IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kawiarnia "Królewska"

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
WielkieKrólestwoSzlezwiku
Cichy Głos
avatar

Female Liczba postów : 117

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Królewska"   Wto Gru 04, 2012 6:46 pm

- Wiesz co Schwester? Ja po prostu powinnam zaakceptować to jaka jestem, a nie ciągle marudzić, że czegoś nie umiem albo, że jestem płaska. – powiedziała swobodnie, próbując rozładować i zatrzeć ślady poprzedniego pytania i odpowiedzi.
Na początku skrzywiła się, gdy Heike położyła jej dłoń na głowie, poczuła się jak dziecko, które zostaje pocieszane przez rodzica, jednak szybko zmieniła zdanie i uśmiechnęła się słodko. Zawsze zastanawiała się jak to jest będąc całkiem zwyczajną dziewczyną. Nie żeby nie lubiła swojego aktualnego życia i statusu społecznego, ale tak to nie mogła zajmować się tym co kocha. Kiedyś zawsze marzyła o zawodowym malarstwie, ale plany wzięły w łeb. Nie pozwolono by jej iść na studia, bo ktoś musiał zajmować się handlem. Dlatego obrazy, płótna, farby i sztalugi trzymała na strychu, gdzie urządziła swoją małą pracownie. Ciekawa była jakie to Heike miała marzenia… Nie wypadałoby tak się spytać wprost, bo to taki śliski i nieprzyjemny temat…
- To mogło mi się wydawać. – odpowiedziała szybko, uśmiechając się przepraszająco. Chyba popadała powoli w skrajność, a tak unikała i bała się tego! Jeśli da się temu rozwijać dalej, to nie będzie dla niej za wesoło. – Heike, proszę, nie porównuj mnie do Adolfa… To jest cios poniżej pasa.
Zmieniała temat. Czy mogło być jeszcze gorzej? Musi się skupić na właściwym torze rozmowy, a nie tak skakała z pytaniami niczym wyskakujący Maciej z konopi.
- Więc wychodzi na to, że to wina nas wszystkich jaki jest Ludwig… Mogliśmy być dla niego bardziej surowi, a nie wzdychać do niego i głaskać po głowie na każdym kroku. Chyba robiliśmy to dla tego, że to była nasza nadzieja, ale teraz stał się za bardzo pyszny. Chyba raz powinien dostać w tyłek od losu, ale teraz martwię się czy nie stanie się to naszym kosztem… - powiedział nieco przestraszonym, ale bardzo dojrzałym tonem. Po części ta cała sytuacja to też była z jej winy. W końcu rozpieszczała Młodego jak się dało.
Gdy Rzesza był mały ona sama przechodziła w tym czasie wiele zmian w sobie. Starała się naprawić w sobie wszystko i zrozumieć niektóre rzeczy, które ją otaczały. Zrozumiała wtedy, że jedyne co umie robić to handel i ma do tego smykałkę. Zaczęła uniezależniać się od Prusaka, a znowu skupiła się na swojej relacji z bratem. W końcu Alex to dla niej było wtedy wszystko.
- Wiesz, myślę, że jak rzucisz się mu na szyję i powiesz, że oświeciło cię i zawsze kochałaś Sebastiana, to nawet Martin by wstydził się twojego zachowania. Może powinnaś pogadać z nim tak szczerze? I na spokojnie najlepiej. – rzekła powoli, zastanawiając się czy jej słowa mają jakiś sens. – Upicie? Nie wiem czy to do końca dobry pomysł, nie no, nadal on gada o Saarze? Myślałam, że mu przeszło… Ale bracia czasami są kochani, nie uważasz? – dodała z uśmiechem, zdając sobie sprawę jaki Alex potrafi być dobry.
Nieco jej zrzedła mina, gdy zorientowała się, że Heike może domyślić się o co jej chodziło. Przecież to naturalne, że ona też ma czasami… em… Zainteresowania.
- Gilbert to Gilbert… Lubię go, ale nie mam zamiaru pakować się w te bagno jeszcze raz. – zawyrokowała szybko, jednak po chwili spłonęła rumieńcem. – Czyli nie mam u Jurgena szans?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Królewska"   Czw Sty 03, 2013 5:54 pm

- Pierdolisz i to nie bardziej niż ja. Kurwa myślisz, że jak raz się pożrecie to już na zawsze? Weź się kiedyś puknij w łeb…
Albo lepiej. Serb sam się wychylił i puknął Feliks a lekko w czoło, nie za mocno, bo mu się chucherko jeszcze wywróci z krzesłem i obory ruskiej narobi. A tam a kącie wszakże cne damy siedziały.
- Wiesz, co ty to jesteś taka menda i pijawka społeczna, że aż dupa boli. Może być coś robił, a nie tylko z dupą siedzisz i tylko narzekasz. Och ja biedny… Ja to ciągle Turcję po dupie kopałem. Raz mi nawet but ugrzązł między pośladami…
I, zgodnie z teorią wyczucia czasu akurat na wspominkę o częściach tylnych pewnego pana ze wschodu, wtedy musiała przyjść panienka z jego kawusią. Kochaną czarną kawusią. Czarną jak same otchłanie piekielne lub serbska piwnica. Właściwie dużej różnicy między tymi dwoma nie było, choć w czeluściach szatańskich raczej nie uświadczy się samodzielnie składanego roweru.
Powrót do góry Go down
Polska
To tylko słowa...
avatar

Female Liczba postów : 265

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Królewska"   Nie Sty 27, 2013 8:20 pm

- W przypadku Litwy na zgodę nie ma co liczyć. Każde, nawet przypadkowe spotkanie z nim kończy się awanturą, jeśli nie mordobiciem... - wyjaśnił - Idiota nawet nie chce mnie wysłuchać. Ale może masz rację... - mruknął i poczekał aż dziewczyna, która przyniosła Goranowi kawę, się oddali - Jak ostatnio skopałem Iwanowi tyłek, to faktycznie poczułem się lepiej. Ale nie mam ani siły, ani chęci na kolejną wojnę.
Zresztą nie miał czasu na niepotrzebne tłuczenie się z kimkolwiek. Przecież zrujnowane państwo samo się nie odbuduje. Pytanie tylko, ile czasu jeszcze dadzą mu spokój. A co do narzekania... - musiał narzekać, inaczej nie byłby stuprocentowym Polakiem. To ta część mentalności, która już wrosła w polską niepisaną tradycję narodową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Królewska"   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia "Królewska"
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rynek Główny-
Skocz do: