-ale jak to? Przecież Feliks... miał podpisane pakty o nieagresji... ja jestem neutralna, Liga Narodów by nie pozwoliła... - już w momencie mówienia tych słów zorientowała się, że to wszystko nic nie znaczy, bo co może polityk, któremu przystawia się pistolet do głowy.
Nie wiedziała co robić, z jednej strony dołączenie do Rzeszy było wręcz logiczne, większość jej ludzi było Niemcami, to też dawałoby jej stabilizację i wsparcie. No i o podobnych planach powiedziano jej już wcześniej, a środków do sprzeciwu raczej nie miała. Ale z drugiej strony był Feliks, bezprawnie zaatakowany, a przyłączenie się do jego najeźdźcy byłoby niczym zdrada.
-Ja... nie powinnam. To jest napaść, nie powinno się czemuś takiemu ulegać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Sro Paź 09, 2013 7:40 pm

Feliks uważnie przyjrzał się sytuacji. Szczerze mówiąc, tędy się raczej nie przedrą. Muszą znaleźć inną drogę... Łukasiewicz powoli się wycofał, ruchem ręki dając znać Guderskiemu, żeby za nim poszedł. Weszli do kamienicy, za której rogiem chowali się prze esesmanami.
-Masz pomysł, skąd wziąć deskę? - zapytał Konrada, gdy byli już na klatce schodowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Wto Paź 15, 2013 8:17 pm

Dla Wolnego Miasta Gdańsk:

Nie zawahał się, był gotowy na coś w tym stylu. Oczywiście, o wiele wygodniej i prościej byłoby, gdyby po prostu się zgodziła i robiła to, czego się oczekuje. No, ale skoro nie chce, to...
- Przykro mi, że nie rozumiesz sytuacji. Liga Narodów nie ma już nic do powiedzenia. Jednak musisz być świadoma, że w przypadku odmowy w-
Głos w słuchawce urwał się. Połączenie zostało zerwane, jak to na wojnie się zdarza, nie można mieć przecież o to do nikogo pretensji. Można, ale może lepiej nie?
Czego by jednak nie mówić i nie myśleć o tej sytuacji - Gdańsk nie zdążyła dowiedzieć się wszystkiego.


Dla Polski:

Konrad poszedł za Feliksem, starając się nie narobić hałasu. Udało się, jej! Tak więc obaj bezpiecznie dotarli na klatkę schodową. Na szczęście, wygląda na to, że w budynku, poza nimi, nie ma nikogo.
- Deskę...? Nie, tu raczej nie ma, deskę to sobie możemy co najwyżej od podłogi oderwać...


//Przepraszam, nie mam motywacji do przelogowania się na KW...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Wto Paź 15, 2013 8:30 pm

-Halo? Halo?! - gorszego momentu na zerwanie połączenia chyba nie można było wybrać.
Foster pewnie w tej chwili uciekał z miasta, nie było więc szans by go złapać i o cokolwiek zapytać. Mogła więc tylko iść szukać informacji na własną rękę. Odłożyła słuchawkę i poprawiając płaszczyk wyszła z domu.
Nie trzeba było wiele czasu by dowiedzieć się, że najważniejsze rzeczy mają miejsce na Westerplatte i na Poczcie Polskiej. Do składnicy miała daleko, tak więc bez zastanowienia ruszyła w kierunku poczty. Już z daleka widać było niepokojącą ilość żołnierzy oraz ludzi uciekających jak najdalej od tego miejsca, ona jednak, jakby na przekór, starała się dojść jak najbliżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Protektorat Czech i Moraw
Szept
avatar

Male Liczba postów : 91

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Paź 27, 2013 8:29 pm

Czech sobie siedział w domu, akurat przez ostatnie dni był chory więc się kurował. Nie spodziewał się, że jego prośba o wysłanie na front tak szybko się spełni. Chciał walczyć, kochał swój kraj i marzył o tym by za niego walczyć. Dlatego gdy dostał telefon ubrał się i zameldował się w sztabie. Przeszedł wszystkie badania i pojechał w nieznany teren. Trochę się bał ale też cieszył się że nie będzie gnił w domu podczas gdy jego kraj potrzebuje wyzwolenia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Paź 28, 2013 9:43 pm

-Deska, drzwi, drabina, cokolwiek, po czym będziemy mogli przejść. Dołem nie da rady, bo Szkopy pilnują, trzeba przedostać się oknem i to tak, żeby nas nie zauważyli. - wyjaśnił Feliks - Chodź, rozejrzymy się tu trochę.
Ruszył w głąb budynku szukając czegoś, co będzie się nadawało do zrealizowania planu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Paź 28, 2013 9:48 pm

Dla Wolnego Miasta Gdańsk:

Kiedy Ann podążała ulicą w stronę Poczty Polskiej, ktoś na ulicy ją potrącił. Właściwie, to wręcz na nią wpadł. Był to młody Polak, jeszcze wczoraj sprzedawał warzywa w pobliskim sklepie.
Dzisiaj biegał po ulicy i korzystał z okazji. W końcu... trzeba umieć brać z życia, tak? Po gwałtownym wpadnięciu na WMG, szarpnął ją i... siłą ściągnął z niej płaszczyk i szybko pobiegł dalej. Tak, właśnie pierwszego dnia wojny w Europie została okradziona przez jakiegoś polskiego młodzieniaszka.

Dla Czecha:

Petr został wcielony w XVII Korpus Armijny 14 Armii, a jego dowódcą został tym samym  Werner Kienitz. Dostał jasne, proste zadanie: atak na Bielsko-Białą.
Czech dostał broń... i został wypchnięty jako mięso armatnie na sam przód. Jego pozycja? Na obrzeżach miasta, z wsparciem (o ile pocieszeniem jest, że po twojej śmierci MOŻE ubiją tych, co cię zabili). Przed nim na razie tylko kilku polskich żołnierzy, którzy kręcą się kilka metrów dalej. Jeśli jeszcze nie dostrzegli Czecha, to tylko dlatego, że zasłania go ciężarówka.
Cofnięcie się do "swoich", za róg, w wypadku Czecha odpada. Od razu go ubiją za próbę dezercji. Musi iść na przód. Pytanie tylko, jak zamierza to zrobić?

Dla Polski:

- Jasne - pokiwał ze zrozumieniem głową i poszedł za Feliksem. Po dłuższych poszukiwaniach okazało się, że nie ma na tyle długiego i silnego kawałka drewna luzem i trzeba wyciągać z zawiasów drzwi.
We dwójkę, zrobili to nawet sprawnie. Teraz tylko przerzucić to przez otwarte okno i przejść tak, żeby Niemcy się nie zorientowali...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Paź 28, 2013 10:29 pm

Zdecydowanie nie spodziewała się potrącenia, musiała więc zrobić kilka kroków w tył by się nie przewrócić, a była tego bliska. Spojrzała przed siebie i dostrzegła znajomą twarz. Znała tego chłopaka, jeden z niewielu Polaków, którzy nie uciekli przy nasileniu wrogich nastrojów. Już otwierała usta by zapytać co się dzieje, kiedy została brutalnie pozbawiona płaszczyka. Odwróciła się zaskoczona i patrzyła tylko jak chłopak ucieka z jej płaszczem. Nie wiedziała nawet co powiedzieć, nigdy by się czegoś takiego nie spodziewała. Zadrżała lekko, było za chłodno by chodzić bez okrycia, jednak teraz nie w głowie jej było przejmować się czymś takim. Musiało dziać się coś złego więc biegiem już ruszyła w stronę poczty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Protektorat Czech i Moraw
Szept
avatar

Male Liczba postów : 91

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Paź 28, 2013 11:32 pm

Czech spojrzał na ciężarówkę i westchnął. Słyszał polski i nawet rozumiał to co mówią, w końcu te dwa języki do siebie takie podobne (pomińmy pułapki językowe, których tu nie przytoczę). Petr jeszcze nie wiedział co zrobi, jaką opcję wybrać. I ta niedobra i ta druga także.  O tej trzeciej nie wspominając. Jeśli pójdzie piechotą - mogą złapać pojedzie ciężarówką przykryty karabinami czy czymś co było w tej ciężarówce również może wpaść w ręce Polaków. I wtedy nie wiadomo co z nim zrobią a on będzie się bał powiedzieć że Niemcy go zmusili bo wtedy jego Praga zostanie rozwalona. A trzecia opcja czyli cofnięcie? Też odpada i Czech o tym wiedział. Westchnął wciąż myśląc co zrobić, przerażony że go wysłali na pierwszy ogień, nawet go nikt nie osłaniał. Ale myśl ratowania Czech bo w końcu mu to obiecali była tak silna że zgodził się na współpracę choć wiedział że w ogóle się nie liczy i że będzie od czarnej roboty.
W końcu wpadł na jeszcze jeden pomysł. Wlazł do ciężarówki gdzie były mundury. Przebrał się w polski mundur, swój pakując do plecaka no i ruszył piechotą. Teraz tylko dać znać "swoim" że jest przebrany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pią Lis 01, 2013 4:31 pm

Dla Wolnego Miasta Gdańsk:

Kiedy już dotarła pod pocztę, mogła dostrzec niemiecki oddział dobijający się do tejże poczty. Zamieszanie spore, kilka osób już rannych.
A jeśliby się Ann przypadkiem spojrzała na budynek obok poczty to... dostrzegła by jakiegoś mężczyznę i Feliksa kombinujących przy oknie z deską.

Dla Czecha:

Mundur pasował idealnie. Aż zbyt idealnie. Kilku Niemców zmrużyło podejrzliwie oczy i wycelowało w zbliżającą się postać. Nie mieli jeszcze rozkazu do ataku i/lub strzałów bez ostrzeżenia, ale są czujni i jeśli tylko ta postać podejdzie bliżej z pewnością nie pozostaną bierni.

Dla Do Polski: czekam na odpis :C
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pią Lis 01, 2013 5:51 pm

Ann stała przez pewien czas i starała się ogarnąć co tu się właściwie dzieje. Właściwie niemieccy żołnierze tak ją nie dziwili, często tu bywali, no ale nie tak zorganizowani. I nie próbowali włamać się do budynku poczty wywołując zamieszki w mieście.
Już chciała podejść i spytać się o co chodzi, gdy jej wzrok przykuł ruch zdecydowanie za wysoko jak na miejsce dla ludzi. Widząc Felka od razu pobladła. Co jeszcze dzisiejszego dnia ją zaskoczy? Coś jej mówiło, że o tej dziwnej przeprawie między oknami lepiej nie wspominać, podeszła więc do pierwszego z brzegu żołnierza.
-Przepraszam, co tu się dzieje? - objęła się ramionami, bo powoli było jej coraz zimniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Protektorat Czech i Moraw
Szept
avatar

Male Liczba postów : 91

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pią Lis 01, 2013 6:06 pm

Gdy Czech ich mijał zaczął machać białą chustą na znak że się poddaje, no i będzie mógł się wytłumaczyć, że on to on tylko się przebrał w ten mundur by zmylić Polaków i do nich dołączyć pod przykrywką, że go do tej armii przekierowali go Polacy. Ale też w jego myślach pojawiła się myśl aby specjalnie dać się złapać Polakom i wszystko im opowiedzieć, mimo ze to był pomysł kompletnie nietrafiony bo jakby się jego "zwierzchnicy" dowiedzieli, to by już Czechom urządzili krwawą zemstę. a tego Petr za nic w świecie nie chciał. A gdy był już blisko Niemców zawołał:
- Nie strzelajcie, nie strzelajcie!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Lis 04, 2013 8:25 pm

Feliks otworzył okno i przez nie wyjrzał. SS-mannom jak na razie nie przyszło do głowy, żeby spojrzeć w górę, więc trzeba było to wykorzystać. Ręką dał znak Konradowi i obaj ostrożnie zaczęli próbę przełożenia drzwi przez okno. Gdy drewno sięgnęło okna budynku po przeciwnej stronie, Feliks spojrzał pytająco na Guderskiego.
-To kto idzie pierwszy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Lis 04, 2013 8:44 pm

Dla Wolnego Miasta Gdańsk:

Żołnierz zmierzył ją niechętnym spojrzeniem. Zmarszczył nos.
- A panienka to kto? - burknął. - To nie miejsce dla takich jak wy, proszę się odsunąć, jeśli panienka nie chce oberwać i nie chce zostać posądzona o współprace z wrogiem! Tu się wojnę toczy!
Nafukał na nią i nie czekając na reakcję Ann, odszedł kawałek dalej, bliżej swoich kompanów. Zaczęli naradzać się szeptem co do dalszych planów.

Dla Czecha:

Żołnierze zacisnęli dłonie na broni, jeden ostrzegawczo strzelił pod nogi Czecha w polskim mundurze. Jednak zaraz jeden z nich wyszeptał coś do pozostałych. Był to Hans, który dotarł z uzupełnieniem w jednym oddziale z Pepikiem i kojarzył go z twarzy na tyle, żeby rozpoznać. Niemcy poszemrali między sobą, ale Czecha tym razem zostawili całego i nie uszkodzonego.
- Co ty do cholery jasnej wyprawiasz?! - wrzasnął na Petra Hans.

Dla Polski:

Guderski zastanowił się dłuższy moment, rozważył wszelkie możliwości. W końcu zdecydował.
- Ty idź pierwszy, ja będę ubezpieczał tyły i przytrzymam ci deskę. Tylko cicho i sprawnie.
Szepnął do Feliksa i chwycił deskę tak, żeby Łukasiewicz mógł na nią wejść i zacząć przechodzić do budynku Poczty Polskiej.
Polska rzuca kostkami - jeśli pierwsza kostka będzie miała więcej oczek od drugiej, to uda mu się bez przeszkód przejść do budynku. Jeśli jednak tak się nie stanie, to zostanie zauważony przez niemieckich żołnierzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Protektorat Czech i Moraw
Szept
avatar

Male Liczba postów : 91

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Lis 04, 2013 8:58 pm

- To nie tak jak pan myśli panie Hans - zaczął Czech. - Po prostu pomyślałem sobie, że jeśli się przebiorę to nie wezmą mnie do niewoli. Powiem im, że mnie do nich przekierowali i dzięki temu nie wsypnę ani siebie ani was. - odparł Petr lekko się trzęsąc. Bał się ich choć w tym momencie był Hansowi wdzięczny, że go uratował jakby nie było.
- I....dziękuję, gdyby nie pan to by pewnie mnie rozwalili - dodał ocierając kropelki potu z czoła. Wziął butelkę wody i popił nadal wahał się nad swoim pomysłem, który w obecnej sytuacji jego kraju wydawał się cholernie beznadziejny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Lis 04, 2013 9:03 pm

Ostrożnie wylazł na deskę przez okno i powoli ruszył w stronę przeciwległego parapetu. Tylko spokojnie, nie mogą go zauważyć... Zerknął w dół, sprawdzając, czy aby na pewno żaden Niemiec nie wpadł na pomysł sprawdzić, co się dzieje w górze. Zobaczywszy pewną osobę, zupełnie stracił koncentrację. Ann?! Co ona tutaj robi?! Przecież to niebezpieczne! Z tego wszystkiego deska zachybotała się niebezpiecznie, a Feliks z trudem usiłował odzyskać równowagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Wto Lis 05, 2013 3:42 pm

Wojna... Chyba dopiero teraz do niej dotarło co to oznaczało. Ann stała z szeroko rozwartymi oczami i nawet nie była w stanie zareagować na tak niegrzeczne zachowanie żołnierza. A więc o to chodziło z zamieszkami, dlatego atakowano pocztę. Pewnie tam ukrywała się garstka Polaków, którzy nie zdążyli wcześniej uciec... lub których jeszcze nie złapano. Już chciała poszukać kogoś ważniejszego, kto przynajmniej wiedziałby kim jest... no przynajmniej po przedstawieniu się, kiedy zerknęła w górę i mało nie krzyknęła ze strachu. Szybko zakryła usta, jednak wzrok dalej wbijała w Felka chyboczącego się na desce na niebezpiecznej wysokości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Sro Lis 06, 2013 12:52 pm

Dla Czecha:

Hans westchnął tylko głęboko. On tu przecież był tylko od wykonywania konkretnych rozkazów, a tu mu Czech zaczyna kombinować. Pokręcił głową z dezaprobatą i przemilczał pomysł Czecha.
Hm. Ocalił mu życie. No tak, a co miał zrobić, skoro mięso armatnie jeszcze im się przyda i jest zdecydowanie za wcześnie na to, żeby się go pozbywać już teraz?
- Po prostu następnym razem bądź ostrożniejszy.
Skwitował to tylko. Rozejrzał się dookoła, znalazł wzrokiem dowódcę.
- Poczekaj tu na mnie.
Rzucił przez ramię i podszedł porozmawiać z dowódcą. Wrócił po dłuższej chwili.
- Trochę nabałaganiłeś, ale na twoje szczęście nic się nie stało. Plan nie zmieniony, dalej wykonujesz ten sam rozkaz. Czyli na pierwszą linię, bić się z Polakami. Jak się uda to pozbawić ich jak największej ilości broni, rozkaz do wykonania od zaraz!

Dla Polski i Wolnego Miasta Gdańsk:

Niemcy właśnie naradzali się co do dalszych poczynań, kiedy to jeden z nich przelotnie spojrzał na Ann. A potem podążył za jej wzrokiem.
I dostrzegł coś, co niekoniecznie mu się spodobało. Natychmiast poinformował o tym swoich towarzyszy. Długo się nie zastanawiając odbezpieczyli broń i zaczęli strzelać do Felka. Oraz do Guderskiego, który nie zdążył się uchylić i został śmiertelnie postrzelony. Deski nikt już w oknie nie trzymał, więc Polska najzwyczajniej w świecie spadł na dół. Wylądował wprost na Ann i w sumie tylko to uchroniło go od rozpłaszczenia się na twardym chodniku.
Naziści podbiegli do nich i okrążyli ich, cały czas celują do nich z odbezpieczonej broni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   

Powrót do góry Go down
 
Kampania wrześniowa
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kampania Wrześniowa-
Skocz do: