IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gabinet Führera

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Lut 24, 2013 9:56 pm

Od samego rana oczekiwał przybycia Trzeciej Rzeszy. Bardzo zależało mu na tym, żeby jak najszybciej wysłuchać relacji z jego wyprawy do Warszawy.
To miało w tej chwili olbrzymie znaczenie - od tego zależało jak mają ukierunkować swoje dalsze działania. A to przecież też nie było takie proste, zajmowało sporo czasu.
Czasu, którego przecież nie mają już tak wiele. Hitler nie ma najmniejszej ochoty tak długo zwlekać. Wydaje mu się, że od pewnego czasu czas przestał działać na jego korzyść.
Wojna... w najbliższym czasie, albo wcale. Trzeba się sprężać.
I pewnie właśnie dlatego nie ukrywał radości z pojawienia się w jego gabinecie Trzeciej Rzeszy. Teraz wreszcie wszystkiego się dowie. Będzie wiedzieć na czym stoi i jak ukierunkowywać dalsze działania.
Przywitał się z Rzeszą wyjątkowo wylewnie, od razu widać, że ma dobry humor. Nie zwlekając, usiadł za swoim biurkiem, a Ludwigowi wskazał krzesło przy biurku.
- Proszę, usiądź. I zrelacjonuj mi przebieg twojego pobytu w Polsce. Chcę znać każdy szczegół, po kolei.
Wyjaśnił bez owijania w bawełnę. Sięgnął do szafeczki w biurku i wyjął butelkę piwa i kufel. Podsunął Trzeciej Rzeszy.
- Proszę, jakby Ci zaschło w gardle podczas mówienia. Rozluźnij się i opowiadaj.
Zachęcił go. I nawet się uśmiechnął. Nawet, jeśli jest spięty i niecierpliwi się, to dobrze to ukrywa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Lut 24, 2013 10:25 pm

Widok zadowolonego szefa był jak zwykle czymś wyjątkowym. Tak bardzo nie chciał mu psuć humoru swoją opowieścią ale chyba nie miał wyjścia. Tylko sekundy dzieliły go do zwrotu akcji, bardzo nie lubił gdy to się tak dłużyło jednak teraz wyjątkowo nie chciał owej akcji przyspieszać.
Był mocno zdenerwowany i mimowolnie czuł napływające do niego negatywne emocje. Trudno mówić zwątpienie. Zbliżył się do biurka i usiadł czekając aż wszystko mu się poukłada w głowie. Bardzo nie lubił się zwierzać, tym bardziej gdy mu coś nie wychodziło. Spoglądał na Hitlera trochę zgaszonym wzrokiem ale nie wyłamał się od mentalnego rozkazu:
-Ja, mein Führer -odparł beznamiętnie nie spuszczając wzroku z jego twarzy:
-Mój pobyt w Warszawie przebiegał w jak najbardziej prawidłowy sposób -zaczął spoglądając z lekkim zdziwieniem na to co podawał mu wódz.
Piwo podczas spotkania służbowego? Był bardzo miło zaskoczony. To jednak pozytywne wrażenie nadal mu nie pomagało. Spoglądał przez chwilę na kufel i "złoty" trunek. Gdyby nie ta sytuacja z chęcią by się napił, teraz tylko spoglądał na to ze swoistym dystansem. Pozornym spokojem i opanowaniem:
-Spotkałem się z Polską pod pomnikiem w centrum miasta, on jednak zaprosił mnie do zamku i tam się udaliśmy na negocjacje. Starałem się go przekonać pokojowo do naszych racji. Dość długo z nim dyskutowałem z czego wynikła nieprzyjemna dyskusja pomimo iż wszystko mu przedtem wyjaśniłem. Każdą możliwość i opłacalność sojuszu z nami. On jednak odmówił i przypieczętował jedynie sojusz z Anglią i Francją.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Lut 24, 2013 10:33 pm

Uważnie przygląda się Trzeciej Rzeszy. Czyżby Ludwig był zdenerwowany? Więc... to znaczy, że coś poszło nie tak, jakby Rzesza chciał?
Mimo to Hitler powstrzymał się i nie zadał ani jednego pytania. Wciąż lekko uśmiechnięty i uprzejmy czekał, aż Trzecia Rzesza zacznie mówić.
Równie spokojnie i cierpliwie wysłuchał jego relacji. W przeciwieństwie do Ludwiga wydawał się ani na moment nie zdenerwować. Nie jest też zestresowany.
Wręcz przeciwnie. Najwyraźniej przez cały ten czas ma dobry humor, którego słowa Ludwiga nie zepsuły. Zachowuje się spokojnie, jest absolutnie opanowany.
Jakby się tego właśnie spodziewał.
Otworzył piwo i nalał do kufla, podsuwając go Ludwigowi jeszcze bliżej.
- Napij się.
Zaproponował mu, kiedy ten skończył mówić. Uśmiechnął się szerzej, przyjaźnie.
- Dziękuję Ci za Twoje starania. Chciałem dać Polen szansę, ale skoro ją odrzucił to jego zmartwienie, a nie nasze. Spodziewałem się, że taki untermensz jak Polen może odrzucić nasz sojusz. I dlatego mam kolejny plan. Do którego także potrzebuję Twojej pomocy. Dlatego odpręż się i słuchaj mnie uważnie. Bo oczywiście, jesteś zainteresowany szczegółami?
Spojrzał uważniej na Rzeszę. Nie spodziewa się przeczącej odpowiedzi, ale woli się upewnić. I dać mu czas na przetrawienie tej informacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Lut 24, 2013 10:56 pm

Nadal był niebywale zdziwiony. Teraz już nie tylko tym, że Hitler rozumiał jego starania a tym, że nalegał by się napił. To było bardzo miłe i nie uwłaszczało gościnności więc nawet nie miał jak odmówić. Wziął kufel i napił się odrobinę by się nie wybijać z rytmu:
-Danke, mein Führer -odparł skromnie bo nie skory był pić przy osobie wodza. Teraz dopiero dziwnie się czuł, chyba to pierwszy raz gdy Hitler pozwolił mu "tknąć" przy swojej osobie alkohol i patrzył na niego w sposób wyrozumiały. Jak na równego sobie dorosłego. To było bardzo podbudowujące.
Może to jednak dobrze, że jak na początek nie powiedział mu nic o tych tych podartych i zbezczeszczonych przez Polaka dokumentach. Przynajmniej nadal był dla niego życzliwy, ani trochę się nie przejął. Dlaczego więc kazał mu iść do Polski z delegacją skoro pewnie przypuszczał, że tak zostanie potraktowany? Gorzej, że on nadzwyczajnej się poniży jadąc do niego z taką propozycją. Tej części planu nie umiał przewidzieć, tak samo jak tego co zaraz może mu kazać zrobić szef.
-Ja, mein Führer. Wie bitte? -odparł tylko bo w sumie przewidywał, że to za pewne nie jest koniec ich działania a raczej dopiero początek.
Zostało mu teraz tylko zaznajomienie się z jego kolejną brzemienną w skutkach decyzją. Ale przyjmie ją bo raczej nie będzie mieć wyjścia. Patrzył na niego teraz nie mniej z zaufaniem jak przedtem i czekał w milczeniu.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Lut 24, 2013 11:07 pm

Przez krótki moment nie odzywał się. Tak, jakby zastanawiał się jak to wszystko ładnie sformułować i powiedzieć o tym Trzeciej Rzeszy.
Oparł się wygodniej o oparcie swojego fotela i westchnął cichutko. Mimo to, wciąż się uśmiecha. Przymknął oczy i przez chwilę siedział tak w milczeniu.
W końcu wyprostował się, otworzył oczy i spojrzał Ludwigowi w oczy. Wzrok ma spokojny, chociaż widać, że oczy błyszczą mu lekko.
- W takim wypadku plan jest taki... nawiązujemy sojusz z ZSRR.
Powiedział prosto z mostu. Chociaż to dopiero początek góry lodowej. Przecież sojusz ten ma nie być zwykłym sojuszem, a i nie ma trwać też długo. Ma tylko dać szansę na rozpętanie wojny.
- Sojusz, który będzie miał jedną, tajną rzecz. Jeden, niewinny, dodatkowy dokumencik. O którym będzie wiedzieć tylko bardzo wąska grupa osób - ciągnie dalej. - Chodzi mi o podział wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Musimy być ostrożni, chociaż jestem niemal pewny, że Stalin się zgodzi.
Przerwał na moment, zerknął na Rzeszę.
- Oczywiście, sojusz nie będzie trwać wiecznie. Ma nam tylko dać szansę na wywołanie wojny. Z czasem napadniemy i pokonamy także i ZSRR. Ale musimy być ostrożni. Potrzebujemy wsparcia ludzi Stalina i właśnie dlatego zaczniemy od sojuszu.
Skończył mówić. Rozluźnił się nieco i znów się uśmiechnął, chociaż oczy błyszczą mu coraz bardziej. Jest ciekawy, co o tym wszystkim sądzi Trzecia Rzesza.
- Masz jakieś pytania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pon Lut 25, 2013 12:02 am

Obserwował go uważnie. Co on też może jeszcze wymyślić?
Naprawdę nie wiedział teraz co siedziało Hitlerowi w głowie. Mina mu jednak zrzedła gdy usłyszał co on od niego oczekiwał. Związek z ZSRR?! To było niczym szaleństwo...
Tak naprawdę Ivan był jedną z tych osób, których on wręcz nie znosił. Jego postać wzbudzała w nim obawę a nawet zawiść. Dziwnym było by jednak to, że tak szybko z planów przymierza z Polską przeskoczył nagle na bardzo ryzykowne działanie z tak silnym i wpływowym teraz państwem jakim był właśnie ZSRR.
Z tego co dość dobrze obserwował na wschodzie dużo się działo, niekoniecznie jednak dobrego. Bardzo chciał się odciąć od tych wydarzeń. To uderzało go nie tylko ideologicznie a swoiście niepokoiło. Tą doktrynę, którą prezentował teraz Ivan nie mógł nawet porównać ze swoją własną. Aczkolwiek sam nastawiony był na bezwzględny totalitaryzm. Nie znał jego sytuacji na tyle dobrze by móc ocenić czy faktycznie on sam tego właśnie chciał. Co by jednak teraz nie zrobił będzie to ściśle związane wyłącznie z jego powodzeniem na wojnie.
-Z ZSRR....? M-mein Führer to może być ryzykowne wyjście...-rzekł z przekonaniem nadal trochę w szoku jego niespodziewanej decyzji.
-Z punktu strategicznego było by to najbezpieczniejsze wyjście gdy tylko ZSRR weszło by w światowy konflikt. Wywarzanie strefy wpływów to chyba kluczowy dogmat działania na polu Europejskim, jednak nie dało by nam to praktycznie możliwości działania na wschodzie. Nasza strefa skończyła by się dokładnie... w Polsce? -pomyślał logicznie nadal zastanawiając czy więcej straci przymuszając się do współpracy z Ivanem czy zyska. To było niezwykle trudne przedsięwzięcie.
-Ja, mein Führer -odparł natychmiast:
-Co ma mi zagwarantować bezpieczeństwo w walce u boku ZSRR? Ile będzie trwał okres sojuszu i czy zdarzę się dobrze przygotować na atak i obronę? Tak naprawdę nie wiadomo czy Stalin nie będzie dążyć własnie do tego samego jeżeli już się zgodzi na ugodę.
To było zdecydowanie za mało by mógł uwierzyć w zwykłe porozumienie stron. Tutaj musiałby się posłużyć sprytem i wyczuciem. Nawet gdy Ivan wydawał się niekompetentny jego szef mógł w tym czasie bardzo dobrze sobie radzić politycznie. Tym bardziej gdy dostanie propozycję od kogoś z zachodu.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pon Lut 25, 2013 9:49 pm

- Tak, z ZSRR.
Potwierdził, stanowczym głosem. Mimo to wciąż wygląda na spokojnego. Wygląda na to, że ma naprawdę dobry humor, jak nigdy.
- Tak, wtedy nasze wpływy, po podziale z ZSRR kończyć się będą w części Polski. Jednak na razie tyle nam wystarczy, bo jak mówiłem, sojusz z ZSRR ma być tylko chwilowy i dać nam szansę na wywołanie wojny. I zebranie większych sił, aby móc ją wygrać.
Przerwał na moment. Cały czas jest bardzo spokojny. I przede wszystkim - od razu widać, że jest bardzo przekonany co do tego, co mówi. Jest pewny swoich racji, a jego niezachwiana wiara w to, co mówi niemal udziela się słuchaczowi.
Wysłuchał pytań Trzeciej Rzeszy, ale nie wygląda na to, aby chociaż jedno pytanie wytrąciło go z równowagi.
Tak, jakby był na to wszystko przygotowany. Jakby miał już to wszystko bardzo dokładnie obmyślone i nic nie było w stanie go zaskoczyć.
Nie odpowiedział od razu, mimo, że widać, że nie zawahał się ani na moment. Jeśli zwlekał z odpowiedzią to tylko po to, żeby uśmiechnąć Cię szeroko i spojrzeć Trzeciej Rzeszy prosto w jego niebieskie oczy.
- Na wojnie nic nie jest w stanie zagwarantować Ci większego bezpieczeństwa, niż odpowiednia wyszkolenie oraz przewaga liczebna i technologiczna. A o to nie musisz się martwić.
Odpowiedział spokojnie na pierwsze pytanie. Czyli poza sojuszem nic nie chroniłoby Rzeszy. Czyli w praktyce żadnej ochrony, niech ma się na baczności.
- Okres sojuszu będzie trwał tyle, ile będziemy potrzebować. Niedługo, z pewnością. Musimy być czujni i zaatakować pierwsi ZSRR nim Stalin zaatakuje nas. Ale jestem pewien, że zdążył się odpowiednio przygotować. Będziesz to robić cały czas, nie zmarnujemy ani chwili - zapewnił. - Jeszcze jakieś pytania, czy wszystko już jasne?
Nie spuścił wzroku z Trzeciej Rzeszy. Cokolwiek teraz nie powie Ludwig, to może być pewien co do jednego - jego wódz z tego pomysłu najwyraźniej nie ma najmniejszego zamiaru rezygnować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
III Rzesza
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 373

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pon Lut 25, 2013 10:34 pm

To nadal brzmiało dla niego jak wyrok. Nie umiał się pozbyć tego nieprzyjemnego wrażenia. W ogóle nie chciał myśleć o Ivanie a co dopiero do niego pojechać albo niedaj on by tu przyjechał żeby złożyć mu wizytę. Pewnie wszystko i tak okrze się w trakcie bo to nie od nich będzie zależeć a od ich szefów, którzy mogli sobie obmyślić co chcieli. Kto wie czy w końcu nie wymyśla jakiegoś spotkania w Polsce, pewnie nie zdziwiłby się tym specjalnie.
-Ich verstehe -otarł z lekkim niepokojem:
-Więc od tego kto pierwszy się uzbroi będzie zależeć wygranie tej znaczącej inicjatywy. Gdyby udało mi się wyeliminować ZSRR nikt nie staną by już na drodze przejęcia strefy w pływów w Europie. Choć nadal są jeszcze Anglia i USA. Ta dwójka jednak nie powinna szczególnie mi zagrażać. Ameryka nie miesza się w Europejskie konflikty a Anglia zdecydowanie osłabła i straciła na znaczeniu po ostatniej wojnie.
Zawarcie sojuszu ze potęgą wschodu naprawdę mogło by go utwierdzić w przekonaniu, że kontroluje sytuacje na zachodzie. Oczywiście pewnie jeszcze wiele się zdarzy nim uzna to uczciwie za prawdę. Wiedział już jednak na kogo może liczyć, choć nadal miał nadzieję, że sojuszników nadal będzie przybywać.
Musi tylko pokazać swoją potęgę i gotowość do działania. Wtedy więcej krajów uzna, że nie powinno mu wchodzić w drogę. Za pewnie nie zabraknie też tych neutralnych, nie wnoszących zupełnie nic do tego konfliktu, tu też lista była dość przewidywalna.
-Ja, mein Führer. Jak dla mnie czas jest jedną z tych rzecz, które zabezpiecza przed nieprzewidywalnym zagrożeniem. Tak, tylko dzięki ludziom i technice mogę osiągać sukcesy, ale dobra strategia warunkuje straty i powodzenie. Nawet zawierając sojusz z ZSRR nie jestem w stanie przewidzieć i dobrze rozegrać otrzymaną od życia szanse. Jednak taka jest prawda: stąpając po cienkim lodzie mogę zajść znacznie dalej..
Czyżby mu uwierzył? Mogło by się wydawać, że on zaczyna pojmować to wszystko co Hitler sobie obmyślił. Bardzo się starał robić wszystko by nadążać za tym co postanawiał wódz. Na pozór prosty i logiczny plan wydawał mu się jednak w praktyce jednak bardzo dużym poświeceniem, a raczej wręcz szaleństwem. Jednak Polska mu odmówił, mimo iż początkowy plan miał zakładać zupełnie coś odwrotnego teraz nagle zaczął sobie zdawać sprawę, że od swojego sąsiada pójdzie do swojego wroga by się z nim sprzymierzyć jakby nigdy nic. Jakby wyjazdu do Warszawy w ogóle nie było.
Słuchał tak Hitlera nadal bardziej przekonany jednak nadal zmelancholizowany. W końcu wiedział, że nawet mówiąc o tym jak bardzo nie chciał by mieć jakiegokolwiek związku z Rosjaninem zostanie zanegowany.
-Nein, mein Führer -rzekł na koniec nieco strudzonym tonem.

_________________



Spürst du den Sturm
Was für ein göttlicher Wind
Sag mir fühlst du die Kraft
Die deine Seele durchdringt
Du kennst den Weg und
Ich bin der Pilot
Auf dieser hauchdünnen Bahn
Zwischen Leben und Tod.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Lut 27, 2013 7:48 am

- Od początku musimy pozostać czujni - mruknął.
Spoważniał nieco. To nie będziee takie proste. Będą musieli wiiele za to zapłacić, a jednak wciąż jest to dla nich opłacalne.
Wygranie tej wojny będzie najlepszym, co może ich spotkać, jednak na razie muszą się dobrze do niej przygotować. Szykują się nie od wczoraj, ale wciąż tak wiele rzeczy wypadałoby dopracować... Na szczęcie ma od tego odpowiednich ludzi, którzy dobrze znają się na tym, co robią.
Ale czy to wystarczy? Hitler nie ma takiej pewności, chociaż na chwilę obecną nie zakłada, ba, nawet nie myśli o tym, że mogliby przegrać.
Nie ma takiej opcji, po prostu nie ma i być nie może. A na razie musi zrobić wszystko, żeby tak właśnie było.
Dlatego pomimo, że wyraźnie spoważniał, wciąż uśmiecha się lekko do Trzeciej Rzeszy i stara się dalej nad sobą panować.
- Cieszę się, że wszystko rozumiesz i nie masz już więcej pytań, możesz w takim razie zająć się już wprowadzaniem mojego planu w życie. Rozumiesz przecież, że nie możemy z tym zwlekać. Zaufaj mi. Odpocznij sobie. Za parę dni czeka nas wyjazd do Moskwy.
powiedział jeszcze i uznał spotkanie za zakończone.


[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Wto Kwi 16, 2013 8:55 pm

Praca, praca i jeszcze raz praca. Tylko tym żyła Angela od zawsze. Najtrudniej było w okolicach wojen, co w sumie jest zrozumiałe.
Czasami cieszyła się, że jest autonomicznym państwem lecz landem, gdyż spoczywało na niej mniej obowiązków. Nie była odpowiedzialna za całą rodzinę tak jak jej braciszek Ludwig.
Była jednak najważniejszym landem, co było również pewnym rodzajem wyróżnienia ale i dawało jej więcej pracy.
Pewnego dnia jej ukochany szef postanowił się z nią widzieć, więc przerywając swoje monotonne codzienne obowiązki ruszyła korytarzem w stronę gabinetu Hitlera.
Mijała kilka osób, które dyskretnie odwracały wzrok, kiedy przechodziła. Była tak odrażająca, że niektórym było bardzo przykro na samą myśl o tej personifikacji. Łączyła w sobie brzydotę wszystkich Niemek. I nie chodziło tu o jakieś zmarszczki lub krzywy nos - Angela była po prostu strasznie nijaka, aseksualna i z twarzą identyczną do twarzy wielu przedstawicieli męskiej części jej rodziny.
Po krótkim czasie Berlin dotarła pod drzwi gabinetu Hitlera. Zapukała krótko.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Wto Kwi 16, 2013 9:03 pm

Szykował wojnę, musiał jak najlepiej do tego przygotować Rzeszę. A jednocześnie nie chciał zwlekać, chciał jak najszybciej ją wywołać.
Doprowadzało to przede wszystkim do nawału pracy niemal u wszystkich, nieprzespanych nocy i zszarpanych nerwów. Owszem, on sam radził sobie całkiem-całkiem - w końcu od czego ma się odpowiednich ludzi?
Są jednak takie momenty, w których trzeba po prostu wszystko skontrolować. Zwykle ograniczał się do tego, aby poprosić o przyniesienie raportów oraz zdanie relacji Trzecią Rzeszę. Jednak teraz Ludwig był, mówiąc delikatnie, nieco zajęty. Nie mając go w pobliżu nie pozostało mu nic innego jak posłać po kogoś innego.
I w tedy przypomniał sobie o Angeli. Nie znał jej za dobrze, jakoś tak zawsze nie było okazji do poznania się, zdarza się.
A teraz taka okazja się trafiła. Nie zastanawiał się nad tym długo, po prostu po nią posłał. A teraz pozostało mu czekać. Nie naczekał się długo - wkrótce usłyszał pukanie do drzwi. Zjawiła się nad wyraz szybko i punktualne.
Uśmiechnął się lekko do siebie.
- Wejść.
Przyzwolił, patrząc w stronę drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Kwi 17, 2013 8:52 pm

Nacisnęła klamkę, otworzyła drzwi i weszła uderzając ogromną falą brzydoty w Hitlera. Nawet się cieszyła, że w końcu będzie mogła zrobić coś dla niego osobiście. Chciała poznać jego osobę aby wiedzieć z kim ma do czynienia. Widziała wiele jego występów publicznych, dzięki którym zdobył on u niej szacunek i uznanie.
Postąpiła kilka kroków w przód zamykając za sobą drzwi. Jako, że była kobietą, przeleciała wzrokiem gabinet, jednak chodziło tu bardziej o możliwą analizę psychologiczną Hitlera na postawie wystroju pomieszczenia, niż o stwierdzenie czy jest ładnie lub też nie.
- Guten Morgen, Führer - przywitała się głosem całkowicie wypranym z emocji. - Czekam na rozkazy.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Czw Kwi 18, 2013 3:54 pm

- Witam.
Wbił spojrzenie w Berlin. No tak. Spodziewał się... spodziewał się czegoś nieco innego. Na przykład czegoś takiego jak ta śliczna, kochana Szlezwik...
Nie, nie myśl w ten sposób. W pierwszej kolejności to ma być wierny żołnierz. Będę traktować ją tak, jak na to zasługuje. Tu liczy się jej praca i wiedza, a nie wygląd. To nie burdel.
Uśmiechnął się do niej lekko.
- Proszę, usiądź.
Wskazał na krzesło przy swoim biurku.
- Posłałem po Ciebie, abyś przyniosła mi raporty z ostatniego miesiąca. Rozumiem, że je przyniosłaś?
Jego głos był miły, wręcz uprzejmy.
Musi na to spojrzeć pozytywnie. Jakkolwiek wygląd, od pierwszego wrażenia, nie zapowiada nic dobrego, tak z tego co słyszał, Berlin jest sumienną osobą na której będzie mógł polegać.
To nie będzie taka Heike, która nic, tylko knuje za plecami człowieka, jakby tu na niego zamach zrobić! Pomyślał, dodając sobie otuchy. Czuł się już niemal całkiem pocieszony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Czw Kwi 18, 2013 4:02 pm

Zauważyła ten cień odrazy i szoku, który przeszedł przez twarz Hitlera. Nie tego się spodziewał.
Angela była przyzwyczajona do tej reakcji ale nie obchodziło jej to w ogóle. Zawsze powtarzała, że wygląda się nie liczy. A może ona po prostu ma kompleksy? Może się jeszcze taki nie narodził coby wydobył z niej prawdziwą kobietę?
HAHAHA, bardzo śmieszne.
- Ja, przyniosłam.
Usiadła więc na wskazane miejsce. W ręce trzymała teczkę z potrzebnymi papierami, które położyła na biurko szefa.
- Proszę.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Czw Kwi 18, 2013 4:13 pm

Głęboki wdech.
Wydech.
Lekki uśmiech.

Wszystko będzie dobrze. Proszę, już się z nią dogaduje!
- Danke.
Kiwnął lekko głową, cały czas pilnując, aby na jego ustach błąkał się lekki uśmiech. Sięgnął po dokumenty.
- Tak, przejrzę je zatem ... gdzieś na dniach.
Stwierdził na głos, z lekkim zastanowieniem. Zerknął na Berlin.
- Chcesz mi coś powiedzieć? Może coś Cię niepokoi, albo jest coś, co powinienem wiedzieć?
Zaczął dopytywać. Skoro jest już tym Wodzem, to wypadałoby zacząć interesować się tym co się dzieje.
Szczególnie, że może okazać się to dosyć ważne. Kto wie, może dzieje się tam coś niepokojącego, a nikt nie raczył mu o tym jeszcze powiedzieć? A przecież ze wszystkimi informacjami powinien być zawsze, ale to zawsze, na bieżąco!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Czw Kwi 18, 2013 4:24 pm

- Nie. Wszystko jest dobrze - odpowiedziała krótko.
Coś dziwnie miły był ten facet. Ale chyba go polubiła. Wyglądał trochę jak nieporadny chłopiec, który myśli, że uśmiechem zakryje swoje wady.
- Wszystko mam pod kontrolą, nie musi szef się martwić.
Uznała, że rozmowa jest skończona ale nie wstała, wolała poczekać na jego wyraźny rozkaz.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pią Kwi 19, 2013 12:25 pm

- W takim razie cieszę się, że nad wszystkim panujesz i tak dobrze sobie radzisz.
Zapewnił, uśmiechając się po raz kolejny.
W milczeniu przekartkował raporty, a następnie odłożył je na biurko. Tak, zdecydowanie zajmie się nimi później. Znacznie później.
Albo dam je Goebbelsowi. On chyba nawet lubi takie biurokratyczne zabawy, podczas, kiedy mnie to tylko nudzi... przecież jestem artystą, a nie urzędnikiem!
Spojrzał na Angelę. Wygląda na to, że czas już podziękować jej za spotkanie. No tak. Nawet trudno nazwać to spotkaniem - kazał przynieść raporty, nic więcej. Mimo to...
- Nie chcę zajmować twojego cennego czasu, Berlin, więc jeśli nie masz mi nic więcej do przekazania, możesz iść. Chociaż jakbyś znalazła wolną chwilkę, mogłabyś do mnie zajrzeć po skończonej pracy. Mam na myśli, na przykład, jakąś luźną rozmowę przy herbacie. Jeśli mamy współpracować, powinniśmy siebie poznać. Bo na czym innym mamy zbudować wzajemne zaufanie?
Posłał jej kolejny uśmiech. Przede wszystkim musi znaleźć wspólny język z jak największą ilością wszelkich personifikacji, z którymi przyszło mu... współpracować. Bez tego może narobić mu się za wiele konfliktów wewnętrznych. A w takich warunkach prowadzenie wojny byłoby wyjątkowo uciążliwe...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Kwi 20, 2013 7:48 pm

Lepiej się poznać? Osobiście uważała, że jej wiedza o Hitlerze jest wystarczająca, ale skoro on chce ją poznać, to czemu nie?
- Gut. Jaki termin byłby dla pana dogodny? W tym tygodniu luźniejszy dzień mam we wtorek i w czwartek a także dzisiaj.
Im szybciej tym lepiej, pomyślała. Nie było dla niej wielką rozrywką spotykanie się z ludźmi, nawet jeśli byli jej szefami. Byli przecież zupełnie różnymi istotami. No ale skoro to szef to spotkać się musi, Angela nie była niegrzeczna dla szefów. Angela bardzo kocha swoich szefów. No, nie ważne.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Kwi 21, 2013 3:58 pm

Zamyślił się na krótki moment.
Musiał zrobić sobie szybkie przypomnienie, co zaplanował na ten tydzień i kiedy będzie mógł pozwolić sobie na spotkanie z Angelą.
Wygląda na to, że im później, tym więcej spraw go czeka. Nie ma w takim razie co zwlekać.
- Myślę, że dzisiaj. Tak, to będzie najbardziej odpowiedni termin.
Stwierdził w końcu. Nie ma co zwlekać, niektóre rzeczy najlepiej zrobić z marszu, póki jeszcze pamięta się to, co chce się powiedzieć.
Znowu uśmiechnął się lekko. No, to sprawa załatwiona.
- W takim razie widzimy się później. A na razie możesz odejść, zająć się swoimi sprawami. Nie zatrzymuję Cię już dłużej.
Przyzwolił Angeli na wyjście. Berlin wyglądała mu na pracowitą, nie chciał jej więc przetrzymywać. Sam ma zresztą parę spraw, które wypadałoby jeszcze dzisiaj zrobić. A kiedy niby je zrobi, skoro później znów odwiedzi go Berlin?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Kwi 21, 2013 5:07 pm

- Guie miała przed spotkaniem właściwie nic do roboty, pojechała na siłownię.
Ćwiczyła sobie tak jak lubiła w w końcu skończyła.
Przebrała się i postanowiła wrócić już do szefunia.
***
Nieśpiesznym krokiem ruszyła w stronę gabinetu Hitlerka. Zapukała do drzwi.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Kwi 24, 2013 7:31 am

Kiedy został sam oddał się sztuce. Z przyjemnością zabrał się za tworzenie kolejnego szkicu. Czas leciał wtedy tak szybko, nic nie miało większego znaczenia. Nic, tylko ten szkic. Kiedy kończył go poprawiać i szykować pod coś większego, usłyszał pukanie.
Och, więc to już, uśmiechnął się lekko.
Bez pośpiechu schował szkic do biurka i usiadł sobie wygodniej. Odchrząknął.
- Ależ proszę, wejdź.
Zaprosił do środka, gotowy na jej wizytę. Cóż, nawet bardzo dobrze się składa. Drobna przerwa w tworzeniu z pewnością mu się przyda. Oderwie się od tego na moment, odświeży i z nowymi siłami twórczymi oraz z nowymi pomysłami powróci do kończenia swojego szkicu.
A na razie ma gościa.
Może być całkiem zabawnie.
- Proszę, siadaj. Zaraz będzie herbata.
Zaprosił ją znowu bliżej siebie, nie czekając aż ta zdąży cokolwiek powiedzieć. Uśmiechnął się lekko.
Tak, może być rzeczywiście całkiem zabawnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Kwi 24, 2013 8:34 am

- Gut - odparła krótko i zajęła wskazane miejsce. Tym razem nie była w mundurze, lecz w prawie-że-męskim garniturze, w którym wyglądała tak brzydko, że oko Francji nie zarejestrowałoby jej obecności nawet w odległości 5 mm.
Ale przecież nie przyszła tu na podrywy - czego w ogóle nie uznawała, nie wspominając o wchodzenie w kontakty osobiste z ludźmi a szczególnie z własnymi przełożonymi.
Angela miała wrażenie, że przerwała w czymś Hitlerowi, jednak zupełnie nie interesowało jej czy to było niewinne fapanko czy rysowanie kółeczek na kartce.
I wtedy przypomniało jej się, że miała kupić krem do rąk. Nie była to nagląca sprawa, jednak bardzo nie lubiła suchych dłoni.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Czw Kwi 25, 2013 8:21 pm

- Cóż, cieszę się, że Cię widzę.
Spróbował zacząć rozmowę od jakiejś miłej formułki. Nie to, żeby ta była jakaś najwłaściwsza.
Można powiedzieć, że był to bardziej odruch.
Odruch zresztą bardzo przydatny, szczególnie jeśli chciało się zachować jakieś dobre stosunki z co niektórymi.
Odkaszlnął, domknął jedną z szuflad.
- Tak - westchnął, panicznie szukając w myślach jakiegoś bezpiecznego tematu.
Czegoś nie związanego z pracą, czegoś przyjemnego, miłego, o którym można by swobodnie rozmawiać...
- Więc tak... - powtórzył, nieco zakłopotany.
Kiedy do głowy, nagle, przyszedł mu odpowiedni temat.
- Interesujesz się sztuką?
No co? Każda okazja, żeby pochwalić się swoimi dziełami jest dobra...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Nie Kwi 28, 2013 3:56 pm

Tak bardzo widziała jak się starał a nie mógł. Uroczo.
- Niespecjalnie - odpowiedziała na zadane pytanie. - Obrazy, rzeźby i architektura średnio mnie ciekawią, lecz lubię chodzić do teatru. A pan? Słyszałam, że bawił się pan kiedyś w artystę.
Czy ją to interesowało? Oczywiście, że nie, ale w żadnym stopniu nie dała tego po sobie poznać. Spojrzenie swe skupiła całkowicie na Hitlerze pokazując jak bardzo angażuje się w tą rozmowę.
Powrót do góry Go down
Adolf Hitler
Zimne Słowa
avatar

Male Liczba postów : 621

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pon Kwi 29, 2013 1:44 pm

Mówiąc bardzo delikatnie, poczuł się mocno zawiedziony. W takim wypadku ciężko będzie rozmawiać o sztuce.
A on tak bardzo lubi ten temat...!
I... czy ona stwierdziła, że bawił się kiedyś w artystę? Przecież to ani przez moment nie była zabawa! Poza tym, on wciąż jest artystą.
Roześmiał się lekko, siląc się na swobodę. Chociaż średnio mu to wyszło.
Westchnął głęboko.
- Ależ to nie była zabawa - sprostował, starając się, aby jego głos brzmiał uprzejmie. - A artystą wciąż jestem. Tworzę obrazy, które podziwia cały świat!
Pochwalił się, nie ukrywając dumy.
- Teatr, ależ oczywiście! - podchwycił też szybko.
No, może ta rozmowa nie będzie katastrofą, skoro mogą porozmawiać o teatrze! Tak, o teatrze też może dużo mówić. Co za szczęście...
- Uwielbiam chodzić do teatru, to bardzo rozwija osobowość, charakter - zapewnił z przekonaniem i uśmiechnął się lekko. - Chociaż ostatnio, przez te obowiązki, nie mam na to zbyt wiele czasu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet Führera
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Trzecia Rzesza-
Skocz do: