IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gabinet Führera

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Czw Wrz 20, 2012 9:28 pm

- Rozkazy? Ach tak, oczywiście! - spojrzał na Heike, a potem zerknął na Himmlera.
Pierwsza fala entuzjazmu przeszła i był już w stanie logicznie myśleć i tworzyć strategie. Chociaż wciąż widać, że jest bardzo podekscytowany.
- Zwołaj zebranie, trzeba natychmiast wyjaśnić parę rzeczy! Muszę odpowiednio ukierunkować myślenie ludzi. Niech dowiedzą się, kto podpalił ich drogocenny Reichstag!
Dopiero teraz przypomniał sobie o drugiej butelce piwa, którą podał mu Heinrich. Otworzył i pociągnął z niej spory łyk.
- Himmler! Rozumiesz, co planuję, prawda? Ogarnij to wszystko, a ja natychmiast zabieram się za pisanie mojego przemówienia! Mam już doskonały pomysł, jak to skomponuję, ale- - urwał.
- Ale teraz musimy przerwać nasze spotkanie. W obliczu tak ważnego wydarzenia.... Sam rozumiesz. Zapraszam Cię za to Heniu wieczorem, kiedy punkt kulminacyjny tej rozgrywki będzie już za nami. Uczcimy kameralnie to zwycięstwo, które zaraz osiągniemy.
Zerknął znów na Heinricha. Teraz każda minuta jest cenna, musi działać szybko, ale i precyzyjnie. Potrzebna mu do tego pomoc Himmlera. Był pewien, że Heinrich zrozumiał, o czym on mówi i co ma na myśli.
Już miał się zabrać do roboty, kiedy przypomniał sobie o Heike.
- Więc jesteś landem? Doskonale! Przekaż pozostałym landom tą potworną wiadomość. To, że KOMUNIŚCI podpalili Reichstag. I załagodź to tam wszystko, w końcu to twoje rodzeństwo. Spory między wami, w obecnej chwili, są po prostu absurdalne!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia
Administrator
avatar

Female Liczba postów : 253

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pią Wrz 21, 2012 8:29 pm

Himmler mylił się niezmiernie. Upadek Ludwiga nie musiał oznaczać zniknięcia ich wszystkich, jak ten sobie właśnie teraz wyobrażał. Tyle lat sobie radzili... może nie najlepiej, ale jakoś radzili! Dlaczego teraz miałoby być niby inaczej? Bo się kłócą między sobą? Zawsze tak było, zawsze Wirtembergia nie znosił Bawarii, a Bawaria Wirtembergii, Saara rywalizowała ze Śląskiem o ilość wydobywanego węgla, a na Pomorze mówili "Ukryta opcja polska". A Prusak lał po mordach, kogo się dało. Zaistnienie wspólnej personifikacji ich wszystkich niewiele w ich sytuacji zmieniło. Wielu z nich w ogóle by się nie przejmowało losem najmłodszego brata, można by wręcz zaryzykować stwierdzenie, że Westfalia należała do mniejszości, którą to cokolwiek obchodziło.
- Nie wiem, czy ufać pana słowom, czy też nie - powiedziała, spoglądając na Himmlera z niepewnością. - Może i tak, ale nie ręczę za inne landy. Każde z nas jest osobą osobą i ma inne zapatrywania na różne tematy, choć wy sobie może z tego nie zdajecie sprawy! I czego wy oczekujecie od nas? Za mało się wam kłaniamy? Za mało płaszczymy przed wami? Nie robimy za niewolników? Co jest nie tak?
I w końcu Hitler przypomniał sobie o niej. Cudownie, jak lubiła być ignorowana... Żołnierze tylko by spróbowali tak ją potraktować, to zobaczyliby, do czego jest zdolna zdenerwowana Westfalia. Zamykanie Führera w piwnicy to zaledwie drobiażdżek.
- Zwołam wszystkie landy i zorganizujemy równoległą konferencję, gdzie wszystko wszystkim przekażę. Nie wiem, czy Führer to w ogóle pamięta, ale od... niepamiętnych wręcz czasów to na mojej głowie spoczywał obowiązek doprowadzania ich wszystkich do względnego porządku. Żeby ich ustawić, trzeba ich zrozumieć. I to wcale nie jest absurdalne, mamy różne poglądy, różne wizje i różne osobowości, więc to logiczne, że się kłócimy!
To, że Führer myślał, że wie wszystko o wszystkim najlepiej, niezmiernie ją irytowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://laboratorium.necessarium.eu/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Wrz 22, 2012 11:23 am

Heinrich doskonale wiedział i rozumiał to co planuje wódz. Za dobrze go znał, za szybko łapał fakty żeby się teraz pomylić. Na dobrą sprawę z tego obrotu sprawy był zadowolony a nie będzie tłumaczył Nadrenii jakie to było dla nich teraz kluczowe bo na pewno nie zrozumie.
Poprzez pryzmat jej jakże długiego życia nie wiedziała jak to jest się "spieszyć" przed śmiercią z wykonaniem tego co najważniejsze. Dlatego tak bardzo uczłowieczony myślał o tym jedynie co należy zrobić teraz, nic innego nawet wspólne relacje landów nie specjalnie go interesowały. Chciał mieć kontrolę podobnie jak Führer.
Zmarszczył brwi nieznacznie nadal się widocznie nie ekscytując zachowywał się bardzo rozważnie i spokojnie:
-Bardzo dobrze rozumiem.... Za chwilę wszystkim się zajmę, natychmiast wyślę na miejsce najlepszy szwadron Waffen-SS oraz przygotuję się do konferencji..-kiwnął do niego głową porozumiewawczo.
Co do wypowiedzi Heike nie zbyt był zadowolony ale przynajmniej jej szczerość była do czegoś przydatna. Z pewnością z godnie ze swoją wolą mógłby nazwać większość jej braci ignorantami bo nie umieli się jednoczyć w sytuacjach kryzysu i przełomowych takich jak teraz. To mu utrudniało życie i przeszkadzało.
Jak się więc tego problemu w końcu pozbyć? W końcu zaczął sobie zdawać sprawy, że to nie będzie tak łatwe jak podejrzewał i sam plan wykorzystania Rzeszy nie będzie dość skuteczny by zrealizować wszystkie plany. Po części zaś postanowił się powołać na konferencje, ale tylko po części. Nie zamierzał im dawać zbyt wielkiego głosu z resztą pewnie Adolf myślał podobnie.
Nie będzie im tu decydować szesnaście osób, które nie umiało nawet dobrze wykorzystać sytuacji zbliżającej się wojny! Potrzeba tu kogoś kompetentnego w propagandzie, myśleniu i słowie. Taką osobą właśnie Führer był.
-Zdaję sobie z tego sprawy. Jednakże sytuacja was jak najbardziej dotyczy i powinniście się ustosunkować do niej. Chciałbym tylko żebyście zaczęli wspólnie myśleć o przyszłości. Bo bez niej nic nie ma... Nie możecie dłużej żyć sami. Teraz jesteście tak samo ważni jak byliście a nawet bardziej...-odparł do jej przemówienia na temat "odrębności". Himmler jak chciał potrafił naprawdę pięknie mówić,
-Równoległa konferencja? Jak słyszę nie bierzesz w niej pod uwagę Rzeszy i Prus wschodnich..? -spytał z ciekawości.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Wrz 22, 2012 3:32 pm

Spojrzał na Heike i zastanowił się na moment.
- Och, to ty odpowiadasz za te wszystkie landy... W takim razie, z pewnością przekażesz im wszystko, ale też wytłumaczysz, że powinni teraz działać razem, czyż nie? - powiedział tonem wyraźnie sugerującym, że nie ma mowy o sprzeciwie.
Świetnie, jeśli zajmie się tym ktoś inny, na tyle kompetentny, żeby to ogarnąć. On będzie mógł skupić się na propagandzie, którą to potrafi posługiwać się perfekcyjnie.
- Himmler wszystkiego potem dojrzy. I przekaże mi - poinformował ich.
W tym czasie on zajmie się dopracowywaniem swojej przemowy. Wszystko tak ładnie układało mu się w całość! W przeciągu paru tych chwil miał już w głowie gotowy plan tego, co powie! Ale oczywiście, przemowa to nie tylko przeczytany sucho tekst. To emocje, mimika twarzy, gesty. Nad tym wszystkim musi dokładnie popracować. Aż osiągnie perfekcję, kolejne przemówienie zakończone absolutnym sukcesem. Hitler doskonale zdaje sobie sprawę, że to jego najmocniejsza strona - manipulowanie zwykłymi ludźmi, bawiąc się ich emocjami i wykorzystując moment kryzysu. Ale nic nie trwa wiecznie, więc trzeba utrwalić swoją władzę na tyle, żeby w momencie, gdy wszystko się uspokoi , ludzie nie mieli możliwości wycofania się. Najważniejsze to utrzymać się na szczycie władzy. A im większe da im ograniczenia i cenzurę, im większej grupie ludzi założy klapki na oczy i zrobi pranie mózgu, tym większa jest jego szansa na sukces.
- W takim razie, wstępnie wszystko jest ustalone. Ty, landzie, zajmiesz się pozostałymi landami, trzeba ich ogarnąć i wpoić, że mają działać razem. Himmler, powierzam ci nad tym wszystkim pieczę, potem zdasz mi z tego raport. Przy okazji, jak już przyjdziesz, powinienem mieć wstępnie przećwiczone przemówienie. Zrobimy próbę generalną. Myślę, że to już wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia
Administrator
avatar

Female Liczba postów : 253

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Wrz 22, 2012 11:48 pm

Co najchętniej zrobiłaby Heike? Wywaliła tych wszystkich urzędników, Himmlerów i pozostałych, zostawiła tylko Hitlera, a z nim by sobie jasno i spokojnie porozmawiała. Strasznie dużo dziwnych ludzi stało na czele ich państwa, na dodatek ta dziwność wcale nie była w znaczeniu pozytywnym. Po takim Himmlerze na przykład nie wiedziała, czego może się spodziewać. Nie potrafiła zrozumieć szaleńców. Führer miał chociaż znamiona normalności...
- Ja rozumiem, że przyszłość jest bardzo ważna, ale nie każdy z nas ma ochotę iść i mordować Żydów oraz Słowian. Już widzę, jak jesteście w stanie zagonić takiego Saksonię czy Wirtembergię do walki w okopach. A wspólne myślenie wcale nie jest takie łatwe, szczególnie, jak dajecie nam odczuć napięcie i stres. To wszystko jest do zrobienia, ale bez poganiania i spokojnie. Bawaria zawsze będzie chciał zabić Wirtembergię, Saksonia marudził, a Hesja rozmyślał o nie wiadomo, czym i trzeba to brać pod uwagę, a nie kazać się im zmieniać na siłę.
Tyle lat udawało jej się utrzymać landy pod kontrolą, a teraz coś się zepsuło. Może szef był bardziej wymagający, a może chodziło o to, że Heinrike nie do końca się z nim zgadzała?
- Owszem, równoległa konferencja. To rozwiązanie zawsze się sprawdzało... Rzesza to powinien być z wami, nie uważasz, Himmler? Za to Prusy nie ma do powiedzenia więcej niż każdy inny land, niech się stawi, a weźmie udział w konferencji. Chyba, że znowu śpi do południa.
Spojrzała na Führera. On naprawdę nie rozumiał, co znaczy "odpowiadać za wszystkie landy".
- Postaram się przemówić im do rozsądku - powiedziała i kiwnęła głową. - Jeszcze jakieś rozkazy?
Omal nie wybuchnęła śmiechem, słysząc sformułowanie "Ty, landzie, zajmiesz się pozostałymi landami". Ciekawe, jak oni wszyscy zareagują na wieść o pożarze budynku parlamentu. Ile w ogóle się nie przejmie? Zapewne jakaś połowa. Palatynat przyjdzie z winem nie wiedząc, co jest grane, Saara przyśnie, a Saksonia pół konferencji będzie jej jęczał o kawę. Prusy za to wejdzie oknem, bo dlaczego by nie. Później Bawaria stwierdzi, że to nie on, a Szlezwik oskarży o ten występek Prusaka. Wirtembergia powie, że to Bawaria... A raczej wrzaśnie, że za odbudowę nie zapłaci. Westchnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://laboratorium.necessarium.eu/
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Wrz 23, 2012 1:30 pm

Słowa wodza były dla niego rozkazem. Tym bardziej teraz i w tej sytuacji jaka się nadążyła. Z resztą gdy ma do czynienia z personifikacją miał zamiar jej pokazać jak bardzo zdyscyplinowany być potrafi nawet on sam Reichsführer-SS drugi najpotężniejszy człowiek Rzeszy. Bez żadnego "ale" wstał i odstawił niedopitą butelkę bawarskiego piwa po czym zasalutował uprzejmie Adolfowi jak na wojskowego przystało:
-Jawohl, mein Führer!
Jego głos był wyjątkowo zdeterminowany, uśmiechnął się po nosem i poprawił płaszcz po czym podszedł w kierunku drzwi mijając się bardzo blisko z Heike:
-Natürlich, że uważam ich obecność za wręcz potrzebną ale czy nie wypadało by abyście się dogadali pierwsze wreszcie między sobą? -mruknął na koniec po czym przeszedł przez prób bardzo wolno zerkając z ukosa jeszcze do wnętrza pokoju.
Miał nadzieję, że sama się nad tym wreszcie zastanowi. Wcale nie myślał o tym by obecność Rzeszy specjale mu przeszkadzała. On się po prostu dostosuje do wszystkiego co tam ustalą. W końcu to nie z nim mają problem.
Czas nauczyć landy pokory i współpracy! Tylko to się teraz liczy tylko to jest najważniejsze.

[Z/T]
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Wrz 23, 2012 7:04 pm

Powiódł po nich wzrokiem.
- Doskonale, że wszystko jest dla was jasne.
On sam miał sporo swojej roboty, ludzie na których mógł polegać, byli dla niego nieocenioną pomocą. Zerknął na Himmlera z wdzięcznością. Właśnie takich ludzi jak on mu potrzeba. Ale nie narzeka, na razie Heinrich w zupełności wystarcza. Dobrze, że zawsze jest w gotowości.
A Heike... zdecydowanie nie podobało mu się jej wejście, ale z drugiej strony, sprawiła potem wrażenie osoby konkretnej i odpowiedzialnej. Co prawda, odniósł też wrażenie, że darzy go za małym szacunkiem, ale mimo to nie skomentował już tego. W takiej chwili nie ma czasu na doszlifowania takich rzeczy. Skoro jest w stanie postawić do pionu pozostałe landy, to jest bezsprzecznie bardzo potrzebna. Póki nie ma takiej potrzeby, nie będzie wszczynał z nią kłótni. Póki wyraźnie mu się nie postawi, nie ma co zawracać sobie nią głowy.
- Tak więc, do roboty - kiwnął lekko głową. - Ja tymczasem zbieram się i idę na miejsce zdarzenia. Ktoś musi wyjaśnić tym biednym ludziom, co tam się wydarzyło.
Uśmiechnął się brzydko. Och, już on im wytłumaczy. Ma już w głowie ładnie ułożone wszystko, co zamierza powiedzieć. Dopracowanie gestów i mimiki też jest ważne. Ale zdąży to zrobić, dla niego będzie to przyjemność. W końcu jest w tym najlepszy. Oczami wyobraźni widzi już swój kolejny sukces i emocje jakie wywoła jego kolejna przemowa.
Poczekał, aż wyjdą. Zrobił szybką próbę i zadowolony z efektu, sam wyszedł z gabinetu. Już najwyższy czas pójść na miejsce zdarzenia.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia
Administrator
avatar

Female Liczba postów : 253

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Wrz 23, 2012 8:21 pm

Gdyby Heinrike to usłyszała, poczułaby się zapewne doceniona. Faktycznie, była wśród wszelakich personifikacji uważana za bardzo konkretną i odpowiedzialną, a ustawianie landów do pionu było zadaniem podobnym do malowania amelinium - ale dla Heike wszystko jest możliwe, i się amelinium pomaluje, i towarzystwo odpowiednio ustawi. A to, że darzyła Hitlera dość miernym szacunkiem... To też było prawdą. Zdecydowanie. Sam sobie na taki mierny szacunek zasłużył!
Zasalutowała i wyszła z gabinetu Führera. Zeszła piętro niżej i po krótkich słownych przepychankach z sekretarką wodza udało jej się dorwać do telefonu. Nie miała czasu na podróż do centrali, teraz liczył się najbardziej CZAS. Zaświeciła aryjskiej sekretarce stanowiskiem i haftami na kołnierzu, to problemów nie robiła. Heike zaczęła zatem dzwonić. Do Monachium. Do Drezna. Do Sttutgartu. Do Kilonii. Do Kattowitz. Do reszty landów i innych ziem niemieckich. Wszystkim przekazywała tę samą wiadomość: "Macie się wszyscy stawić przed budynkiem Reichstagu za trzy godziny." Nieważne, że wówczas będzie środek nocy. Miała nadzieję, że do tej pory straży pożarnej i wojsku uda się ugasić pożar i jakaś poboczna salka ocaleje... W takim ocalałym pomieszczeniu można by zrobić tę konferencję landów. Jeżeli nic nie ocalało - pójdą całą bandą w inne miejsce i nie będzie jej obchodzić, że późno, że wszystkie bary mają pełne obłożenie, że Saksonia chce spać, że Bawarii piwa brakło. Wyższe sprawy państwowe i wyższe sprawy wojskowe, znała w Berlinie dwa miejsca, w których można było się napić i nawet opowiedzieć barmanowi całą prawdę, bo był wtajemniczony. Oczywiście najlepsza byłaby ocalała część Reichstagu, ale jeżeli takiej wcale nie będzie...?
Kiedy zadzwoniła do każdego landu i nie-landu, oddała sekretareczce słuchawkę i wyszła z budynku, trzaskając drzwiami. Okryła się czarną kurtką, ukrywając pagony i odznaczenia na kołnierzu. Kto wie, kogo spotka późnym wieczorem na ulicach Berlina...
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://laboratorium.necessarium.eu/
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 1:24 pm

Czasu nieubłaganie płynie do przodu, nie można pozwolić sobie na chwilę przerwy. Trzeba świadomie podejmować kolejne decyzje, które przybliżą go i Trzecią Rzeszę do sukcesu. Do wojny, którą planują wygrać.
Działania bywają na większą i na mniejszą skalę. Ostatnio Hitler musiał sporo czasu poświęcić na politykę zagraniczną, ale to nie znaczy, że zapomniał o samym kraju.
O nie, zdecydowanie nie. Tu też trzeba wprowadzić kilka radykalnych zmian. Że wbrew traktatom wersalskim? No on nic na to poradzić nie może! Dyktat wersalski z pewnością nie będzie ograniczał ani jego, ani Niemiec! A polityka appeasementu bardzo sprzyja takim działań. Tak, może sobie na to pozwolić. To już najwyższy czas, aby przywrócić w Niemczech obowiązkową służbę wojskową.
Tak, to już postanowione. Teraz trzeba tylko przekazać to Trzeciej Rzeszy i dopilnować, aby wprowadził on to w życie. Hitler ma nadzieję, że Ludwig zda sobie sprawę z wagi tego rozporządzenia i doceni je. To przecież bardzo ważne, szczególnie, że przecież szykują się na wojnę...
I właśnie w tym celu, Adolf Hitler, czeka na przybycie Trzeciej Rzeszy do jego gabinetu. Kazał stawić mu się najszybciej, jak będzie w stanie. To nie jest sprawa, którą można odłożyć na później. Im szybciej się za to wezmą, tym lepiej dla nich. To będzie kolejny, ważny krok, który przybliży ich do wojny. Wojny, na którą tak bardzo czekają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 2:15 pm

Tego dnia był nieco niespokojny. W końcu z tego co wiedział przyjdzie mu złamać kolejne postanawianie traktatu. Najgorszy był pierwszy krok, nawet gdy wiedział, że jest już za późno by cokolwiek teraz zmienić.
Nie chciał kolejnej klęski, poniżenia i przeciwności jakie niosła ze sobą wojna. Ale Hitler popychał go wciąż do przodu, dawał nowe możliwości i plany. Czuł się zobowiązany spełnić to wszystko dokładnie tak by nic nie umknęło jego uwadze by przypadkiem nie doprowadzić do czegoś niepożądanego. Był przez wszystkich dość mocno kontrolowany więc nie można tu było mówić o żadnych niedopatrzeniach. Po prostu odrobinę się martwił ale to jak najbardziej normalne. Na pewno coś straci a co innego zyska.
Było wczesne popołudnie a on wreszcie od rana opuścił sztab. Czuł lekkie przemęczenie ale sen dawno odszedł bo przyszło mu zmierzać teraz do gabinetu Führera.
Nowy mundur, wszystko wyglądało schludnie, czysto - wręcz pedantycznie idealnie. Jako Generaloberst raczej często nie przyszło mu się brudzić i pewnie jeszcze przez jakiś czas tak zostanie. W końcu w towarzystwo wodza wymagało reprezentatywności.
Przeszedł przez korytarz niekoniecznie szybko ale tak by się nie spóźnić.
Stanął przy drzwiach i zapukał lekko, po czym otworzył drzwi i wszedł do środka oczywiście zamykając je za sobą. Widząc wodza natychmiast go pozdrowił i zasalutował:
-Heil Hitler!

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 2:27 pm

Nie czekał długo. Ludwig, jak zwykle, był punktualny i sumienny. To jedne z tych cech, które naprawdę bardzo w nim cenił. Jakkolwiek nie bywał czasami wobec niego szorstki, wymagający, czy też surowy (czy też najzwyczajniej w świecie się darł na niego), tak mimo wszystko bardzo cenił Trzecią Rzeszę. Widział w nim wszystkie cechy niezbędne do osiągnięcia niezawodnego sukcesu.
Przywitał się z nim i gestem poprosił go o zajęcie miejsca na krześle przy führerowskim biurku. Sam zasiadł za tymże biurkiem. Poczekał, aż Ludwig też usiądzie i przeszedł do rzeczy.
- Cieszę się, że już jesteś.
Dodał jeszcze na wstępie. Sprawę trzeba załatwić szybko, tak, to prawda. Ale to jeszcze nie powód, żeby wyjaśniać wszystko na progu jednym zdaniem. Na kulturalną, spokojną rozmowę mogą sobie przecież pozwolić.
- Wnioskuję, że domyślasz się, po co Cię tu wezwałem? Oczywiście, wątpię żebyś znał szczegóły. Postarałem się, aby zachowane zostały w tajemnicy. Jednak jak zdążyłem się zorientować, fakt, że zamierzamy posunąć się o kolejny krok do przodu, walcząc z dyktatem wersalskim, jest powszechnie znany. Dlatego pewnie i Ty o tym wiedziałeś, idąc tu do mnie.
Odkaszlnął.
- Dlatego pozwolę sobie przejść dalej. Nasza polityka zagraniczna obecnie bardzo się rozwija i wszyscy coraz bardziej się na niej skupiamy, jednak nie możemy zaniedbać tego, co się dzieje wewnątrz kraju. I w związku z tym Cię tu sprowadziłem.
Zaczął wyjaśniać stopniowo, nie spiesząc się z właściwą odpowiedzią. Pierwsze chce Rzeszę wprowadzić, powolutku, stopniowo przygotować.
- Rozumiesz to, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 3:15 pm

Bez słowa sprzeciwu zbliżył się i usiadł na krześle przy biurku Führera.
Cała ta sytuacja przypominała mu odrobinę przesłuchanie. Wódz patrzył na niego uważnie, jak zwykle był wymagający ale na szczęście od ostatniego spotkania wydawało mu się, że humor miał całkiem dobry. Choć znając zachowanie Hitlera wiedział jak szybko i radykalnie się to może zmienić.
Zrobił więc poważną minę i spojrzał na niego z uwagą:
-Ja, mein Führer. Informował mnie wcześniej Herr o swoich planach. Nic jednak nie wiem co Herr ode mnie oczekuje...-rzekł ze spokojem.
Teraz był przygotowany na całą serię rozkazów i wytycznych, bo w końcu będzie to musiał opracować z resztą sztabu a wódz za pewno tylko skontroluje wyniki ich działań. Jednak na dobrą sprawę jego wiedza i zaangażowanie było najważniejsze.
-Ja, mein Führer - zgodził się ponownie:
-Jeżeli moja sytuacja nadal będzie taka jak teraz mogę nie wytrzymać ciężaru wojny przez długi czas. Dlatego podjęcie działań w tym kierunku uważam za jak najbardziej potrzebne.
To zabrzmiało nieco jakby jednak coś go trzymało przy zdrowym rozsądku, ale Hitler musiał mieć na uwadze szczególnie to w jakiej jest sytuacji decydując się na wojnę na taką skalę jak planował.
-Natürlich, mein Führer.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 3:27 pm

- Doskonale.
Pozwolił sobie na lekki uśmiech. Tak, zdecydowanie ma dziś wyjątkowo dobry humor. I bardzo nie chciałby go sobie popsuć. Między innymi to właśnie dlatego zdecydował się przekazać tą informację Trzeciej Rzeszy, a nie landom. Owszem, mógłby zwołać spotkanie i przekazać wszystkim, niech się zajmą, każdy na swoim terenie. Ale jakież by to było czasochłonne, męczące i mało skuteczne!
Dużo prościej jest wykorzystać Rzeszę. Właśnie w tym celu ma Ludwiga. To znaczeni upraszcza i przyspiesza działania. No i nerwów mu nie nadszarpuje, zdrowia nie marnuje. Tak, właśnie. Landy. Są na razie sporym problemem, ale to tylko przejściowe. Oby. Rzesza coś wspominał, że jak dostaną wojnę, to wyżyją się na froncie. Oby.
Na razie jednak trzeba zająć się bieżącą sprawą. Zrobił krótką pauzę, poukładał papiery na biurku. Spojrzał Ludwigowi prosto w oczy.
- Sprawa jest bardzo poważna i pod żadnym pozorem nie wolno Ci jej zaniedbać!
Dobry humor, dobrym humorem, ale trzeba podkreślić jak bardzo ważna jest ta sprawa. I uświadomić konsekwencje, jakie wiązać się będą z jakimkolwiek niedociągnięciem w tej sprawie.
- Mam nadzieję, że weźmiesz to sobie do serca. To, co zaraz Ci powiem jest jednym z najważniejszych elementów przygotowujących nas do wojny! Najmniejsze opóźnienie, najdrobniejszy błąd... tego nie ma prawa być, to będzie niewybaczalne i postaram się, aby osoby odpowiedzialne za jakiekolwiek opóźnienie, czy też trudności, zostały odpowiednio ukarane!
Zagrzmiał. Nieważne, że nie powiedział jeszcze co konkretnie ma na myśli. Najważniejsze jest to, aby przedtem podkreślić wagę tego, co powie. Przypomnieć o konsekwencjach, jakie nieść za sobą będzie nieposłuszeństwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 4:33 pm

Widząc Führera nieco bardziej zrelaksowanego nieco kamień spadł mu z serca. W końcu lepiej mu się będzie z nim dogadać.
On cenił sobie spokój u Hitlera, choć na ogół odczuwał go bardzo rzadko tym bardziej że jak był wściekły bo coś ktoś źle zrealizował niedajboże zapomniał zrobić albo nie dopilnował uważał, że wszystkie sprawy przechodzą przez jego ręce. Niestety on nie ma tylu oczu dookoła głowy, szkoda że potem się musi za to tłumaczyć.
Gdy wódz na niego spojrzał poczuł jakby wręcz obawiał się sprzeciwić jego słowom. To było dziwne szczególnie gdy było on w końcu tylko człowiekiem:
-Ich verstehe mein Führer -kiwnął głową.
Teraz nie pozostało mu nic jak wysłuchać dokładnie tego co ma mu do powiedzenia. Jego głos zdawał się brzmiący. Z resztą jak mówił te swoje przemowy słychać było jakby cały był przepełniony tymi emocjami jakie wiązały się ściśle z tym o czym przemawiał. Przez to jednak do końca nie wiedział do czego ten jest zdolny.
Jego rodzeństwo też po części ostrzegało go przed zapędami wodza. Nie znało go jednak nawet na tyle by powiedzieć dokładnie w czym rzecz. Nie potrzebował żadnych przypuszczeń. Ważniejsze dla niego były prawdziwe fakty. Z niektórymi już się zdążył zapoznać.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 6:13 pm

Dobrze, zaczął jak należy. Wstęp odpowiedni zrobił. Teraz najwyższy czas przejść do treści właściwej. Oczywiście, nadmierny pośpiech jest zły, ale nie będzie też aż tak z tym zwlekał.
- W takim razie przejdę do rzeczy. Postanowiłem przywrócić w Niemczech obowiązkową służbę wojskową.
Wyjaśnił. Tak po prostu. Po wstępie, który jak na niego był naprawdę krótki przeszedł do konkretu. I ujął go w dwóch zdaniach. Nie dwóch przemówieniach, nie dwóch godzinach, a dwóch zdaniach.
Widać, że jest to dla niego bardzo ważne. Na tyle ważne, że darował sobie nadmierne rozgadywanie się, aby tylko przekaz był dla Trzeciej Rzeszy jak najjaśniejszy i najprostszy w zrozumieniu. A co za tym idzie, jak najszybszym i skuteczniejszym wprowadzeniu go w życie.
Bo na tym zależy mu najbardziej. Im szybciej to wprowadzą, tym lepiej dla nich. Bo to będzie oznaczać lepsze przygotowanie się do wojny. Da im przewagę. Szansę. A każda szansa jest na wagę złota. Każda okazja jest do wykorzystania. W tych czasach ze wszystkiego powinno korzystać się w sposób maksymalny, nie ma miejsca na ograniczanie się. Szczególnie, jeśli idzie o zbrojenie się.
- Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, jak bardzo jest to ważne? Oczywiście, chciałbym usłyszeć twoją opinię na ten temat.
Zapewnił i jeszcze uważniej przyjrzał się Trzeciej Rzeszy. Mimo to nie wygląda na zdenerwowanego, wciąż nad sobą panuje.
Tak, to naprawdę bardzo dobry dzień. Szkoda, żeby coś lub ktoś go zepsuło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 7:27 pm

Przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej nie było generalnie niczym złym ani żadnym zamachem stanu jednakże w jego sytuacji deklarowało wręcz złamanie zasady demilitaryzacji.
Łamanie zasad nigdy nie było czymś co lubił, wystrzegał się tego jak mógł jednak dla własnego dobra wojsko będzie musiał przywrócić. Najlepiej jak najszybciej to możliwe. Był tylko ciekaw jaką ilość żołnierzy będzie potrzebował wódz by ruszyć machinę wojenną. Poza tym jest jeszcze kilka rzeczy o, które wartowałoby dopytać:
-Gut -zgodził się bez wahania:
-Mam jeszcze kilka pytań odnośnie tego mein Führer. Ile ludzi potrzebujemy by uformować konieczną armię? Od jakiego roku mają się zaczynać nabory i na jakim kończyć?
Była to kwestia poważna. Wiedział doskonale, że ludzie nie przez większość swojego życia są zdolni do walki. Gdy są za młodzi są zbyt niedoświadczeni i częściej popełniają radykalne błędy, gdy za starzy zaś ich kondycja i regeneracja organizmu znacznie spada. Tak więc naprawdę czas optymalny był dość krótki i szybko się kończył.
Dobry strateg nie zaryzykowałby zebranie większej armii po doborze zgłoszeniowy albo losowym tylko dla zrywu. Ludzie zbyt szybko umierali by zdać sobie sprawę z tego na co się decydują. Spojrzał na Hitlera wyważonym wzrokiem:
-Doskonale rozumiem -odparł:
-To wręcz konieczny warunek do rozpoczęcia działań. Bez ludzi jakakolwiek broń, artyleria, lotnictwo będą nic nie warte. Trzeba mi dobrze wyszkolonych ludzi, którzy podołają zmianom na froncie i walce na różnych poziomach niekoniecznie pozycyjnej.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 8:33 pm

Znów pozwolił sobie na krótki uśmiech.
- Bardzo rozsądne pytania.
Pochwalił. Tak, te pytania były jak najbardziej na miejscu. Hitler sięgnął po plik kartek, na których miał wyliczone odpowiednie dane. Ile są w stanie zmobilizować, a ile potrzebują. Na ile może sobie pozwolić.
Tak, miał to już opracowane od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz zebrał to w całość. Zerknął uważniej na dane, a potem podał je Trzeciej Rzeszy.
- Mógłbym Ci wszystko przeczytać, ale myślę, że szybciej będzie jeśli sam to przeczytasz. Gdybyś jeszcze miał jakieś wątpliwości, to czekam na twoje kolejne pytania.
Wyjaśni uprzejmym tonem, znów wbijając wzrok w Ludwiga.
Na dokumencie jasno było rozpisane, że Hitler oczekuje iż w przeciągu najbliższych miesięcy:
* SS ma zostać zasilone i osiągnąć liczebność minimum 220 tysięcy członków (tu jednak zostawił dopisek, że doborem kandydatów ma zabrać się Himmler i jego ludzie).
* Wehrmacht ma rozszerzyć się do ponad 4,5 milionów ludzi, oczywiście minimum.
* Do Hitlerjugend mają trafiać dzieci, przede wszystkim chłopcy, z przedziału wiekowego od 10 roku życia wzwyż i szacowane jest, że liczebność ma wzrosnąć do około 25 tysięcy.
Do tego walczyć mają chłopcy od 16 roku życia, w razie braków ludzi, nawet od 12. Jaki wiek zwalnia ze służby wojskowej? Otóż żaden. Dopóki jest zdolny się poruszać i trzymać broń, jego obowiązkiem jest bronić Ojczyzny i Führera

Tak zapisany dokument trafił w ręce Ludwiga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Gru 29, 2012 11:15 pm

Czekał aż Hitler coś powie aczkolwiek sam powiedział nie wiele to dał mu rozpiskę wszystkich pytać na karcie.
Z ciekawością rzucił wzrokiem na to co było na niej napisane:
* SS ma zostać zasilone i osiągnąć liczebność minimum 220 tysięcy członków - partia rosła w siłę więc nawet jemu wydawało się, że dzięki propagandzie tylu ludzi chcąc ich wspomóc sama wstąpi do Waffen SS bez żadnego specjalnego przymusu.
* Wehrmacht ma rozszerzyć się do ponad 4,5 milionów ludzi. - nabór pewnie będzie musiał trwać jakiś czas bo zebranie takiej ilości w miarę odpowiednich ludzi będzie sporym wyzwaniem ale to także jest do osiągnięcia. Ludzie zdeterminowani, chcący wolności i równości a jest ich coraz więcej za pewne dla nich ta walka może być szansą na awans i zarobienie pieniędzy.
* Do Hitlerjugend mają trafiać dzieci, przede wszystkim chłopcy, z przedziału wiekowego od 10 roku życia wzwyż i szacowane jest, że liczebność ma wzrosnąć do około 25 tysięcy. - mieszanie dzieci w sferę propagandy było jak doktryna i odrobinę niepokojące nawet dla niego. Ale najwyraźniej on potrzebował wychowywać społeczeństwo w duchu przywiązania do ojczyzny i poszanowania jej. Przynajmniej taką miał nadzieję. Nigdy by nie chciał żeby coś rozwinęło się w tym kierunku co nie powinno. A jeżeli już do tego dojdzie będzie tego po wieki żałował.
Nadal się zastanawiał, mimo końcowych bardzo dogmatycznych słów nadal nie był przekonany czy nawet jeżeli miałby przegrać nadal wymagałby służby od dzieci. To było na domiar bezsensowne. Wyjść na pole walki by zginąć?
Nawet wrogowie mogli by nie zwrócić na to uwagi bo w końcu to wróg nawet jeżeli wiedzieli by że nie ma szans na wygraną.
Czy wtedy istniała by litość?
Milczał dość długo ale w końcu skoro mógł zadawać pytania to własnie zrobił:
-Mein Führer -zwrócił się do Hitlera podnosząc twarz:
-Czy Herr uważa, że w razie nieuniknionej klęski wysyłanie dzieci na front jest ostatecznie koniecznym wyjściem? Obrona Ojczyzny i Herr to nasz priorytet ale bezsensowna śmierć nie wiele by zmieniła.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Gru 30, 2012 4:30 pm

Wydawało mu się, że wszystko jest jasne. Że dokument nie pozostawia żadnych wątpliwości, nie ma najmniejszego powodu do zadawania pytań. Co najwyżej jakieś drobnostki. Dlatego zaoferował, że uzupełni wiadomości, jeśli taka będzie potrzeba.
Mógł się i trochę spodziewał się tego pytania. Ale tylko trochę. Mimo to wciąż liczył, że może jednak Trzecia Rzesza akurat o to nie zapyta.
Ale pytanie padło i wypadałoby na nie odpowiedzieć. Na szczęście odpowiedź miał przygotowaną. Nawet jeśli nie chciał jej udzielać. Tak, przygotował się pod każdym względem.
Spojrzał intensywniej w oczy Ludwiga.
- Nie za wcześnie aby mówić o nieuniknionej klęsce? Naszym założeniem, które zresztą osiągniemy, jest zwycięstwo. Więc nie dojdzie do takiej potrzeby. Zapis jest. Jest, bo ludzie potrzebują takich wzniosłych słów, zapewnień, że Ojczyzny bronić będzie każdy i za wszelką cenę. Jeśli dzieci kiedykolwiek zostałyby wmieszane w wojnę, to w taki sposób, aby było to z korzyścią dla kraju i jak największym bezpieczeństwem dla nich. Można pojedyncze dzieciaki porozdzielać pomiędzy oddziały. Mogą usprawniać transport, uczyć się na miejscu. Pomagać sanitariuszkom. Ale to tylko czysta teoria, nie dojdzie do tego. Tak, jak powiedziałem. Wygramy bez takich drastycznych kroków, a słowa te mają tylko nadać dumy i uspokoić niespokojne serca Niemców.
Wyjaśnił jakby to była najoczywistsza oczywistość. Nawet z lekkim wyrzutem, że o tak prostą sprawę można się pytać. Tak, teraz nie zamierza przegrać i nawet nie myśli o takich posunięciach. Ale gdyby zabrakło ludzi, to już teraz zdaje sobie sprawę, że nie zawahałby się, aby wysłać dzieci na śmierć. Ale tego Rzeszy nie powie.
- Czyżbyś zarzucał mi, że chcę wysłać nasze niemieckie dzieci na bezmyślną śmierć?
Spojrzał na niego surowym wzrokiem, a w jego głosie słychać było zawód.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Gru 30, 2012 5:24 pm

Czuł się dość mocno pod presją szczególnie po tym co własnie zarzucił Hitlerowi.
W sumie jego pytania nie były niczym szczególnie oskarżycielskim a bardzo mocno utkwiły mu w głowie tak samo szybko rozgoniły jego błogi spokój i zadowolenie.
Kumulowała w nim się swoista niechęć a może bardziej obawa o to na co się ma zgodzić. Chyba głownie przez to, że nigdy nie preferował szybkiego załatwiania spornych dla niego sytuacji.
Hitler spoglądał na niego srogo jakby nie chciał słyszeć, że mu się w jakikolwiek sposób sprzeciwi. Czuł się w jakiś sposób przyciśnięty do muru. W końcu sam pozwolił na taki rozwój sytuacji i tego chce. Więc dlaczego teraz się zawahał?
-Entschuldigung mein Führer... -odpowiedział ze zdenerwowaniem:
-Nie miałem na myśli przegrania wojny. Absolutnie się na to nie nastawiam..-wytłumaczył się prędko. Ale to, że się martwił bardzo trudno było mu ukryć.
Nawet jeżeli z wierzchu wyglądał na zadufanego w sobie, pewnego siebie osobnika naprawdę myślał dość dużo i przy wodzu wychodziło wiele jego niekoniecznie pozytywnych myśli. Przy rodzeństwie słabości nie okazywał, najgorzej było pokazać że się nie wierzy w to co się robi a on do tego nie zamierzał dopuścić.
Wierzył w Hitlera i swoje możliwości ale czytając "to" coś go tchnęło. Szkoda tylko, że to co powiedział dość szybko zostało przeinterpretowane.
-Nein, mein Führer. -zaprzeczył mimowolnie:
-Proszę wybaczyć moją niesubordynację.
Kończąc odstawił kartkę od wzroku i ponownie prawie bezszelestnie odłożył ją na biurko.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Gru 30, 2012 6:28 pm

Westchnął cicho i spojrzał przychylniej na Trzecią Rzeszę.
- Cieszę się, że to sobie wyjaśniliśmy.
Rzucił nieco sztywnym tonem, ale nie było w nim ani złości, ani gniewu. Wziął papier i schował go do biurka, tam, skąd go wziął.
Uspokoił się całkowicie, spojrzał nawet przyjaźnie na Ludwiga.
- Nie gniewam się i wcale nie uważam tego za niesubordynację - zapewnił. - Jestem Ci nawet wdzięczny. W końcu, powinniśmy sobie ufać. Masz całkowite prawo zadawać takie pytania, szczególnie, że sam Cię do pytania zachęcałem. I zachęcam. Nawet, jeśli te pytania są trudne. A nawet tym bardziej.
Uśmiechnął się lekko, już całkiem uspokojony. Wahania humoru dały o sobie znać i nieco ostrzejszy ton znikł równie szybko jak się pojawił.
- To ja powinienem poprosić Ciebie o pewną wyrozumiałość. Robię, co mogę, aby doprowadzić Cię do bycia potęgą i ostatni czas jest dla mnie naprawdę bardzo stresujący.
Dodał jeszcze i znów westchnął. Tak, to akurat prawda. Stresu trochę miał. Ale tylko z początku, bo teraz nabrał nieco pewności siebie. Skoro do tej pory nikt nie czepiał się jego działalności, to wyraźnie znaczy to, że może sobie pozwolić na łamanie traktatu wersalskiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Gru 30, 2012 7:00 pm

Bardzo dobrze mu było wiedzieć, że nie powiedział nic niepotrzebnego. Wiedział już co miał robić i znał swoje miejsce więc za pewne długo tu już nie zabawi.
Spoglądał ciągle na Hitlera i uspokoił nerwy przed niepotrzebnym szarpaniem ich.
-Ma Herr rację. Nie widzie innej możliwości wygranej jak nasze poświęcenie dla sprawy. I owe rozkazy poczynię w najbliższym czasie od decyzji ich wydania.
Może aż takie zaufanie na jakie temu człowiekowi pozwalał było zbyt głębokie ale i w tym szaleństwie była metoda.
Znał już historie i wielu wielkich ludziach i państwa jakie osiągały dzięki nim sławę i dobytek były zawsze bezwzględnie im podporządkowane więc nawet jeżeli czasem to wszystko wydawało mu się dziwne, przysadziste, bardzo męczące nie zaniechał swych nadziei i planów. Nie opierał się jednak temu za bardzo. Chyba nadal było w nim coś z dziecka, marzył o podbojach choć te czasy skończyły się już dawno nim się pojawił. Może bracia mięli łatwiej?
Ciągle się zastanawiał bo w końcu każdy wiek ma swoje prawa. Tak samo jak młody ma prawo się mylić, przegrać ale się po tym podnieść. Jakby sama wczesna młodość nie była już dla niego niezwykle ciężkim okresem:
-Doceniam to od początku mein Führer. Mimo iż nadal nie jestem potęgą dzięki Herr pokonałem chorobę i wyszedłem z kryzysu. Wydaje mi się, że to jak na początek duże osiągnięcie.
Mogło by się wydawać, że nie ale doceniał każdą pomoc w końcu zawsze lepiej mieć więcej przyjaciół niż wrogów. Na ogół jednak w jego przypadku było zupełnie odwrotnie. To spokojnie mógł stwierdzić po tym jak jego sojusznicy po I wojnie a nawet w jej czasie się od niego poodwracali.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pon Gru 31, 2012 1:10 pm

Cierpliwie wysłuchał Rzeszy, pokiwał lekko głową. Tak, wyciągnięcie kraju z tego kryzysu nie było takie łatwe, ale jednak powoli, jakoś się to udało. Ale przecież nie może pozwolić, aby na tym poprzestać, przecież powinno się mieć dużo większe ambicje.
I teraz właśnie jest w trakcie realizacji tych ambicji. I nic go już nie powstrzyma, rozpoczął swój wkład w historię. Jakież to przyjemne. Mieć władzę i patrzeć jak inni muszą podporządkowywać się do twojej woli.
- Cieszę się, że tak to widzisz. Wyjście z kryzysu nie było prostym wyzwaniem, ale razem jakoś mu podołaliśmy.
Uśmiechnął się lekko.
- A już wkrótce zostaniesz prawdziwą potęgą, to tylko kwestia czasu!
Zapewnił z przekonaniem, samemu święcie w to wierząc. Przecież jest w stanie to zrobić, poradzi sobie! Zrobi to, za wszelką cenę. Po trupach do celu.
- W takim razie bardzo proszę, abyś zajął się jak najszybszym wdrożeniem tych wytycznych w życie. Porządna, liczna armia jest nam niezbędna, przecież sam zdajesz sobie z tego sprawę... nie ma innego wyjścia. Sprawę przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej w Rzeszy pozostawiam Tobie i liczę, że się nie zawiodę. A teraz możesz już iść się tym zająć.
Zerknął jeszcze za Rzeszę i nie czekając aż ten wyjdzie, zajął się swoją robotą. Ma jeszcze trochę pracy, a czasu coraz mniej. Trzeba się sprężać, jeśli chce się coś osiągnąć.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pon Gru 31, 2012 1:25 pm

Hitler skończył pogadankę na dziś. Był trochę zdziwiony, że cale spotkanie przebiegło tak sprawnie, ale własnie tego Führer chciał. Jego statut został mu przedstawiony i nie pozostało mu nic jak tylko się wycofać. W końcu nie będzie bez potrzeby przebywał w jego gabinecie choć wyglądało, że wódz jego asystę lubi.
Nie mówiąc nic więcej zbędnego podniósł się z krzesła i zasalutował mu jeszcze raz potwierdzając zgodność z jego rozkazami:
-Jawohl, mein Führer!
Następnie bez wahania opuścił jego gabinet i udał się znowu do sztabu, tym razem z wytycznymi.

[z/t *tak bardzo się opisałXD*]

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Lut 24, 2013 9:44 pm

Pojawił się w gabinecie wodza dzień po przyjeździe z Warszawy.
Wiedział, że ta rozmowa może być trudna i w czasie jazdy do Berlina obmyślał jak wybrnąć z tej nieciekawej dla niego sytuacji. Czuł się dziwnie wręcz zmobilizowany aby się wykaraskać.
Na początku jednak wszystko mu dokładnie wyjaśni, a szczególnie to jak bardzo Polska go prowokował podczas tej rozmowy. Nie był jednak pewny czy wspomnieć o tym co zrobił z jego papierami. W końcu to może go jeszcze bardziej rozzłościć. Nie chciał go jednak doprowadzić do furii a to było aż za bardzo teraz prawdopodobny. Wtedy pewnie sam by oberwał jeszcze bardziej. Miał mętlik. Nie posiadał jednak wątpliwości co do tego, że ten jest zbyt naiwny i sobie z nim nadzwyczajnej pogrywa.
Nadal posiadał w pamięci jego słowa i nie zamierzał teraz go bronić.
Co jednak dostanie w zamian? Teraz gdy zawiódł. Po raz pierwszy tak bardzo zniweczył plany Führera, nawet wtedy jak tak bardzo się starał. Tak bardzo bolała go duma i chyba nikt by nie pomyślał, że jednak wziął sobie do serca te obelgi.
Na swój sposób był jednak wrażliwy, niestety często tam gdzie nie trzeba. A Feliks uderzył tam gdzie nie trzeba by wyprowadzić go z równowagi.
-Heil Hitler!
Gdy przekroczył próg zasalutował i zdjął czapkę na znak szacunku po czym przystąpił w kierunku wodza z nieco kamienną miną by zachować pozory swojego zrównoważonego samopoczucia.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet Führera
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Trzecia Rzesza-
Skocz do: