IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kampania wrześniowa

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Protektorat Czech i Moraw
Szept
avatar

Male Liczba postów : 91

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Sro Lis 06, 2013 3:10 pm

- Dobrze, zrozumiałem - odparł cicho Czech. - A gdzie otrzymam dalsze rozkazy? - zapytał po krótkim ogarnięciu się. Stał na baczność przed Hansem, odetchnął z ulgą, że nic się nie stało. Patrzył tylko na ten obrazek jak ludzie padają po jednej i drugiej stronie. To go w pewien sposób hamowało. Ani on nie chciał zostać zabity ani nie chciał zabijać. Najlepiej by było przemknąć się niezauważalnie. Tutaj to najbardziej przerażało Czecha. Ale jeśli postawią mu utltimatum? Że albo będzie strzelał albo rozwalą i jego i Czeską Republikę? O tym teraz nawet nie chciał myśleć.
- I tak będę uważał... Chcę jeszcze pożyć, chcę jeszcze zobaczyć moje Czechy. Wolne i niepodległe. - dodał cały czas w pozycji na baczność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Sro Lis 06, 2013 10:24 pm

Kiedy rozległy się strzały Ann chciała krzyczeć, głos jednak uwiązł jej w gardle. Właściwie ledwo nadążała za tym co się dzieje, tak więc ostatnią rzeczą jaką pamiętała był spadający Felek. Potem leżała już na ziemi i nieznośnie bolała ją ręka. W sumie nic dziwnego, jak spadł na nią ktoś większy, i to jeszcze z takiej wysokości. Była wręcz ogłuszona, nie próbowała się więc nawet podnieść, a celujący żołnierze już w ogóle do niej nie dotarli... i może nawet lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Sro Lis 06, 2013 11:08 pm

Nie skręcił sobie karku chyba tylko dlatego, że nie wylądował bezpośrednio na bruku. Mimo wszystko upadek z takiej wysokości musiał go trochę ogłuszyć. Dopiero po chwili zorientował się, że osobą, która zamortyzowała jego niefortunne lądowanie, była Ann. Uff, na szczęście jej nie zabił. Bardziej wartym odnotowania był jednak fakt, że w tej chwili celowała do nich z broni grupka SS-manów. Feliks, kiedy zdał sobie z tego sprawę, znieruchomiał. Ci Niemcy jeszcze chwilę temu do niego strzelali i w każdej chwili mogli zrobić to znowu. Wtedy oberwałaby również Ann, a na to nie mógł pozwolić. Patrzył więc tylko na napastników, szukając jakiegokolwiek znośnego wyjścia z tej sytuacji. A sytuacja nie wyglądała zbyt wesoło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pią Lis 08, 2013 8:10 pm

Dla Czecha:

Hans zmrużył oczy. Niepodległe Czechy... ale że gdzie? Kiedy? Przecież to niemożliwe. To przeszkadzałoby interesom Tysiącletniej Rzeszy.
Nie, to jakieś głupoty, którymi z pewnością nie trzeba się przejmować.
- Dosyć gadania, zacznij wreszcie działać - pogonił go, nieco już znudzony, Hans. - Masz rozbić grupkę tych Polaczków, którzy kręcą się tu po okolicy. Lepiej zrób to porządnie. I uwierz mi, że jeśli przyszłoby ci do głowy wycofywać się... to spotka cię tu coś o wiele gorszego od śmierci.
Żołnierz uśmiechnął się brzydko i ruchem głowy wskazał Czechowi kierunek, w którym Petr powinien się udać. Nie czekając na jego reakcję, Hans, oddalił się w swoją stronę. Też ma robotę i zamierza wykonać ją co do joty.

Dla Polski i Wolnego Miasta Gdańsk:

Żołnierze spojrzeli po sobie. Dziewczyna wygląda na niegroźną, przynajmniej w tej chwili. Jeden szepnął drugiemu, że można by ją potem przesłuchać. Zaś co do tego drugiego...
Niemcy z niezadowoleniem spojrzeli na polski mundur Feliksa. Jeden z nich wyrwał jedyną felkową broń. Szybko naradzili się co dalej.
- Dziewczyna zostaje z nami. Zaś chłopak... zostaniesz odprowadzony na pociąg, który zawiezie cię do Sachsenhausen - powiedział głośno jeden z żołnierzy. - No już, wstawaj!
Pogonił jeszcze Felka, wyraźnie niezadowolony. I gotowy w każdej chwili pogonić go nieco skuteczniej. Na ten przykład porządnym kopniakiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pią Lis 08, 2013 10:55 pm

Ann udało się nieco podnieść, ale i tak na siedzeniu się skończyło. Zerknęła na Felka, był cały, chociaż tyle. Kiedy tak widziała jak spadał naprawdę się o niego bała i nawet nie szkodzi, że wszystko ją teraz bolało. Spokój jednak nie trwał długo, bo gdy usłyszała słowa żołnierzy przestraszyła się. Sachsenhausen? Nie mogą... no przecież... Spojrzała na mężczyzn wzrokiem przerażonego zwierzątka nie mając pojęcia co robić. Sprzeciwić się? No ale jak to tylko pogorszy sytuację?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Protektorat Czech i Moraw
Szept
avatar

Male Liczba postów : 91

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Sob Lis 09, 2013 8:38 pm

Więc Czech tylko cicho westchnął i poszedł w kierunku wskazanym przez Hansa. Wciąż w uszach brzmiały mu słowa, że jak się wycofa, to będzie mieć gorzej niż sama śmierć. Szedł uważnie rozglądając się na boki i przy okazji zastanawiając się co zrobić by nikogo nie zabić. Zdecydował, że po prostu złapie ich do niewoli a już jego "zwierzchnicy" zadecydują co dalej. Teraz ważne było chronić Pragę co niestety równało się z wypełnianiem rozkazu. Petr szedł dalej ale widać że był zdenerwowany co mogło go zdradzić.
Ale nawet jak go złapią to czy da radę wytłumaczyć, że go zmusili Niemcy do współpracy? Że on tylko to robi po to by jego Czech nie rozwalili. Może Polacy to zrozumieją. Oczywiście Czech wolałby już jak miałby już być wcielony do armii działać przeciw Niemcom, których nienawidził, ale jego pech, że zależał od nich. Narazie póki co trzeba iść, najwyżej będzie się kombinować potem co zrobić w tak trudnej dla Czecha sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Lis 10, 2013 8:49 pm

Normalnie by próbował odzyskać visa, ale kilka wycelowanych z niego luf broni skutecznie go od tego pomysłu odwiodło. Gdy SS-mann zaczął mówić, popatrzył na niego ze zdziwioną miną, sugerującą, że zupełnie nie rozumie, co się do niego mówi. Może nie uznają takiego idioty za zbyt duże zagrożenie i stracą czujność? Wtedy można by próbować ucieczki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Wto Lis 12, 2013 8:50 pm

Dla Czecha:

Grupka Polaków, którą kazano zaatakować Czechowi, zaczęła jakoś tak coraz żywiej ze sobą rozmawiać i chodzić tam i z powrotem. Wyraźnie są czymś poruszeni. Najprawdopodobniej zaczynają orientować się, że coś jest nie tak. Jeszcze trochę i ich czujność i podejrzliwość wzrośnie. Czas działa na niekorzyść Czecha.

Dla WMG i Polski:

Esesmani naprawdę mieli już dość tej farsy, a zgrywanie idioty tylko ich rozdrażniło. Jeden z nich chciał po prostu dać po kulce Ann i Felkowi, żeby mieć problem z głowy, ale po krótkiej wymianie zdań z pozostałymi Niemcami - zrezygnował. Zamiast tego złapał i ścisnął brutalnie ramię Felka. Zmusił Polskę, żeby wstał. Skoro nie rozumie ani słowa, to i bez tej wiedzy się go zaprowadzi na najbliższy pociąg i odstawi do obozu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Protektorat Czech i Moraw
Szept
avatar

Male Liczba postów : 91

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Wto Lis 12, 2013 9:45 pm

Czech kręcił się tam w pobliżu ale nie miał odwagi by tam podejść. Cały czas myślał co ma zrobić. Wiedział, że ma coraz mniej czasu ale z drugiej strony i tak się domyślał, że jego los jest przesądzony. Nie wykona rozkazu to go pewnie zabiją, albo zawiozą do obozu gdzie i tak padnie z głodu, katowania i ciężkiej pracy a jeśli strzeli do Polaków to oni mogą go zabić bądź wziąć do niewoli. On jest jeden a ich grupka mimo wszystko. W końcu powolnym krokiem ruszył w stronę Polaków a jedynym jego towarzyszem teraz był jego własny strach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Czw Lis 14, 2013 4:28 pm

Dopiero gdy zabrano Felka Ann zdobyła się na odwagę, by cokolwiek wykrztusić.
-N-nie róbcie mu krzywdy - niemal wyszeptała i spróbowała się podnieść. - N-nie możecie...
W sumie to, że żołnierze mieli broń, a oni nie mieli niczego wystarczało, by mieli prawo do wielu rzeczy, Ann jednak naiwnie wierzyła, że zdoła jeszcze cokolwiek wskórać.
I gdzie teraz jest Liga Narodów? Gdzie Anglia, Francja i cała reszta, która rościła sobie takie prawa do ingerowania w jej życie? Jak widać jeden kraj, który zignorowali, a potem mu ulegali wszedł im na głowę. Tylko czemu to nie oni cierpią z tego powodu?


Ostatnio zmieniony przez Wolne Miasto Gdańsk dnia Sob Lis 16, 2013 2:40 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Czw Lis 14, 2013 6:51 pm

Perspektywa wysłania do obozu nie wydawała się Polsce zbyt optymistyczna. Cóż, przynajmniej na razie ani on, ani Ann nie zostali zastrzeleni. Bo chyba o to chodziło jednemu z Niemców, tak? Odruchowo spróbował się wyrwać, gdy postawili go na nogi. Zachowanie trochę nielogiczne, biorąc pod uwagę, przewagę Szkopów i to, że są uzbrojeni, a Polsce odebrano jedyną broń. Przynajmniej z kieszeni nie wyjęli mu zapasowych naboi.
Spojrzał na Ann, która próbowała coś mówić do napastników. Co mówiła - nie dosłyszał. Miał tylko nadzieję, że nie próbuje ściągnąć na siebie kłopotów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pią Lis 15, 2013 9:01 pm

Wojna rozpoczęła się i jak na początek przebiegała dość sprawnie.
On był nieco z tyłu z częścią swojej świty. Ubrany w ciemny płaszcz i mundur Wehrmachtu wyższego oficerstwa. Nieco się wyróżniał pomiędzy swoimi.
Tak naprawdę nawet nie musiał tu być w końcu był generałem i do niego należały sprawy wyższe niżeli szlajanie się w tym zgiełku walczących na ulicach żołnierzy. Każdy komu życie mile chwyta za broń, bo liczy się czas i zaskoczenie przeciwnika! Przez chwile jakby widział podobny obrazek z przed kilku lat. Przed jego oczyma ludzie zabijali się nawzajem. Znowu? Raczej od nowa? Słyszał strzały dookoła, krzyki i nagle blady świt zaczął się barwić czerwienią.
Dziś będzie wietrznie... pomyślał spoglądając na różowo-bordowe niebo. Chyba teraz nikt się nad tym nie zastanawiał. Chyba nikt już nie myślał o normalności...
Przyspieszył kroku, czuł zimne powietrze na twarzy. Jak na początek września było już dość chłodno, chyba to dobrze. W końcu atmosfera wydawała się bardzo ciężka, na tyle że niekiedy nie było jak wsiąść oddechu.
Szedł jakiś czas, za nim kilku żołnierzy, wszyscy byli dobrze uzbrojeni. On sam na pierwszy rzut oka nie taszczył ze sobą nic większego jak poręczny pistolet. Raczej nie było po co cie obciążać. Ludzie na ulicy byli bardziej zdesperowani i zszokowani by ich zaatakować, szukali ucieczki. Jak na razie zabijanie ich nie miało większego sensu, chyba że stawiali opór.
Doszły go słuchy, że broniła się miejska poczta. Postanowił się tam udać i sam rozeznać sytuację. W końcu jego żołnierze chcieli za wszelką cenę zdławić wszelki opór a on miał obowiązek im pomóc.
Nie zastanawiając się więcej wyciągnął pistolet i zbliżył się do budynku.

( wiem, że na mnie czekaliście <3 *wejście smoka* )

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Lis 17, 2013 11:25 pm

Dla Czecha:

Grupka Polaków dostrzegła kogoś obcego, zmierzającego w ich stronę. Spojrzeli nieufnie, wyjęli i odbezpieczyli broń.
- Stój! Kto idzie?!
Krzyknął jeden z nich w stronę Czecha.


Dla Polski:

Dostał silne uderzenie prosto w żołądek.
- Przeszukać go!
Padł zaraz rozkaz i dwóch Niemców podeszło do Feliksa i sprawnie zaczęło go przeszukiwać. Naboje i wszelkie przedmioty, które przy sobie miał zostały mu zabrane.


Dla Wolnego Miasta Gdańsk:

- Możemy, a nawet mamy prawo!
Warknął jeden z żołnierzy i spojrzał z pogardą na Ann.
- Kim Ty w ogóle jesteś, żeby mówić nam, co możemy, a czego nie?! Patrzcie ją, jaka wyszczekana! Pokazać Ci, gdzie twoje miejsce, kobieto?
Zaproponował, a reszta Niemców nie zareagowała. Niewiele obchodził ich los jakiejś kobiety. Jeśli zaś próbowała przeszkadzać, to przecież wręcz wskazane jest, żeby ukarać ją za utrudnianie w podbojach Tysiącletniej Rzeszy.


Dla Trzeciej Rzeszy:

Gdy dotarł na miejsce, jego oczom ukazała się grupka jego żołnierzy zajętych Felkiem i Ann. Część z nich właśnie kończyła przeszukiwać Łukasiewicza, podczas kiedy reszta zerkała to na Polaka, to na Gdańsk. Z tym, że jeden z nich dosyć agresywnie odnosi się do Ann, najwyraźniej pozwalając sobie na więcej, niż powinien. Kto wie, gotów jest zrobić jej krzywdę, jeśli ta będzie dalej próbowała bronić Feliksa.
Póki co, Rzesza pozostał jeszcze niezauważony. Jeśli jednak ma jakieś plany wobec Ann, to powinien wkroczyć jak najszybciej, zanim sytuacja się zaogni jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Protektorat Czech i Moraw
Szept
avatar

Male Liczba postów : 91

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Lis 18, 2013 10:58 am

Czech zauważył że w niego mierzą. Teraz musiał zdecydować co zrobić. Czy pobiec gdzieś przed siebie, czy poddać się. A może także wyjąć broń? Nie, to trzecie raczej odpada, bo przecie on jest jeden sam a ich jest więcej i go mogą postrzelić lub co gorsza zabić. Narazie schował się w krzakach i czeka mając nadzieję, że ani Polacy ani "jego" go nie nakryją. Potrzebował chwilki czasu aby logicznie spojrzeć na całą sytuację i podjąć wreszcie właściwe kroki. Nie chciał się wahać i cofać. Musiał zdecydować co zrobić. A to nie było łatwe. Z jednej strony musi chronić Pragę a co za tym idzie musi być wierny Niemcom a z drugiej strony nie chce zabijać a to idzie z tym, że Niemcy będą pustoszyć jego kraj. Choć ciężko było mu wierzyć w to, że jak on będzie podległy to Fryce spełnią dane słowo i że zostawią Czechy w spokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pon Lis 18, 2013 9:55 pm

Próbowała być dzielna, stać prosto z uniesioną głową, ale kiedy żołnierz zaczął na nią krzyczeć odruchowo się skuliła. Bała się... nawet nie wiedziała do końca czy bardziej o Felka, czy o siebie, ale się bała i to strasznie. Gdyby tylko mogła powiedzieć kim jest... no, w sumie mogła, ale kto by jej uwierzył? Pewnie przyniosłoby to tylko kłopoty, a to było ostatnie czego chciała.
Cofnęła się trochę, mimo wszystko nawet odrobina większej przestrzeni między nią a żołnierzem była lepsza niż nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Czw Lis 21, 2013 1:17 pm

Podszedł bliżej do grupy stojącej nieopodal. W końcu jak mógł ich nie zauważyć?
Szczególnie, że jego ludziom towarzyszyły niezwykle "bliskie" mu personifikacje. Na pewno by się nie pomylił, spoglądał na nich teraz z drugiej strony barykady. Sami wytoczyli sobie ten los, nie miał teraz czasu się zastanawiać dlaczego musi to robić.
Los Polski zupełnie go nie interesował, bynajmniej nie na tyle by się teraz nim zajmować. Zrobi to niedługo, w końcu zdążył zauważyć że ten został schwytany. Ominął go wzrokiem jakby nie zauważając jego obecności. Sam zaś podszedł w kierunku Ann i swoich żołnierzy, którzy byli gotowi dać jej "nauczkę".
Nie byli w stanie rozpoznać w nich personifikacji. Naprawdę byli bardzo ludzcy, przynajmniej pozornie. I tym razem "krucha kobieta" pozostała tylko "kruchą kobietą", miała prawo cierpieć jak inne jej podobne. Tylko czy był w tym jakiś sens? W końcu była Niemką, może nie do końca jednak on uważał ją za wartościową i to się liczyło.
Zbliżył się do nich blisko prawi defiladowym krokiem i stanął tuż przy niej, chcąc uniemożliwić żołnierzom wymierzenie jej kary na własną rękę. Dobrze zdawał sobie sprawę z tego jakie niebezpieczeństwo nad nią ciąży, teraz musiała się oddać w jego ręce.
Spojrzał po nich badawczo starając się ukryć jakąkolwiek znajomość i spytał:
-Co się tutaj dzieje? -zwrócił wzrok na Ann, jednak nadal udając że jej nie zna:
-Co to za kobieta? Feldmarszałek von Bock wyraźnie mówił by nie zajmować się teraz cywilami. Chyba, że stawiają opór. -mruknął chcąc przejąc pałeczkę i zabrać stąd Ann następnie wrócić do sztabu do Berlina.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pią Lis 22, 2013 7:37 pm

Dla Czecha:

Jednak sprawa nie była taka prosta i schowanie się w krzakach niewiele dało. Polski oddział dostrzegł Czecha i nie namyślał się długo. Wojna dopiero się zaczęła, ale informacja o niej rozprzestrzeniała się stopniowo i dotarła już do tych Polaków. Właśnie dlatego mężczyźni, nie dostając odpowiedzi na to, z kim mają do czynienia, postanowili nie ryzykować. Oddali strzały w krzaki, w których siedzi Czech.
W tej sytuacji proszę o wykonanie rzutu kostkami. Jeśli liczna oczek na pierwszej kostce będzie większa od liczby na drugiej kostce, wtedy Czech zdoła uciec i przeżyć. Jeśli nie, oznacza to, że został zabity i czeka go odnawianie się w Pradze.
Kostki: http://weltkrieg.forumpl.net/t244-kostki



Dla Polski, Wolnego Miasta Gdańsk i Trzeciej Rzeszy:

Żołnierze natychmiast pozdrowili Ludwiga, jak tylko go dostrzegli. Spojrzeli po sobie, a potem znów przenieśli wzrok na Rzeszę.
- Ten tutaj - jeden z Niemców trącił Feliksa. - Zaatakował nas i usiłował działać przeciwko Tysiącletniej Rzeszy! Schwytaliśmy go i zabierzemy go na przesłuchanie.
Wyjaśnił żołnierz, pewnym siebie głosem i bez cienia jakiejkolwiek wątpliwości.
- A co do tej pannicy... nie znamy jej, wtrąciła się. Szczerze mówiąc, to mamy z nią problem. Bylibyśmy wdzięczni, gdyby Herr zechciał się nią zająć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Pią Lis 22, 2013 8:02 pm

Ann patrzyła na Ludwiga nie wiedząc co myśleć. Co to za pytania? Nie rozpoznał jej? To przecież nie możliwe. Fakt, że jakoś szczególnie ważna nie była, jednak Rzesza ją znał, o co więc tutaj chodziło?
-F-Feliks nikogo nie zaatakował - pisnęła cichutko.
Przesłuchanie? Nie mogła na to pozwolić! Myśl o tym, że zrobią Felkowi krzywdę była dla niej zbyt straszna. Spojrzała na Ludwiga błagalnie, jakby mimo wszystko miała nadzieję, że ten jednak coś zrobi. No bo teraz tylko on chyba mógł cokolwiek zdziałać. Ona już nie mogła niczego, wiedziała o tym. Jej zwierzchnik najzwyczajniej w świecie uciekł, a cała reszta stanowisk obsadzona była ludźmi sprzymierzonymi z Rzeszą... tak więc wyglądało na to, że u siebie samej ma najmniej do powiedzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Sob Lis 23, 2013 7:22 pm

On także ich pozdrowił jednak bez słowa bardziej koncentrując się na tym co mają mu do przekazania. Wodził wzrokiem po okolicy a potem ich twarzach:
-Gut, jak widać przez takich jak on Polska "sama" będzie sobie kopać grób..-mruknął nieco zamyślonym tonem jakoś nie szczególnie zwracając uwagę na osobę Feliksa. Poza tym nie miał szans na ucieczkę. W tym momencie nie mógł zrobić nic innego jak udać się z jego ludźmi.
Ciekawe czy nadal ma zamiar pluć mu w twarz?
Zmarszczył niebo brwi na samą myśl o jego ostatniej wizycie w Warszawie. Cholerny Polak..
Sam chciał wyciągnąć stąd Ann jednak nie musiał nalegać bo żołnierze sami ją mu powierzyli.
-Ja, natürlich -odparł natychmiast jakby usłyszał rozkaz.
W działaniu był naprawę szybki, nawet nie zawrócił uwagi na jej próby obrony Łukasiewicza. Chwycił Ann za ramię i popchnął ją lekko by się ruszyła z miejsca, sam zrobił krok przed siebie:
-Chodźmy Fräulein. -rzucił bez wyrazu zerkając tylko ukradkiem po swoich żołnierzach. Poszło szybciej niż przewidywał...



_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Protektorat Czech i Moraw
Szept
avatar

Male Liczba postów : 91

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Sob Lis 23, 2013 10:01 pm

Słysząc strzały Czech wyparzył z tych krzaków i zaczął uciekać. Na jego szczęście Polacy spudłowali, więc zdołał przeżyć. Teraz biegł przed siebie na oślep. Zatrzymał się dopiero gdy poczuł, że jest zmęczony i nie da rady biec dalej. Usiadł sobie pod jakimś drzewem rozmyślając co może teraz zrobić. Teraz dopiero odetchnął z ulgą, omal przecież nie zginął. Jednak ma to szczęście, tylko co powie "swoim" zwierzchnikom jak go zauważą i zaczną wypytywać czemu nie wykonuje rozkazów? Przecież albo go zabiją albo poddadzą torturom. A Praga?. Narazie tylko nasluchiwał czy ktoś nie idzie. Z tego wszystkiego trochę mu się przysnęło pod tym drzewem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolne Miasto Gdańsk
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   Nie Lis 24, 2013 10:38 pm

Niczego nie rozumiała. Gdzie on ją zabiera? Była u siebie i tutaj powinna być! Jej miasto popadło w kompletny chaos, musiała przecież coś z tym zrobić. Żołnierze tutaj nie pomogą, wprowadzą tylko większą panikę... no i może zostało jeszcze paru Polaków. Chciała ich zebrać, gdzieś zabrać, w końcu to niemożliwe, by ledwie w kilka dni zajęto cały kraj i to tak duży jak Polska.
-Cz-czekaj - udało jej się w końcu odezwać, kiedy odeszli kawałek od żołnierzy. - Feliks... on naprawdę nic nie zrobił, a oni zrobią mu krzywdę. Proszę, nie pozwól im...
O to, by pozwolił jej tu zostać nawet nie zamierzała prosić. Teraz nie wydawało jej się to tak ważne, kiedy Felkowi groził taki straszny los. Patrzyła na Ludwiga błagalnie. Zdawała sobie sprawę, że jeśli ktoś może tu cokolwiek zdziałać, to tylko on. Tylko czy będzie chciał, czy może sytuacja była dla niego tak wygodna, że jedynie ją wyśmieje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kampania wrześniowa   

Powrót do góry Go down
 
Kampania wrześniowa
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Kampania Wrześniowa-
Skocz do: